|
Cło - "gift" tak nie działa. Należy zadeklarować wartość przedmiotu i do pewnej granicy nie będzie on clony (z tego co wiem max. 36 dolarów). Wierzy ktoś w to, że celnicy nie wiedzą, że wykrywacz jest wart więcej niż $36 ? Odkąd weszliśmy do UE celnicy mają znacznie więcej czasu na clenie i szansa, że nie otworzą twojej paczki jest moim zdaniem niewielka. "poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!!, z dobrego źródła wiem, że 80% ubezpieczonych paczek jest kontrolowana pod kątem cła.
Ubezpieczenie - nie ubezpieczysz przedmiotu za $1000 i wyślesz go statkiem? Powodzenia.
PayPal - jasne, że jest dla Polaków (jako płatników) ale należy płacić prowizję, prawda? Ile? 5% ? Grosz do grosza...
Co do gwarancji - z tego co wiem, jak kupisz w stanach i przywieziesz sprzet tu, to gwarancji nie masz. Jak ci sie byle pierdoła popsuje, to masz problem i od tego momentu dokładasz do interesu.
Łatwo doradza się komuś jak ma ten ktoś wydać pieniądze, gorzej, jak trzeba wydać swoje. Gdybym to ja miał wydać 3000-4500 zł - wybrałbym jednak zakup w kraju (naszym). Nie tylko dlatego, że ceny są coraz bardziej do zaakceptowania, ale także dlatego, że w paczce z USA zamiast sprzętu możemy dostać kota i worek, i co wtedy?
|