Cytuj:
Tropem zaginionych skarbów
Dodano: 2013-03-25 14:53:54
Blisko 600 stron, a na nich kompendium wiedzy o ochronie, znakowaniu, poszukiwaniu i wydobywaniu, o dziełach utraconych i odzyskanych. To wszystko w jednym tomie pt. „Policja w walce o zabytki": pod redakcją dr. Marka Łuczaka, a pod egidą Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Jeszcze w tym tygodniu ma trafić do księgarń.
Okładkowe zdjęcie - rzeźba biskupa Mikołaja - to wybór nieprzypadkowy. Nawiązuje do pierwszej edycji „katalogu dzieł utraconych", wydanego przed rokiem również przez KWP w Szczecinie i pod tym samym tytułem: „Policja w walce o zabytki". Wówczas rzeźba z kościoła w Bobrownikach figurowała w wykazie zaginionych. Teraz jest wśród 6 innych dzieł odzyskach przez zachodniopomorską policję, w tym osobiście przez dr. Marka Łuczaka: autora książki oraz wielu innych wydawnictw poświęconych historii Szczecina, który w zachodniopomorskiej KWP - w stopniu st. aspiranta - zajmuje się ściganiem przestępstw przeciwko dziedzictwu narodowemu.
Druga edycja „Policji w walce o zabytki" jest uaktualniona i poszerzona. Co znaczy, że oprócz spisu dzieł zaginionych po 1945 r. w Zachodniopomorskiem zawiera nie tylko prawne, ale przedstawia też techniczne (sztuczne DNA) aspekty ochrony i opieki nad zabytkami.
- Dzieł i zabytków utraconych przez instytucje i kościoły, ale również skradzione ze zbiorów prywatnych, głównie malarstwa - zwraca uwagę nadinsp. Wojciech Olbryś, komendant wojewódzki policji w Szczecinie. - Mam nadzieję, że zebrana w tej książce wiedza na tematy związane ze zwalczaniem przestępczości przeciwko zabytkom wpłynie na szersze zrozumienie tej problematyki i wprowadzi nową jakość pracy policji w odzyskiwaniu zaginionych i skradzionych dzieł.
Książka powinna wpłynąć na policję, bo przez nią i dla jej funkcjonariuszy - głównie w tzw. terenie - została wydana. Druga edycja, po sukcesie pierwszej, trafi też do księgarń. Na początek wyłącznie do szczecińskich i w skromnej liczbie 1 tysiąca egzemplarzy. Kosztować ma ok. 50 zł. Dochód z jej sprzedaży zasili konto Fundacji „Razem bezpieczniej", a posłuży m.in. do organizowania szkoleń w ściganiu przestępstw przeciwko dziedzictwu narodowemu.
Zapowiada się wydawniczy hit. Nie tylko dla miłośników historii, ale też poszukiwaczy skarbów. Spora część bogato ilustrowanej książki jest bowiem poświęcona prawu o poszukiwaniach, nawet tych podwodnych, pochodzeniu zabytków oraz własności znalezionych: na gruncie polskim, a w odniesieniu do zasad obowiązujących w innych krajach europejskich.
Jednak jedną z najważniejszych części wydawnictwa jest katalog zabytków utraconych i zaginionych: od rzeźb i wyposażenia kościołów zaczynając, przez pomniki, malarstwo, biżuterię i odznaczenia, po broń i umundurowanie. Pokazuje w detalach i na zdjęciach co, kiedy i w jakich okolicznościach zaginęło ze zbiorów publicznych i prywatnych. Zmuszając do gorzkiej refleksji choćby nad tym, jak na początku XXI wieku z pałacu w Margowie mógł bezkarnie zniknąć neobarokowy zdobiony piec, a z budynku administracyjnego w Sławnie np. zachwycające rzeźbione ościeżnice z drzwiami czy cała bogato rzeźbiona w drewnie balustrada schodów.
Arleta Nalewajko
http://www.24kurier.pl/Aktualnosci/Kult ... ch-skarbow