Teraz jest środa, 4 lutego 2026, 23:33

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mozna? Mozna.
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 17:08 
Offline
Mr. Sturmgewehr

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2005, 20:18
Posty: 954
http://wiadomosci.onet.pl/1573689,2678,1,kioskart.html

Cytuj:
Dokopać się do historii

Armia archeologów-amatorów na nowo pisze brytyjską historię

Domorośli archeolodzy napełniają swoje kubełki i plastikowe pudełka zniszczonymi, skorodowanymi monetami i innymi drobnymi znaleziskami. Te niepozorne przedmioty pomagają nam zupełnie inaczej spojrzeć na wiele faktów z naszej historii.

W latach prosperity błyskawiczny rozwój profesjonalnej archeologii wspomagany był ciągłym dopływem dużych pieniędzy. Dziś, w dobie kryzysu, wiele źródeł finansowania wyschło – ale skutecznie zastępuje je społeczny zapał ludzi, którzy chcą odkrywać historię leżącą pod naszymi stopami. W ten sposób znajduje się kolejne prehistoryczne wioski i osady, rzymskie warownie i świątynie czy nieznane historykom szlaki handlowe.

Zgodnie z prawem, aby wykopać choćby kamyk ze znajdujących się na listach wykopalisk starożytnych monumentów czy budynków, trzeba mieć specjalną licencję, a każde nowe znalezisko musi być zgłoszone. Ale każdy może sobie kupić wykrywacz metali (szacuje się, że w Wielkiej Brytanii jest 180 tysięcy takich urządzeń) i pójść z nim na przykład na świeżo zaorane pole, rzecz prosta za zgodą właściciela. Bezprecedensowe zainteresowanie archeologią sprawia, że postępują w ten sposób tysiące ludzi – a znaleziska, które zgłaszają, choć bezwartościowe w kategoriach finansowych, są bezcennymi skarbami z punktu widzenia nauki.

– To prawdziwa rewolucja – mówi Sam Moorhead, pracujący w British Museum specjalista w dziedzinie monet odpowiedzialny za starożytne pieniądze zgłaszane do Portable Antiquities Scheme (PAS, instytucji zajmującej się rejestracją znalezisk i współpracą z archeologami-amatorami).

Tego typu drobne, amatorskie znaleziska zgłaszane są w Wielkiej Brytanii od 1996 roku. Zadaniem PAS jest ich katalogowanie i nanoszenie na mapy, a także pośredniczenie pomiędzy amatorami z wykrywaczami metali a "prawdziwymi" archeologami, którzy jeszcze niedawno traktowali tych pierwszych jak zwykłych szabrowników.

Dziś co roku zgłaszanych jest 50 tysięcy znalezisk (wytluszczenie moje - dect) – od grotów strzał z epoki brązu po plakietki z czasów II wojny światowej. Amatorzy zdają już sobie sprawę, że archeolodzy zmienili podejście i naprawdę interesują się ich odkryciami.

Drobne znaleziska pomogły zidentyfikować nieznany wcześniej rzymski fort w Kornwalii – choć naukowcy długo sądzili, że istniały tu tylko trzy takie twierdze. Dziś wiadomo, że duży fort istniał w miejscu, gdzie dziś znajdują się przedmieścia Dartmoor. – Byłem tam – mówi Moorhead. – Nawet dziś jest to ponure, puste i wietrzne miejsce. Nikt wcześniej nie miał pojęcia, że niegdyś stacjonowali tu Rzymianie.

Moorhead wrócił właśnie z Warwickshire, gdzie spotkał się ze starszym mężczyzną który przez całe życie zgromadził kolekcję ponad tysiąca starych monet znalezionych na niewielkim, wiejskim obszarze, na którym według podręczników historii nic specjalnego się nie wydarzyło. – Gwarantuję, że kiedyś znajdziemy tam coś ciekawego – mówi ekspert. – Znalezione monety dowodzą istnienia handlu w czasach przed przybyciem Rzymian na Wyspy Brytyjskie, choć przez wiele lat naukowcy uważali, że w tych czasach we wschodniej Anglii niemal nie funkcjonowały pieniądze.

Archeologia robi się w Wielkiej Brytanii coraz bardziej popularna. Miliony ludzi włączają się w programy takie jak "Coast" czy "Time Team", wydziały archeologiczne na uczelniach przeżywają oblężenie. Rada Archeologii Brytyjskiej (Council for British Archaeology) co roku organizuje letni festiwal, w ramach którego odbywa się mnóstwo dni otwartych, wypraw na tereny wykopaliskowe i wykładów – to największa tego typu impreza na świecie. 200 tysięcy ludzi działa w lokalnych stowarzyszeniach archeologicznych – niektóre z nich podejmują nawet wieloletnie, profesjonalne projekty naukowe.

