|
Marekfx, politycy nie tworzą "atmosfery" wokół spraw, które są dla nich mało użyteczne. Ochrona zabytków to nie przemysł stoczniowy, ani górnictwo. Że o drastyczniejszych tematach nie wspomnę.
Akurat w kwestii wywozu "przedmiotów zabytkowych" za granicę ustawa została znowelizowana we właściwym kierunku. Niewystarczająco? Owszem. Ale Polska to jeszcze nie Europa. Gdy kiedyś mentalnie dogonimy np.Czechy, możliwa będzie kolejna liberalizacja przepisów.
Na razie, nawet tak skromne zliberalizowanie prawa, nie mieści się w posowieckich, urzędniczych głowach. Mimo, że obowiązkiem każdego pojedynczego urzędnika, jest zaznajomienie się z przepisami, które władza ustawodawcza tworzy, ewidentnie nie jest to robione. Urzędy celne i placówki SG otrzymały instrukcje dotyczące zmian w ustawie 4 czerwca. Funkcjonariusze straży granicznej z Lotniska Chopina uznali, że ich to nie dotyczy.
A za atmosferę społeczną wokół zabytków (i wokół każdej innej, spornej sprawy) odpowiada to, co kiedyś nazywano środowiskiem dziennikarskim, a obecnie zmieniło się w "dziennikary" i "medioły": nieprzeliczona zgraja bardzo słabo wykształconych (o ile w ogóle) półanalfabetów z portali internetowych, telewizji i obrzydliwych, prasowych szmatławców...
To do ich niesolidności, jednostronności w przedstawianiu zdarzeń, braku chęci zgłębienia tematu i zwykłego, umysłowego prostactwa, należy mieć pretensje.
|