....oj chyba tu komus zawory nie trzymaja cisnienia....
FDJ napisał(a):
Bo w życiu trzeba się rozwijać a kontakty z ludźmi to umożliwiają.
W kontekscie "mania" w dupie figur mozna by zadac pytanie jakie kontakty rozwijają, czy te z wiekszymi od nas, czy z mniejszymi....fakt, ze u tych drugich łatwiej samemu stać sie AUTORYTETEM....
FDJ napisał(a):
bardziej śmieszą mnie ludzie, którzy próbują segregować to środowisko na tych, którzy bardziej lub mniej coś znaczą. Robią podział na figury i resztę bandy.
Niestety, juz w okresie szkolnym, da sie zauważyć podział na lepszych (zazwyczaj niewielka grupa) i gorszych, które trwa w kazdej dziedzinie zycia, czy to społecznego, czy zawodowego.Terminologia lepszy/gorszy w tym przypadku nie oznacza: ubozszy, gorzej ubrany itp.... ale zdolniejszy, majacy wieksza wiedze, doswiadczenie, osiagniecia etc. i tak prosze rozumiec pojecie "lepszy-gorszy" w moim poscie. Istnieniu takich PODZIAŁÓW dziwic sie nie nalezy bo sa zjawiskiem normalnym...tym bardziej walczyc z nimi...
FDJ napisał(a):
Mam w dupie te figury a znajomych wybieram i wartościuję sam.
A ze masz ich w dupie...choć moze nie ich samych, tylko fakt ich istnienia, oraz deklaracja tego faktu na forum, rodzi obawy przed zadaniem pytania, gdze oni moga cie mieć? Dla tego pomine to pytanie milczeniem, choc chetnie bym poznał zdanie "drugiej strony" w tej kwestii.
FDJ napisał(a):
Nikt nie wybierał żadnych tuzów w środowisku więc tacy samozwańcy domagający się szczególnych względów i uznania w moim przekonaniu są niedowartościowanymi śmiesznymi ludkami.
Prawda. NIKT nie wybierał ale tacy SĄ....i w wiekszosci milcza od długższego czasu.... a "domagania sie" uzania z ich strony jakos dopatrzyc sie nie potrafie.... w przeciwienstwie do wielu malutkich "autorytecików" z ambicjami których autopromocja na forum staje sie juz denerwujaca.
Prawdopodobnie tym postem zaliczyłem sie do tych którzy "niezrozumieli" co było napisane wyżej w tym w watku....wiec gdybyś wyciagnał jakieś wnioski z mojego posta.... to z pewnoscia beda niewłasciwe i nie zrozumiałeś co miałem na mysli.
PS
Dla wyjasnienia....nie wyznaje kultu "figur" i nie otaczam ich boską czcią, ale szanuje ludzi madrzejszych niż ja, majacych bogatsza wiedze i doswiadczenie, dzieki temu ze SĄ jest mozliwe równanie do najlepszych.