|
Taaa, grube kilometry, a na samym czubeńku, przy tablicy i koszu na smieci, jest wielki dół- ma ciekawą historię, wg miejscowych stuletnich drwali miał tam swoją siedzibę sam Franciszek Józef, kierujący ofensywą zimą 1915 r. mającą na celu odblokowanie Przemyśla- ponoć widac stamtad Fort XV "Borek" i Fort XIII "San Rideau", machał im chusteczką dla dodania otuchy 32 lata później z tego samego dołka skrytobójcy z panzerfausta klein urządzili zasadzkę na tego, który się kulom nie kłaniał , co z tego wynika jest obecnie kilka teorii, niemniej sam dołek dziś jest, zasypany tylko trochę bukowymi gałęziami, z 7 puszek po piwie i butelka soku z bieszczadzkich gumijagód, do tego nieodłączny "gaz", czyli apple strong wine
|