Zainteresowanie archeologią wzrosło w latach dziewięćdziesiątych, kiedy firmy budowlane zostały zmuszone do finansowania badań archeologicznych w miejscach, w których chciały stawać nowe budynki. W okresie prosperity odnaleziono dzięki temu mnóstwo niezwykle cennych przedmiotów, między innymi zapieczętowaną trumnę ze zwłokami rzymskiej damy w Londynie, zwłoki łucznika w Amesbury, a także wiele sztyletów, ozdób i naczyń, takich jak szklany półmisek z czasów rzymskich składający się z tysiąca małych szklanych kwiatków.

Później jednak, kiedy zaczął się kryzys finansowy, skończyły się także badania archeologiczne finansowane przez deweloperów.

Zespół archeologiczny Paula Belforda w Ironbridge Gorge w Shropshire prowadził niegdyś badania na zlecenie firm deweloperskich i drobnych inwestorów. Dziś byli klienci Belforda usiłują przetrwać recesję i nie mają pieniędzy na wykopaliska. – Nawet w dobrych czasach nie było to zajęcie bardzo dochodowe – mówi archeolog. – Dziś mamy niewiele pracy, a konkurencja jest silna. Ostatni rok był dla nas naprawdę trudny.

Podobne doświadczenia mają archeolodzy w całym kraju. Według brytyjskiego Instytutu Archeologicznego (Institute for Archaeology, IfA) coraz więcej archeologów traci pracę. – Od lata 2007 roku zlikwidowano 660 takich stanowisk – mówi Kenneth Aitchison z IfA. – To 10 proc. wszystkich miejsc pracy dla zawodowych archeologów w Wielkiej Brytanii.

Niektórzy uważają, że ten wstrząs to dobry moment, aby zatrzymać się i przemyśleć wiele spraw. – To czas na ochłonięcie – mówi profesor Geoffrey Wainwright, były szef sekcji archeologicznej stowarzyszenia English Heritage i prezes działającego od 300 lat Londyńskiego Stowarzyszenia Kolekcjonerów Antyków. – Powinniśmy zrobić porządki w szafkach i dokończyć zaległe sprawozdania…

Percival Turnbull, szef małego zespołu archeologów z Durham, zgadza się ze starszym kolegą. – To, co wykopano w ciągu ostatnich dziesięciu lat powinno wystarczyć do badań dla kilku pokoleń studentów – mówi. – I mam nadzieję, że tak będzie, bo jaki sens ma odkopywanie tego wszystkiego, jeśli nikt nie będzie tego badał i analizował?

David Thackray, szef działu archeologicznego organizacji National Trust chroniącej przyrodnicze i kulturowe dziedzictwo Wielkiej Brytanii, przy pomocy coraz większej liczby ochotników organizuje projekt, który najprawdopodobniej będzie działał jeszcze długo po jego śmierci. Ponieważ zmiany klimatu i podnoszenie się poziomu mórz zagrażają tysiącom mil brytyjskich wybrzeży, zachodzi potrzeba stosunkowo szybkiego zajęcia się co najmniej 500 stanowiskami archeologicznymi, od warownych osad z epoki brązu po zabudowania gospodarcze z XIX w. – To zadanie na najbliższe 50 lat – mówi naukowiec. – Gdybyśmy zatrudnili wszystkich zawodowych archeologów w kraju, to i tak byłoby ich za mało, aby katalogować, wykopywać i ratować przed zniszczeniem te skarby. Jedyną skuteczna metodą było zaangażowanie lokalnych grup i stowarzyszeń archeologicznych, które zabezpieczają miejsca wykopalisk, pilnują ich i pomagają nam w pracy.

Wszyscy obawiają się, że kłopoty finansowe będą rosły. Już teraz dotacje rządowe dla English Heritage zacznie stopniały – a to prawdopodobnie nie koniec oszczędności. Podobne problemy mają także inne organizacje, także PAS.

– Oto dlaczego prowadzi się dziś mniej badań archeologicznych niż 20 lat temu, choć zainteresowanie archeologią jest większe, niż kiedykolwiek – mówi profesor Mark Horton z Bristol University. Horton ma wyjątkowo bojowy nastrój. To on był konsultantem doskonałego serialu "Bonekickers", gromadzącego przed telewizorami mnóstwo archeologów-amatorów. Niestety, serial zniknął z anteny BBC po pierwszym sezonie.

Profesor Horton prowadził wykopaliska w Zanzibarze, Egipcie, na Karaibach i w Europie. Teraz szykuje się do kolejnej wyprawy naukowej, tym razem na niemiecki archipelag Helgoland – a kiedy tylko stamtąd wróci, rusza do Mongolii. Niestety, jak mówi, takie "skakanie po świecie" nie jest dziś czymś niezwykłym – wielu archeologów zamiast skupić się na jednym miejscu musi w taki sposób zarabiać na życie i przekonywać władze swoich uczelni, że warto im płacić… Jednym ze skutków recesji będzie jego zdaniem znaczący spadek ilości wykopalisk i założenie, że kopać warto tylko tam, gdzie stanowiska archeologiczne są poważnie zagrożone.

