Teraz jest sobota, 24 stycznia 2026, 06:05

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Znaleziska _nadziejne... :)
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2004, 05:36 
Offline
Radkoff Pierwszy Wielki

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2004, 13:44
Posty: 2560
Lokalizacja: Belfast - Ulster Northern Ireland
Cze!
Czasami bywa, że znajdziemy coś "ciekawego" - wyobraźnia działa ! - a jak w domu oczyścimy to okazuje się, że...
Znalazłem kiedyś w polu coś, co przypominało kwiat... równe płatki, piękna forma, całe w glinie i rdzy...
No i napalam się... coś mi nie pasuje bo rdza. Myśle - eee jak rdza to dam na chwile na palnik i do zimnej wody...
No i z palnika do wody - ssssyyyykkk - i wyciągam zwykły łańcuch od krowy - ymm - rozwinął się...
Kolega znalazł piękny zamek od starej strzelby - kurek otoka cynglowa i reszta... ( brak cyngla ) myśleliśmy, że połowa zamka... klepnięcie saperka i co ?... i łańcuch...
Znalazłem grot dzidy - zero rdzy - piękny kształt - po oczyszczeniu - dalej grot ale minimalnie krzywy- po głębszej analizie z historykiem - okazało się, że część obręczy kutej do dużej beczki - tak się przetrawiła na grot...
Ciekaw jestem, co Wy - moi koledzy, ewentualnie koleżanki - znaleźliście _nadziejnego ;)
Pozdrowienia!


Ostatnio edytowano środa, 16 czerwca 2004, 12:35 przez radkow1, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 16 czerwca 2004, 12:21 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2004, 17:43
Posty: 188
Lokalizacja: Mazovia
hmmmm łażąc to tu to tam , znalazłem nad rzeką dziwną rączkę jakąś od samochodu ( reczny chamulec z dzwigienką dodatkową ) w głębi rzeki widać było jak wystaje kawał blachy przysypany piaskiem razem z kumplem stwierdziliśmy ze to jakiś pojazd , blacha niedała sie wyciągnać po odgrzebaniu części piachu ukazał nam sie coś jakby nadkole pordzewiałe mozna było wymacać piaste ,na oko lezało to cos na boku , więc siedzimy nad rzeką i myślimy jak go odkopać woda do pasa hmmmm z łopata zeszedł by tydzień , wpadł nam wspaniały pomysł , kumpel poleciał po 2 siekiery nastukaliśmy z brzózek paliki i wbilismy w dno tworząc duzy lejek rzeczka niebyła duza część nurtu został skierowany na nasze znalezisko tak ze woda sama wypłukiwała piasek z olbrzymiego fanta , umeczeni wrócilismy do domu omawiając plam wyciągnięcia sprzetu , rano udaliśmy się nad rzekę jednak woda wezbrała i nic niemoglismy zrobić , potygodniu woda opadła natomiast po fancie został tylko wielki dół na jakieś 1,8 m i kilka blach mniejszych i większych w dole zeki , wkurzeni stwierdziliśmy ze popłynął do morza albo był w takim stanie ze sie rozpadł , co to było nigdy sie niedowiedzieliśmy, rzeczka Drzewiczka na zawsze zabrała tajemnice.......................[/list]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 16 czerwca 2004, 17:59 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): środa, 14 kwietnia 2004, 20:43
Posty: 140
Lokalizacja: Brwinów k/ Wa-wy
Witam
Zdarzyło się to ok. rok temu.Zaznaczę,że była to jedna z pierwszych moich wypraw.
Razem z kumplem idziemy przez łąkę.Jakiś niezbyt mocny sygnał,kumpel wykopuje darń,
sprawdzam wykrywką - sygnal wyraźniejszy.Kopiemy głębiej - dołek już ze 40 cm gł.
wkładam cewkę wykrywacza w dołek - piszczy. Zażartowałem - garniec złota.
Jeszcze jeden sztych - nadal nic.Jest już niezły dołek ok 80 cm głębokości.Kolega
oddaje mi szpadel, zapala papierosa.Wbijam szpadel w piach i słyszę głuche dudnięcie.
Poziom adrenaliny zaczyna sięgać zenitu,serce wali jak młot.Padam na kolana ,
zaczynam wykopywać piach rękoma ....coś czuję - metalowe,zaokrąglone,z uchem....
przed oczami staje mi garniec złota ....Rzeczywiście duży żeliwny gar - leży na boku.
Wyciągam go...jest ciężki...na wierzchu piasek...wysypuje piasek...zaglądamy do środka
i....nic - pusto...jeszcze z ostatnią nadzieją rozgrzebujemy piach...jeszcze kilka razy dookoła
z wykrywką i....NIC Kumpel zapala kolejnego papierosa i stwierdza - a miało być k...tak pięknie.

