Polecam odsłuchanie świeżej wypowiedzi prof. Kokowskiego na uniwersytecie w Lublinie:
http://radioer.pl/informacje/2/20182/(przycisk do nagrania pod artykułem),
gdzie pod koniec padają takie słowa:
Cytuj:
Udowodniliśmy, archeolodzy, my, naukowcy z UMC, że sprawność intelektualna nie jest zastrzeżona dla tych, którzy mają tytuły i stopnie naukowe. Bo z nami współpracował pan Artur Tronick. To jest człowiek, który nie skończył żadnych studiów. Wykorzystał swoją wiedzę o elektronice i o przewodności gleby, którą sam zdobył. To, myślę, także ujęło tych, którzy oddawali swój głos na Czermno, ponieważ zrozumieli, że nauka nie jest klanowa, korporacyjna, nie jest zamknięta, tylko naukowcem tak naprawdę może być każdy"
No, może przesada, że każdy, ale te słowa ogólnie sygnalizują, że
marnotrawienie potencjału, jaki drzemie w poszukiwaczach, jest społecznym grzechem. Oby dotarły do szerszej publiki, niż ta, która gratulowała prof. Kokowskiemu, kiedy wrócił z laurami z Warszawy...
Artur