tas73 napisał(a):
Idel Twoje insynuacje są naprawdę nie na miejscu i podgrzewają tylko atmosferę. Reprezentujesz typowe podejście zawistnego Polaka uznającego, że jeśli ktoś ma lepiej to na pewno oszust i złodziej. Widzisz tak się składa, że u nas prze ostatnich sześć lat podczas naszych poszukiwań uzbieraliśmy raptem ze 50 boratynek w 20 chłopa, natomiast zabytków archeo tylko 10. Nijak się to ma do tych setek czy tysięcy, o jakich usłyszeliśmy w Radiu Z, a tym bardziej do taczki bopratynek dla ministra. Nie wszyscy mają takie ambicje by dokonywać wielkich odkryć. Nas cieszą zwykłe pamiątki z I czy II WŚ. Łazimy po lasach i cieszymy się każdą chwilą naszego pasji bez zbędnych stresów. Większość z nas łazi ze zwykłymi Smętkami i kopie druty i gwoździe Gdybyś był na naszym miejscu inaczej byś patrzył na to wszystko. Myślisz, że dla nas jest na rękę obowiązujące w Polsce prawo. Toniemy po tonami bezsensownych papierków, których się od nas wymaga. Jesteśmy tak samo jak i reszta za zmianami. Jeśli jednak mamy postawić na szali to, co dotychczas osiągnęliśmy to w naszym wypadku nie warto. A co będzie, jeśli zmieni się na gorsze i zabronią całkowicie amatorskich poszukiwań. W Europie są takie kraje. Wtedy policjant czy strażnik widzący kogoś z wykrywką będzie wiedział, że gość łamie prawo. W naszym regionie w tej chwili ma świadomość, że najprawdopodobniej klient ma zezwolenie. Nie dziw się, więc że inaczej podchodzimy do tej akcji. I jeśli łaska zjadliwe komentarze zachowaj sobie.
:o :o :o
Tas umiesz czytać ze zrozumieniem :que :que :que
Wiesz nie wykluczam, że nie mam daru przekazywania swoich myśli - wszak w każdej wymianie zdań, danych, czy licho wie czego musi nastąpić pełna kompatybilność (synchronizacja, standaryzacja przekazu, etc.)
Dobrze, przełożę to na język prosty:
- jestem jak najbardziej za cała akcją. Podpisuję się rękami i nogami. Ba, skłonny jestem pozbierać po ludziach te boratyny i podarować mocno ponad setkę moich (jak nie dwie bo nie zdołałem tego jeszcze policzyć) :za
Nie wiem czy jestem zawistnym Polakiem, bo ja raczej w ogóle zawistny nie jestem. Sorry, Gregory ale nie bardzo czaję, w którym momencie uważam, że ktoś ma lepiej i powinien mieć gorzej (bo jest niby złodziej - dziwne rzeczy wkładasz mi w usta). Naświetl mi to proszę, a ja to zweryfikuję i/lub odszczekam, tak :que
A dziwnym zbiegiem okoliczności też korzystam z wykrywki i to wcale nie rzadko. Nawet mam takiego szmergla, że grzebię w wykrywkach - są różne formy zboczeń. Ale któż bez wad.....
Ja już nie wiem co sądzić o Twojej wypowiedzi,
W sumie to czuję się potraktowany przez Ciebie jak ostatnia gnida.
Ale jeśli ruszyły Cię moje wątpliwosci odnośnie ludzi "z pozwoleniami" to nadal nie rozumiem dlaczego niby mają lepiej skoro nie mają (bo niby w czym) i nie bardzo wiem dlaczego jak ktoś jest uznany w środowisku legalnych poszukiwań to wskutek akcji z boratynkami miałby na tym stracić.
Też jak jest okazja zupełnie spontanicznie i bezzyskownie uczestniczę w badaniach archeologicznych. Oczywiście w swoim możliwym, skromnym zakresie (i zawsze w relacjach przyjacielskich). Mimo to uważam, że akcja ta jakby się to miało nie skończyć jest potrzebna środowisku. Ale ja wyrocznią i ostoją mądrości nie jestem i mam prawo się mylić.
Wiesz jest taka zasada, że gdy ktoś dopatruje się pewnych wad w innych ludziach (i ich wypowiedziach) to zazwyczaj dzieje się to wskutek tego, że sam je posiada. To taka przypadłość grubasa: dostrzega przerost masy ciała u innych, bo sam jest grubasem. Nie jest to regułą, ale zdarza się nierzadko....
Poczytaj sobie może to jeszcze raz, a jak czegoś nie hallo to zawsze możemy sobie wyjaśnić to i owo :piwo