|
Witamy na forum! :piwo
Mozna wiedziec z czym kolega biega (wykrywka)? Pieniadze niezbedne na wyjazd nie sa az takie duze, zwlaszcza gdy jedziesz gdzies w okolice, bierzesz rower zamiast auta i najgorsze koszty masz z glowy, choc oczywisice nowe baterie, środki od kleszczy i krwiopijców itp kosztuja ale mysle ze za przecietne kieszonkowe idzie to kupic. Co do rodzicow: moi tez byli na samym poczatku przeciwni - bali sie niewypalow i twierdzili ze to tylko strata czasu łazic tak skoro nic nie znajde. Jednak gdy zobaczyli jabla w akcji, pierwsze fanciki to od razu zmienili zdanie, kupili mi garreta - tu dodatkowo pomogl argument ze remont piwnicy sie szykuje i ze moze znajdziemy w niej jakies pożydowskie złoto (moj dom stoi na ruinach zbombardowanego domu zydowskiego). Złota nie bylo, ale 5 kopiejek z 1875 i stara plomba tez sie bardzo spodobaly. Teraz uwazaja moje hobby za cos wspanialego, a po pierwszej rzymskiej monecie nawet za cos niesamowitego. Tak wiec pokazuj rodzicom fanty to zmienia zdanie :)
Pierwsze miejscowki ciezko jest błąd ortograficzny!!! ma być "znaleźć", ale na Twoim miejscu wybrałbym sie na kilka losowych pól i troche oswoił sie z wykrywaczem, nabrał doswiadczenia w obsludze itp. Szukaj starych traktow, mozesz szukac na leśnych to wtedy szukanie drobnicy pokrywa sie z militarka (mowie na wlasnych doswiadczeniach - w jednym dolku znalalzem 2 guziki liberyjne i łuske od mausera II-wojna ktora byla troche płyciej), warto tez porozgladac sie za starymi krzyżami i kapliczkami, a juz zwłaszcza za ścieżkami do nich prowadzacymi.
Co do ludzi to dziwne, bo z reguły o ile nie niszczymy ich mienia to sa przyjaźnie nastawieni, ciekawi ich nasz sprzet, a nawet coś podpowiedza (dzieki podpowiedzi jagodzarza znalazlem polski pistolecik (straszak) przedwojenny wiec wiem co mowie). Trzeba być tylko uprzejmym, nie być dzikusem , porozmawiac, pokazać fanty, no i przede wszystkim NIE ZOSTAWIAĆ SYFU czyli zasypywać wszystkie doły i nie rozrzucać śmieci!!!
Pozdrawiam nowego kolege! :1
|