Innego zdania jest Geoffrey Wainwright, który z większym optymizmem patrzy zarówno na "amatorską", jak na profesjonalną archeologię. – Nasza dziedzina nauki jako pierwsza odczuje poprawę koniunktury – mówi. – Firmy deweloperskie już mówią o tym, że sytuacja zaczyna się poprawiać. A jeśli mają upatrzone miejsca, w których chcą zacząć budować za kilka miesięcy czy rok, to najpierw będą musiały przeprowadzić prace archeologiczne.

Percival Turnbull podchodzi do sprawy z filozoficznym spokojem i jest umiarkowanym optymistą. – Myślę, że sytuacja ma swoje dobre i złe strony – mówi. – Tracimy i zyskujemy. Może archeologia się zmienia, ale zainteresowanie nią rośnie.

Prosta moneta – niezwykłe znalezisko

Niepozornie wyglądający kawałek metalu znaleziony w Lincolnshire był niewiele wart 1,8 tysiąca lat temu, kiedy trzeba było uzbierać całą taczkę takich monet, aby wypłacić miesięczny żołd rzymskiemu legioniście. A jednak dziś na widok tego znaleziska specjaliści od monet z British Museum niemal skaczą z zachwytu.

Na początku sierpnia ta prosta moneta stała się jubileuszowym znaleziskiem numer 400 000 (od 1996 roku, kiedy utworzono Portable Antiquities Scheme, czyli PAS). Dzięki temu programowi archeolodzy-amatorzy chętnie zgłaszają swoje odkrycia, często dokonane za pomocą prostych wykrywaczy metalu.

Tę monetę znalazł Tim Camm, kierowca ciężarówki z Lincolnshire, który wykrywaczem metalu "bawi się" od ponad 30 lat, a od 1996 roku zgłosił już mnóstwo drobnych znalezisk.

Co w tej monecie tak niezwykłego? Wybito ją za czasów ostatniego cesarza galijskiego, Tetrykusa I, tego samego który bez walki poddał się wojskom Aureliana. Monetę wybito w Galii pomiędzy rokiem 271 a 274 naszej ery. Wiadomo, że waluta Tetrykusa dewaluowała się tak szybko, że jego mennice biły nawet milion monet dziennie – a jednak ten mały kawałek miedzianego stopu jest dopiero czwartym znalezionym egzemplarzem. British Museum, w którym znajduje się jedna z największych kolekcji monet na świecie, dotąd takiej nie miało. Dziś ma – dzięki Timowi Cammowi, który z dumą przyniósł naukowcom swoje niewielkie, mocno podniszczone znalezisko.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 22:31 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Ciekawe co na to nasi archeolodzy?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 22:41 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 16 lutego 2006, 06:10
Posty: 2786
Lokalizacja: Rheinland-Pfalz
Witam,

Lipek napisał(a):
Ciekawe co na to nasi archeolodzy?


Co oni na to? Pan Archeolog Adam Grajweski z WKKWP już napisał w miesięczniku 997 co on na to...
(Czytaj temat niżej)

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 22:49 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Ja nie wiem, czy my mamy gorsze geny, że u nas nie może być normalnie? Przecież nie da się wszystkiego na komunę zrzucić.
Może wysłać ten link panu Grajewskiemu? Ciekawe czy miałby na tyle odwagi i kompetencji, aby się ustosunkować do tego na łamach policyjnego pisemka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 22:58 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 12 listopada 2008, 08:11
Posty: 1675
Lokalizacja: Lubelskie.
Lipek sądzisz że ten artkuł skruszy taki beton?Bo ja szczerze wątpie.. :n


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 23:11 
Offline
Starszy Plutonowy
Starszy Plutonowy

Dołączył(a): wtorek, 9 października 2007, 12:31
Posty: 50
Lokalizacja: świętokrzyskie
"...A mury runą runą runą..."
ale chyba nie za naszego życia :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 września 2009, 00:43 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): poniedziałek, 17 stycznia 2005, 10:47
Posty: 865
Lokalizacja: Kraków/Toruń
f35jsf napisał(a):
"...A mury runą runą runą..."
ale chyba nie za naszego życia :jump