Pozostaje pytanie ;skąd się wziął garnek na głębokości ok 100cm w szczerym polu ?
I pozostaje nadzieja,że kiedyś będzie to GARNIEC ZŁOTA.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 30 czerwca 2004, 22:42 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 23:46
Posty: 1033
Cztery lata temu na znanym miejscu bitwy w powstaniu listopadowym, w lipcu przy 30 st C jest piekny sygnał. Metr długi i cieniutki.
Wiadomo! ....
To już nie kula armatnia. ani odłamek.
Glina wyschnieta na beton, więc saperką , pól godzinki i jest początek lufy z muszką (ale cos dużą) po następnej pół godzince LUFA SKRĘCA O 90 STOPNI W DÓŁ! Tak , to była piękna korba od samochodu !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 2 lipca 2004, 21:28 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
Moje pierwsze w życiu znalezisko nie wiązało się może z pobudzeniem fantazji - ale było nietypowe.
Po silnym sygnale kopię , na głębokości pól metra widzę grubą sztywną stalową linę - po klikunastu minutach kopania okazuje się , że
jest to lina do cumowania samolotów na lotnisku ( kopałem w okolicy lotniska ) - nie byłoby może w tym nic dziwnego gdyby nie fakt,
że jeden koniec liny zakończony jakby pętlą nie dał się wyciągnąć i tu pobudziło mojąfantazję - pomyślałem ,że na końcu liny jest coś przymocowane gdyż lina okręcała się wokół czegoś lecz nie puszczała - okazało się , że przez ową pętlę przechodził korzeń drzewa obok , którego dokonałem znaleziska- tak więc lina ta musiała poleżeć ładne kilkadziesiąt lat - nie sądzę aby tak gruby korzeń zdążył przejść przez pętlę w rok czy dwa.Wyciąganie liny zajęło 40 minut.Długa na 4 metry - ciężka jak cholerka - pętle skręcane grubość liny ok 4cm średnicy !
Pozdro !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Znaleziska
PostNapisane: piątek, 2 lipca 2004, 22:30 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): sobota, 5 czerwca 2004, 22:02
Posty: 109
Lokalizacja: HABELSCHWERDT
Ja ryłem jakieś 110-120 cm... Fant był zajebisty (kolor 10 na smętku)- wkopałem się w obręcz z beczki!!!
PITER.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 3 lipca 2004, 22:40 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 24 września 2003, 04:36
Posty: 3129
Lokalizacja: Górny Śląsk
BOLEK napisał(a):
- metalowe,zaokrąglone,z uchem....
przed oczami staje mi garniec złota ....Rzeczywiście duży żeliwny gar -


Ja też to cholerstwo wykopałem. Żeby było ciekawiej na polskich, wrześniowych pozycjach. Był pod drzewem, na brzegu okopu.
Początkowo myślałem (z racji kształtu), że kopię jakąś rozrywkę słusznego kalibru. Aż tu naraz wylazło ucho. Trzeba mnie było widzieć w jakim tempie wytrząsałem piach ze środka :lol:
Załączan fotkę, aby inni wiedzieli czego unikać. Nadmiar adrenaliny może zabić :n
Pozdrawiam
Renald


