|
Oczywiście, że na Ukrainie jest lepiej niż u nas po tym względem (ale nie tylko tym). Mieszkając w Kijowie ostatnimi czasy miałęm okazję odwiedzić największą na Ukrainie giełdę staroci i militariów, mieszczącą się w Międzynarodowym Centrum Wystawowym. Szczerze mówiąc byłem w szoku. Pomijam ogromne ilości ikon, obrazów, zabytków archeologicznych (miecze z brązu i średniowieczne gadżety), monety, medale itp. Zadziwiła mnie ilość i dostępność zadekowanej broni. Było tam dosłownie wszystko - od Mosinów, Mauserów czy Mp40, po PTRS czy wszelakie odmiany AK i SWD :) Zero policji, zero stresu, nikt się z niczym nie krył. Można powiedzieć: normalny kraj.
Z kopaniem jest tam tak samo - zero stresu.
|