 |
| Specjalista |
 |
Dołączył(a): czwartek, 16 lutego 2006, 06:10 Posty: 2786 Lokalizacja: Rheinland-Pfalz
|
Witam, @Jacek, wszystko fajnie ale... miały być wspomnienia. :roll: A Norman Davies zdaje się w wojnie polsko-bolszewickiej udziału nie brał :D To tylko kolejne jego "studium"... _________________________________________ Niemniej wracając; Może nie IIwś, aczkolwiek podstawowe pozycje; Wspomnienia obozowe ofiar NKWD i socjalizmu;Sołżenicyn Aleksander - "Archipelag GUŁag 1918 - 1956"[ img ]"Archipelag GUŁag - monumentalna praca słynnego pisarza i myśliciela Aleksandra Sołżenicyna, poświęcona więzienno-obozowej martyrologii narodu rosyjskiego i obywateli innych republik ZSRR i krajów, łączy w sobie elementy powieści, autobiografii, reportażu, wspomnień świadków i uczestników. Dzięki tej książce, opublikowanej w Paryżu w latach 1973-1975, świat poznał prawdę o łagrach i skrywanej przed opinią publiczną części historii ZSRR. Archipelag GUŁag, wielki akt oskarżenia systemu totalitarnego, panującego w Związku Radzieckim, jest nie tylko niezwykłym dokumentem zbrodniczej epoki, lecz także utworem o niepodważalnych walorach literackich. "**** Sołżenicyn Aleksander - "Jeden dzień Iwana Denisowicza i inne opowiadania"[ img ]"Na tom ten składają się trzy głośne utwory: Jeden dzień Iwana Denisowicza, Zagroda Matriony oraz Zdarzenie na stacji Koczetowka. Więzień łagru, który każdego dnia musi walczyć o przetrwanie; prosta i dobra kobieta, ?człek sprawiedliwy?, biernie poddająca się temu, co przyniesie los; młody lejtnant, prawdziwy ?człowiek radziecki?, który bez wahania wydaje na pewną śmierć zbiegłego jeńca. Czy coś łączy bohaterów tak różnych opowiadań? Jeśli tak, to jest to poszukiwanie przestrzeni dla siebie ? u każdego na własny sposób ? w represyjnym, totalitarnym państwie, które każdemu wyznacza miejsce w szeregu.
Aleksander Sołżenicyn (1918-2008), aresztowany w 1945 roku i skazany na osiem lat obozu pracy, do roku 1956 przebywał na zesłaniu. W 1970 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla. W 1974 roku został ponownie aresztowany, pozbawiony obywatelstwa ZSRR i deportowany do RFN. Do ojczyzny wrócił ze Stanów Zjednoczonych dopiero w roku 1994. "**** Aleksander Sołżenicyn - "Oddział chorych na raka"[ img ]"Oddział chorych na raka" - utwór długo zakazany w ZSRR - po raz pierwszy ukazał się na Zachodzie w 1968 roku. Sportretowany przez Sołżenicyna szpital to alegoria państwa totalitarnego, a dwaj pacjenci: Oleg Kostogłotow i Paweł Rusanow to skrajnie różne przykłady kondycji jego obywateli. Walczący z rakiem bohaterowie tej przejmującej powieści przekonują się, jak bezduszna i obojętna jest instytucja powołana do ratowania życia. W obliczu śmierci rozmyślają nad sensem ludzkiej egzystencji, nad samotnością i naturą świata. Kanwą powieści stały się doświadczenia autora, który po pobycie w łagrze przeszedł operację usunięcia nowotworu, a potem nawrót choroby i jej ostateczne ustąpienie. "**** Icek Erlichson - "Smakowanie Raju"[ img ]"Smakowanie raju to książka o Związku Sowieckim lat czterdziestych. Jej autor przeszedł piekło więzień i łagrów. Przebywał w Starobielsku, w obozie cywilno-wojskowym w Katyniu, na Kołymie. Uczestniczył w sensacyjnej ucieczce z obozu katyńskiego i był przypadkowym świadkiem egzekucji w lesie katyńskim. Opis tej egzekucji jest ewenementem w literaturze historycznej dotyczącej tego okresu. Erlichson napisał jednak książkę nie tylko o łagrach. Jako inteligentny i bystry obserwator potrafił dostrzec i opisać cały obłęd systemu sowieckiego, w którym zbrodnia i absurd stały się składnikami codziennego życia państwa i jego obywateli".**** Wspomnienia obozowe ofiar nazizmu;Władysław Bartoszewski - "Mój Auschwitz"[ img ]"Profesor Władysław Bartoszewski po raz pierwszy tak szczegółowo i szczerze opowiada o pobycie w piekle Auschwitz. Partnerami w tej trudnej rozmowie są Piotr M. Cywiński i Marek zając. 22 września 1940 roku do obozu koncentracyjnego Auschwitz trafił tzw. drugi transport warszawski. Wśród pięciu i pół tysiąca więźniów, którzy podczas apelu usłyszeli od komendanta obozu, że akomin to jedyna droga ucieczkia, znalazł się osiemnastoletni Władysław Bartoszewski. Oznaczony numerem 4427 syn urzędnika bankowego trafił do miejsca, gdzie - jak sam mówi - aprzestaliśmy na przykład roztrząsać, czy to straszne i niehumanitarne, że biją. W naszym rozumieniu najważniejsze były konkrety: dostać w mordę czy nerkia Lepiej w mordę, byle tylko nie kijem, żeby nie pękła czaszkaa. Rozmowę uzupełniają wybrane przez Władysława Bartoszewskiego i od dawna nie wznawiane teksty uświadamiające, czym były obozy koncentracyjne, m.in. opowiadanie Apel Jerzego Andrzejewskiego, broszura ojca Augustyna za drutami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, W piekle zofii Kossak i spisany przez Halinę Krahelską Pamiętnik więźnia. Mój Auschwitz to książka, która nie pozwala zapomnieć o jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości. "**** "Ocaleni z Mauthausen"[ img ]"To pierwsza książka z serii Historia Mówiona jest wielogłosem o tak skrajnym doświadczeniu, jak przejście przez nazistowski obóz koncentracyjny. Opowiada o tym ponad stu byłych więźniów Mauthausen-Gusen."**** Na razie tyle z tego co pamiętam, Pozdrawiam.
|
|