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 lipca 2004, 23:39 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): sobota, 1 listopada 2003, 16:36
Posty: 498
Lokalizacja: Poznań
Jako młody znalazłem zardzewiałą klamrę, niewiele oglądając buch ją w krzaki (przecież szukałem złota), potem jakoś wieczorem wewlazłem w net i patrzę zdziwiony że pod podobną zardzewiałą blachą ukrywała się klamra WH. Ludzie całą noc nie spałem byle doczekać ranka i przetrząsnąć te krzaki, nawet pokrzywy były niestraszne ale fant mam. (aż tak dawno to nie było).
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 18 sierpnia 2004, 21:30 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 26 lipca 2004, 22:50
Posty: 169
Lokalizacja: PODKARPACIE
ja zalazłem jakąś "żelaazną butelkę " z kolegą obbadaliśmy fanta w końcu zapadła decyzja że to część słupa elektrycznego i fant poszedł na złom za kilkadni na necie znalazłem tkie samo cudo i okazało się ze był to pocisk do działa 70 ileś mm . następne ciekawe znalezisk oto zakopane filtry oleju od samochodu które okazały się niemieckimi minami wąsikowymi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2004, 08:44 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): poniedziałek, 28 października 2002, 01:00
Posty: 431
Lokalizacja: okolice
Miny wąsikowe :D :lol: :D :lol: dawno nie widziałem tak fajnego określenia.
pozdro


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2004, 11:31 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 26 lipca 2004, 22:50
Posty: 169
Lokalizacja: PODKARPACIE
tak nazwał te miny dziadek który widział jak niemcy je montowali i od którego dowiedziałem się że to "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! są miny


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2004, 14:21 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): środa, 9 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 153
Lokalizacja: MIASTKO (Rumelsburg)
Witam
Ja przez kilka dni spacerowałem po lesie.
Znalazłem numerator (kawałek metalu z literą lub cyfrą) tak wtedy myślałem. :?
Po próbie czyszczenia okazało się że przedmiot jest z grafitu? dobrze przewodzi prąd elektryczny, :? :?
prawdopodobnie jest to elektroda lampy łukowej. :? Wart odszukać taką lampę.
Próbowałem przypomnieć sobie miejsce znaleziska, ale nic z tego.
Od tej pory po powrocie notuję gdzie byłem i co znalazłem (wystarczy notes i ołówek).:=
Pozdrawiam Wiesiu


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2004, 15:34 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 23 lipca 2004, 01:06
Posty: 3463
Lokalizacja: Kłodzko-Glatz
Ja ostatnio byłem kopać i myślałem że znalazłem mausera 98k,ale to był pręt z zakończeniem do złudzenia przypominającego lufę z muszką. :(


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2004, 15:43 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): poniedziałek, 28 października 2002, 01:00
Posty: 431
Lokalizacja: okolice
hehe też coś takiego miałem, najpierw znalazłem zatyczke na lufę , a potem kopie i wychodz mi czarna, jak oksydowana rura, już sie ucieszyłem że to komplet a to noga od krzesła.
A jak pierwszy raz zobaczyłem minę "wąsikową" na targu staroci to myślałem ze to kuchenka. Zbiorniczek na paliwo jest, a na wąsikach mozna kubek postawić ;) .
pozdro


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2004, 21:43 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 15 grudnia 2003, 21:09
Posty: 301
Lokalizacja: Stąd
Tak, ta arenalina jest niesamowita.... ostatnio na Mierzeji w nieruszanej ziemiance miałem długi i wąski sygnał, wiecie sami co to może znaczyć ... , myślałem że mgieta a była to jakaś oś od wozu. Albo druga akcja - piękny sygnał , kopię , widzę skórę - o to będzie klamerka ;) , fakt była... ale końska.
Pozdrawiam
Natan


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL