Nikita napisał(a):
Może warto się zatrzymać i zgłosić kierownikowi budowy.
Będziesz sławny. Ocal.
:lol: Sławny to ja już jestem ;) , co zaś do pomysłu rozmowy z szefem budowy, to wydał mi się on ciekawy , bowiem interesującym mógłby okazać się fakt w jakiej strefie wiedzy znajduje się dziś inwestor i czy w końcu sam wykonawca wie cokolwiek o tym kawałku gruntu w który wjechał po całości. Z uzyskanych informacji wiem , że wszystko jest ok. Czyli zaplanowane były pod kątem drenażu odwadniającego zeszłoroczne prace prowadzone przez archeologów po tej stronie szosy , oraz te prowadzone w lesie po stronie przeciwnej ( o nich nie wiedziałem ). W tej chwili las jest wycięty a trwające roboty mają na celu usunięcie karczu. Ma tam powstać spory parking lotniskowy. Wszystko zatem zostało przemyślane i zaplanowane . Jedynie nie zgadza mi się z prawdą wyznanie szefa , który utrzymuję , iż co do części terenu porośniętego lasem to owszem wykopano tam szereg imponujących dowodów obecności sporej społeczności , natomiast w pasie prowadzonego obecnie drenażu niczego nie znaleziono. Choćby z tego wątku już wiemy , że jest inaczej a ile jeszcze drobiazgów wciąż zalega choćby w zwałowanej ziemi możemy się tylko domyślać.
Ps: nie macie pojęcia jakie tempo mimo zimy i mrozu chłopaki prezentują :1 .
Przykro mi Wielebny , to dwa róże znaleziska kompletnie nie mające ze sobą związku.