|
Ziboli troszkę się pomyliłeś. Mimo tego, że jestem młody to w wojsku byłem. Mile wspominam te czasy. Nawiązałem do wartości munduru w przenośni, gdyż ma on nie tylko zdobic ale też zobowiązywać do poświęceń. Obecnie nosze inny mundur od siedmiu lat i staram się go nie splamić. Twoja wcześniejsza wypowiedź mnie troszke zaskoczyła bo gdyby wszscy honorowi żołnierze w czasach PRL-u przeciwstawili się systemowi to co mielibyśmy? Przewrót? A jego konsekwencje?
Faktem jest , że w wojsko w tamtych czasach było niesamowicie upolitycznione. Jednak w tamtej armii było wielu żołnierzy, którzy byli nimi tylko dlatego , że to lubili. Wcale nie dla profitów. Po prostu odpowiadało im bytowanie w wojskowych warunkach. Do takich własnie zaliczam generała Skalskiego.
Teraz też mamy dziwaczny system, podobnie jak za PRL-u. Czy to oznacza , że żołnierze , którzy nie zgadzają sie np. z okupacją w Iraku mają odejść z wojska?
Chyba nie. Żołnierz ma wykonywac rozkazy i tego głównie się od niego wymaga. To czy wysłanie naszych wojsk do Iraku było dobrą decyzją oceni historia i przyszłe okolenia. Niestey nie my.
Za czasów komuny byłem kajtasem ale dzieki mojemu ojcu , który działał w opozycji zawsze byłem wychowany w duchu narodowym. Nauczono mnie jednak tolerancji i to, że ktoś był PRL-owskim oficerem nie znaczy, że był człowiekiem złym bo się nie przeciwstawił systemowi. Ty to zrobiłeś i chwała ci za to.
Żyjemy we "wspaniałym" demokratycznym systemie, dzięki któremu wielu z nas nie ma co do garnka włożyć. Czy za 30, 50 lat ktoś czasem nie oceni naszego systemu negatywnie tak jak my oceniamy PRL? A może ktoś będzie na nas klnął , że pozwalaliśmy kraść wielkie pieniądze z naszego kraju i szię temu nie przeciwstawiliśmy. Po tym mają oceniać nas zwykłych ludzi?
Gen. Skalski największe swoje chwile przeżył w wojsku dlatego nie dziwię się mu , że jak tylko miał możliwość to do munduru wrócił.
Chwała mu za to co zrobił dla Polski i takim go zapamiętajmy.
|