Marienwerder napisał(a):
Na poczatek konwersacja o byle czym, trzeba rozpoznac kogo "podchodzimy",czym jestesmy w stanie ow wlasciciela zainteresowac historia czy winem,kasa czy uslugi, potem dopasowac historie po co nam te "smieci" - np wystawa w szkole dla syna na historie za dobre oceny a ze glab straszny no to chce mu pomoc Panie bo znowu nie zda ...to wzbudza usmiech i kto wie.....
Nastepna niezla historyjka to na kogos slawnego,ze tu przed wojna mieszkal ktos wazny i szukamy po nim sladow......do artykulu do gazety....
ale tu najczesciej trzeba placic.
Chcialbym wejsc na Pana strych zeby zobaczyc konstrukcje dachu od srodka jak ida belki itd....w tym super zabytkowym architekturalnie domu(nawet jak nie jest) to naprawde bardzo rzadko spotykana konstrukcja a aj jestem w trakcie budowania domu i ......
Dla opornych na rozmowe najprosciej po prostu zaoferowac kase za samo wejscie ,mowimy oczywiscie o jakis groszowych sprawach bo to inwestycja w ciemno.
Dobrze przed podaniem ceny zobaczyc jesli sie da oczywiscie lub po prostu zapytac czy dachowki byly przekladane bo jesli tak to zmniejsza szanse na nienaruszalnosc zasobow ow strychu.
Bryniczanin napisał(a):
A tak poważnie. Jakkolwiek nie poprosisz, to i tak wezmą Cię za kogoś pomylonego. Najlepiej powiedzieć, że zbierasz jakiekolwiek starocie i jakby były jakieś generalne porządki, to zawsze w zamian pomożesz albo browarem za fatygę zapłacisz. Przynajmniej będą wiedzieć ludziska, że jakby co, to mają uderzać do Ciebie. Oczywiście określ z grubsza jakie to rzeczy Cię interesują. Uczul także, że interesują Cię duperele stare narzędzia, przedmioty gospodarstwa domowego, dokumenty, zdjęcia, meble itd. Coś co mogą wyrzucić i nie pomyśleć, że dla Ciebie takie drobiazgi są kontent.
enki napisał(a):
Witam. Dwukrotnie i to bardzo skutecznie zastosowałem taką sztuczkę. Na lokalnym portalu ogłoszeniowym namierzyłem dwa stare domy w Aleksandrowie Kuj na sprzedaż. Jako potencjalny klient dokładnie obejrzałem cały dom łącznie z piwnicą i strychem. W obu przypadkach udało mi się wyrwać sporo starych książek i trochę szkła. Było tez bardzo blisko zakupu dwóch rzeźb Wacława Bębnowskiego, w ostatniej chwili właściciel rozmyślił się. Ogólnie patent dobry. Oczywiście brałem pod uwagę tylko stare domy.
Cenne rady.. :) Muszę kiedyś wypróbować te sposoby.. :1