robson napisał(a):
Nie wiem jak ty ale ja wole spieniężyć znalezisko i z kasą nie ma problemu co do podziału.miałem kiedyś taką sytuacje że poszliśmy z kumplem na "łowy"i on akurat z powodu awarii swojego sprzętu był operatorem koparki ręcznej.Znależliśmy poniemiecki schowek (nie było to bóg wie co).Potem na giełdę staroci i kasa na pół.Dodam jeszcze że zasada ta działa w obie strony.
Tylko ze ja nie wyznaje zarobkoego charakteru poszukiwań i nie sprzedaje znalezisk, co najwyzej wymieniam na inne. Jezeli obie osoby kopią w celach zarobkowych lub kolekcjonersko-zarobkowych (tj. to co zbieraja to do kolekcji - reszta na handel) to rzeczywiście problemu nie ma, ale są i tacy którzy handlu znaleziskami nie uznaja i w takim przypadku dogadanie sie co do cennego znaleziska moze być bardzo trudne.