superstefan napisał(a):
Jako odrobine zorientowany w temacie powiem tak: HOOJA ZROBIĄ
Ci co ten pomysł chca przeforsowac nie maja zielonego pojecia jak dziala internet, to co oni proponuja jest technicznie nie wykonalne. Powstanie kolejny martwy przepis bez szansy na przestrzeganie go.
Lepiej by bylo jak by poswiecili czas i pieniadze na sciganie perofili i zboczencow metodami konwencjonalnymi, wyrywanie ich na czatach i tradycyjne ustwaki polaczone z aresztowaniami beda milion razy skuteczniejsze.
Co z tego ze w Europie wytna iles tam klas adresow jak zawsze zostaje proxy czy polaczenia VPN do innej czesci swiata gdzie te serwery nie beda zbanowane. Politycy powini sie pogodzic ze internetu w obecnej formie nie sa w stanie kontrolowac. No chyba ze Europa odetnie wszystkie polaczenia na inne kontynenty, takie cos istnieje na Kubie, tam maja wlasny "internet" nie skażony wroga propaganda :)
Nie porownujmy Europy do Chin, tam jest jeden "jedynie słuszny" dostawca netu i w takim wypadku mozna wyciac jakas tam częsc globalnej sieci ale nie na kontynencie gdzie istniaja tysiace firm dostaczajacych net
Ale tak z ciekawości powiedz czemu walczyć z tym tylko na jednej płaszczyźnie ? Czemu tylko konwencjonalnie ? Skoro można na wielu poziomach prowadzić walkę to należy tak postępować. Od ustawek wyrywania na czatach może być jedna ekipa a od wychwytywania stron z nielegalną treścią inna.
Poza tym co z pulami adresów agresorów ? Bo oglądanie swastyk w necie przez VPN'a to jedno ale obrywanie DoSem to jakby coś innego.