kuba_gd napisał(a):
za
http://www.policyjni.pl/Policyjni/1,911 ... ekcje.htmlCytuj:
Pistolet miał w plecaku, a naładowany magazynek w kieszeni spodni. Uczeń zawodówki z Kraśnika Fabrycznego na Lubelszczyźnie przyszedł do szkoły z bronią. Został zatrzymany przez policję.
O tym, że 17-latek przyszedł do szkoły z bronią policjanci dowiedzieli się w wyniku działań operacyjnych. Pojechali na miejsce i w obecności dyrektorki szkoły poprosili ucznia na korytarz. Tam przeszukali jego plecak, w którym znaleźli rzadki egzemplarz polskiego pistoletu VIS, którego w czasie wojny używali m.in. polscy oficerowie. Uczeń przyznał, że w kieszeniach ma jeszcze magazynek i amunicję. Broń była w pełni sprawna.
Chłopak tłumaczył, że pistolet znalazł w domu, podczas remontu i że jest to broń należąca przed laty do jego dziadka. Nie potrafił jasno odpowiedzieć na pytanie, po co przyniósł ją do szkoły. - Powiedział tylko tyle, że chciał ją zakopać - mówi Janusz Majewski z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku.
17-latek został zatrzymany. Dziś będzie doprowadzony do prokuratury. Może odpowiedzieć za nielegalne posiadanie broni, które zgodnie z Kodeksem Karnym jest zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
[ img ]
To znaczy, że ta sztuka też była w rękach gangsterów ?
Chyba zaczynamy popadać w paranoję. Każdy ładny i sprawny egzemplarz broni
ma być egzemplarzem przestępczym a tylko destrukty są egzemplarzami kolekcjonerskimi ?
Nie pisali w artykule, że broń przejęli od zorganizowanych grup przestępczych.
Gdyby tak było, pochwaliliby się tym.
Widzę Lipek, że jesteś ekspertem od zachowań gangsterów ;) .
A wiesz, że niektórzy ludzie (zwłaszcza ze starszego pokolenia) chowa
pieniądze w różnych dziwnych skrytkach ze strachu wcale nie przed zrabowaniem
tylko w obawie przed utratą w majestacie tzw. prawa (pamiętają "wymianę" z czasów
głębokiej komuny).
Z bronią jest podobnie, u kolekcjonerów zwłaszcza, wszak to lokata kapitału.
A handel, cóż ... Może ktoś potrzebował pieniędzy, a miał podwójną sztukę broni,
nieopatrznie sprzedał to np. prowokatorowi albo :cop miała jakieś przecieki, że dany
kolekcjoner MOŻE posiadać broń i obserwowali go, może ktoś w śledztwie załamał się zaczął sypać.
Weź pod uwagę, że jest to kolejne na przestrzeni 2 mniej-więcej lat doniesienie o
aresztowaniu ludzi posiadających broń sprzed kilkudziesięciu lat. Zwróć też uwagę,
że nie było tam broni współczesnej, a po co grzebać się w starociach, skoro
można kupić sprawną ( i bardziej pewną) giwerkę współczesną.
I dlatego nie dziwię się policji, bo ze sprawnego VISa czy Waltera można tak samo dobrze kogoś odwalic, jak z Glocka.
Najlepiej zakazać posiadania bagnetów i szabel, bo też można ludzi (jak to ująłeś) "odwalać". I noży
kuchennych (zwłaszcza do mięsa). Tudzież szpikulców wszelkiego typu do sprawdzania kruchości ciasta.
Siekier, wideł, kos, sierpów.
To człowiek zabija, nie broń.
_________________
I o jaką ilość chodzi ? Tam było kilka pistoletów i jeden karabin. I sten.
I nie ma żadnej pewności, że posiadacz broni miał naboje - aresztowano
kilku ludzi i mogą to być różne sprawy (np. posiadacz nabojów <o>
może nie mieć nic wspólnego z kolekcjonerem, a kolekcjoner z właścicielem strzelby).
Więcej broni współczesnej przejęto ostatnio na Śląsku i usiadło bodajże 23 policjantów,
bo sprzedawali broń, a "papierkowo" ją niszczyli - czytałeś o tym ?