marcur napisał(a):
Odpowiedź średnia... Znaczy najpierw wykopali "wyposażenie" ?
Bo jeśli w wykopie znajdujesz kość czy czaszkę to chyba nie powinieneś zakładać, ze to żołnierz ?
Kolegi Inco, zazwyczaj do momentu potwierdzenia, że to szczątki z okresu wojny, czynności były wykonywane przez Policję jak w przypadku odnalezienie zwłok, szczątków ludzkich. Taśma, numerowanie, fotki i inne "bajery". Nie wyobrażam sobie, że ktoś wykopuje szczątki i układa "na kupce" bez potwierdzenia, że to Żołnierz z II WŚ.
Chyba, że najpierw pokazał się "kontekst". Pytam z ciekawości autora wątku i nie oczekuję takich "złotych myśli". Chyba, że ktoś ma tez inne doświadczenie. Jak napisałem kilkakrotnie brałem udział w takich "odkryciach" i zawsze wyglądało to podobnie. Szczątki były zabezpieczanie przez Policję praktycznie do końca , jeśli były pojedyncze i znalezione w miejscu pozbawionym kontekstu. Odpuszczali dopiero jeśli znajdowali buty, pas, czy też portfelik z fenisiami.
Podejrzewam, że tu było podobnie i chciałbym wiedzieć jak ta procedurę przyspieszyć, jak wezwać archeologów i czy potrafią w miarę szybko określić czy szczątki są wojenne, czy późniejsze.
W całej mojej praktyce jeszcze nie zdarzyło się żeby policja w takich wypadkach nie wzywała archeologów Taśmy numerki i inne bajerki to archeologia Policja z zadowoleniem przyjmuje wystawioną opinie.