Obawiam sie ze masz racje :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 września 2009, 08:14 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 31 grudnia 2008, 19:57
Posty: 200
Lokalizacja: WLKP
Brytyjczykom nikt nie dał tego w prezencie.
Do It Yourself odnosi się tam nie tylko do sklepów z narzędziami do.......kruszenia betonu :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 września 2009, 10:09 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 3 października 2007, 14:54
Posty: 1639
Lokalizacja: Z mankietu, naramiennika, z ułanki i z lejbika..
u nas chodzi o to aby czasem szary obywatel nie dorobil się wiedzy i kilku pieniążków, bo będzie przecież niebezpieczny dla elit rządzących..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 września 2009, 13:25 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2005, 14:17
Posty: 340
Lokalizacja: pochodzę z Puszczy Zielonej a mieszkam w Puszczy Białej ;)
Jest na forum niejaki "Mckane" czy podobnie, chyba archeolog. Ciekawy jestem jak on by się odniósł do tego artykułu? Zapraszamy przedstawicieli tego zacnego zawodu do podjęcia tematu. Przecież nas czytają ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 września 2009, 14:22 
Offline
Starszy Sierżant Sztabowy
Starszy Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 13 lipca 2009, 12:57
Posty: 99
8total4 napisał(a):
u nas chodzi o to aby czasem szary obywatel nie dorobil się wiedzy i kilku pieniążków, bo będzie przecież niebezpieczny dla elit rządzących..


Oczywiście, to stara polska tradycja.

Po pierwsze, w Polsce nie ma społeczeństwa obywatelskiego w takim znaczeniu jak w W. Brytanii i innych krajach dojrzałej demokracji.
Polski "obywatel" nie jest żadnym partnerem do rozmowy z władzą. Nic też nie znaczy jego "święte" prawo własności. Bo o jakiej własności mowa, skoro nie możesz wykopać sobie legalnie monety na własnej ziemi?

Po drugie, istnieje długa tradycja utrzymywania wielu kłopotliwych dziedzin życia "w zawieszeniu prawnym".
To znaczy, poszukiwania są nielegalne - dla zasady, nawet jeśli nikt tego nie ściga.
Nie dlatego, że nie da się tego rozwiązać traktując obywateli jak ludzi, ale tak jest wygodniej, bo w razie czego można chwycić każdego za mordę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 9 września 2009, 20:36 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 15 sierpnia 2007, 20:52
Posty: 563
Lokalizacja: podkarpacie
Normalna walka o koryto, i nie ważne czy wykorzystuje się do tego dobro "kontekstu" którego nikt nie widział ale wszyscy wiedzą że jest, czy
ochronę dziedzictwa narodowego (co jest zagwarantowane dla wąskiej grupy która z tego żyje) a reszta to szabrownicy i głupole. Liczy się interes ludzi z branży, oni mają monopol a reszta niech sp......Anglicy niszczą swoje dziedzictwo,tysiące poszukiwaczy rozszarpują kontekst a archeo z tego nic nie ma.Pewnie tam muzea świecą pustkami?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 września 2009, 00:33 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 3 października 2007, 14:54
Posty: 1639
Lokalizacja: Z mankietu, naramiennika, z ułanki i z lejbika..
buszmen napisał(a):
Normalna walka o koryto, i nie ważne czy wykorzystuje się do tego dobro "kontekstu" którego nikt nie widział ale wszyscy wiedzą że jest, czy
ochronę dziedzictwa narodowego (co jest zagwarantowane dla wąskiej grupy która z tego żyje) a reszta to szabrownicy i głupole. Liczy się interes ludzi z branży, oni mają monopol a reszta niech sp......Anglicy niszczą swoje dziedzictwo,tysiące poszukiwaczy rozszarpują kontekst a archeo z tego nic nie ma.Pewnie tam muzea świecą pustkami?



bardzo wiele osob wystawia tam swoje kolekcje w muzeach i pustką one raczej nie świecą..
kontekst w warstwach ornych to chyba nie jest cos co interesuje wybitnie archeologię (choć może się mylę ? :zekz )
wiele stanowisk odkrywa się wlasnie dzięki temu "szabrownictwu", zwłaszcza iz pola orane od setek lat nie daja raczej kontekstu warstwowego, a jedynie kontekst lokalny..

ja nie widzę nic złego w angielskim podejsciu.
zawsze mozna organizowac kursy, ktore pozwola na chocby szczatkowe ustalanie kontekstu i naukę obchodzenia się z danym przedmiotem.

tylko najpierw trzeba czegos chciec, a u nas oprócz pełnych kieszeni banknotów, nie zauważa się nic.

pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 września 2009, 00:52 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Zobaczysz, zaraz nasi rodzimi archeo wyskoczą z teorią o kontekście poziomym :) Jak widać cały cywilizowany świat jest zacofany w swoim podejściu do poszukiwaczy, tylko Polska trwa dzielnie w swej walce z tą okropną plagą i daje przykład innym :za


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 września 2009, 00:55 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 29 listopada 2005, 21:53
Posty: 1292
Lokalizacja: Zdolny Sląsk
A ja i tak robię swoje :D Kopie , kopie i nikt mi nie dokopie :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Palownik i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL