Ogólnie panuje mylne przekonanie, że na tych aparatach nie da się już robić zdjęć. To oczywiście nie prawda. Bez problemu da się zakupić wszelkie materiały jakich używało się w epoce, jak i ich współczesne odpowiedniki. Oczywiście nie są już dostępne jak niegdyś w każdym kiosku na rogu, ale nadal jest wiele sklepów gdzie można zakupić wszelakie chemikalia.
Ja wszystko robię własnoręcznie, bazując zwykle na materiałach źródłowych z epoki (instrukcje, podręczniki itp ... analogicznie jak w militariach). Film, negatyw czarnobiały to koszt około 10 zł za rolkę. Najwięcej i najtaniej oczywiście w znanym serwisie interenetowym All... ;) Wywołanie w serwisie foto jakieś 10 zł, skanowanie również mniej więcej tyle (wiele punktów nadal to robi, lub reaktywowało usługę). Taniej i prościej robi się to samemu własnoręcznie. Nie jest to trudne, wymaga tylko skupienia i posiadania stopera. Podobnie robienie odbitek na sprzęcie z epoki. Bez problemu dziś się nadal kupi filmy cz-b i kolorowe dla najpopularniejszych formatów klatek - 24x35 mm, 6x6 cm, 6x9cm, 9x12cm, 10x15cm, 13x18cm i 18x24 cm, a także najpopularniejsze formaty calowe.Przy niecodziennych formatach ja np. używam klisz ... rentgenowskich, które po wywołaniu dają nieco bardziej kontrastowe obrazy. Wszelkie gotowce oczywiście też istnieją. Czasy naświetlań dobierasz do materiału i jego światłoczułości - przydają się światłomierze. Można korzystać z tabel z podręczników, a także można wszystko robić na oko/czuje i przy wywołaniu oceniać.
Rynek z masowego stał się nieco bardziej niszowy ale działa prężnie i ... się rozrasta. Najlepsze jest jednak to, że dzięki Internetowi można mieć dostęp do XIX wiecznych receptur i samemu własnoręcznie zrobić sobie szklane płyty fotograficzne, czy wszelkie inne techniki otrzymywania obrazu jakie poznała fotografia na przestrzeni dziejów. Równie niesamowitym przeżyciem jest fotografowanie wielkimi skrzynkowymi aparatami drewnianymi z XIX wieku włącznie z zakładaniem na koniec koca na glowę ;)
Argo pokaż ten pokrowiec :) Do niedawna szukałem takiego do swojego Rolleiflexa Automata z 1939 :)
Tutaj mój dalmierzowy Contax II z 1939 roku, to dokładnie ten sam model, którym Robert Capa robił swoje słynne zdjęcia lądowania w Normandii:
[ img ]