taganka napisał(a):
powtórka z rozrywki z tymi kłamstwami, pomówieniami i oszczerstwami ?
Dokładnie tak i na to wygląda, że stoją za tym te same osoby.
Temat jest aktualnie prowadzony na forum sztolnie, ja zdecydowałem się napisać też tutaj, bo w sumie tutaj się cała sprawa zaczęła i warto co nieco wyjaśnić. Żeby nie prać brudów na tym forum ani nie robić awantury, przedstawię temat w skrócie ale jak najbardziej wyczerpująco, żeby ci, co nie są w temacie, mieli pojęcie o co tu chodzi.
Tekst, który tu został zacytowany przez
taganka, to lead mojego artykułu w najnowszym Odkrywcy i dotyczy sprawy odkrycia kopalni Anna w Braszowicach, co wydarzyło się dwa lata temu. W jakiś czas potem panowie Krzyżanowski i Wójcik, korzystając z informacji pozostawionych przez nas w internecie, weszli do kopalni a w artykułach opublikowanych później na łamach "Odkrywcy" sugerowali, że jesteśmy co najwyżej rabusiami "fantów", niszczącymi infrastrukturę tej kopalni. Jednocześnie na konferencjach górniczych i innych spędach przedstawiali się w roli prawdziwych odkrywców. Tego dotyczył fragment o "kłamstwach i pomówieniach".
Teraz panowie przygotowali kolejną akcję, mającą sugerować, że to nie my pierwsi weszliśmy do obiektu, co w oczywisty sposób ma zdyskredytować całą akcję eksploracyjną i umożliwić pominięcie nas i naszych działań. By nie trzeba było wiązać kopalni Kojancin z naszą ekipą.
Cała sprawa była utrzymywana w tajemnicy. Więc skąd panowie K&W się dowiedzieli o sprawie?
Jak wejdziecie na stronę Odkrywcy, to oni tam figurują w stopce redakcyjnej jako konsultanci ds. górnictwa. Otóż redakcja Odkrywcy skonsultowała z nimi tekst, który wysłałem do druku, czy to jest jakiś dobry temat i warto publikować. I żeby nie było - ja się wcale redakcji O. nie dziwię i nie mam żalu ani pretensji, bo sam, nie mając wiedzy na jakiś temat, zrobiłbym to samo. Powiem tak, to, że oni się dowiedzą, było że tak powiem wliczone w koszt pisania do Odkrywcy. Ale nie sądziłem - i w sumie nikt nie sądził - że oni zdecydują się na zrobienie takiej ordynarnej intrygi.
Że będą gotowi pożal się Boże całą akcję z fałszywymi fotami i fake-kontami zmajstrować, byle by tylko zdyskredytować mnie, nas i całą sprawę eksploracji kopalni Kojancin!
Po prostu nie przyszło mi to do głowy, bo w świecie eksploracyjnym to chyba się jeszcze taka sytuacja nie zdarzyła. No, powiedzmy, mnie się nie zdarzyła. To myślę że zostanie jednym z większych skandali, jakie dotknęły nasz światek.
Nie chcę tu kontynuować awantury, więc tyle ode mnie i dziękuję za możliwość wypowiedzenia się.
PS. A jak ktoś ma Windowsa 7 to nawet nie potrzebuje fotoszopa. Wystarczy że wejdzie we właściwości zdjęcia:
[ img ]