Grzebiuszka napisał(a):
Podobno pod krzyżami pokutnymi zakopywano narzędzie zbrodni. Czy ktoś to może potwierdzić? Jak moralnie (o prawie proszę nie pisać) widzicie kopanie w takim miejscu?Grzebiuszka
O zakopywaniu narzędzi informacji nie mam. Moralnych skrupułów jeśli chodzi o kopanie wokół krzyża pokutnego nie miałbym, bo to przecież nie jest miejsce pochówku lecz zbrodni i skruchy. Tyle jako odpowiedź Grzebiuszce. Jak ktoś nie chce, to dalej czytać nie musi (chyba że wnikliwy).
Z obowiązku muszę dodać kilka zdań, adresowanych do młodszych i mniej doświadczonych kolegów. Powyżej pisałem o skrupułach natury moralnej. Inna sprawa - skrupuły natury prawnej (choć podobno powinny iść w parze).
Hipotetyzując - gdyby ktoś się do tego rodzaju przedsięwzięcia zabierał, to ze świadomością, że działa w bezpośrednim sąsiedztwie (szczególnego) zabytku. Należałoby zachować dużą ostrożność, tak aby nie uszkodzić krzyża i nie osłabić jego posadowienia w gruncie. Warto mieć też na uwadze, że facet z łopatą przy krzyżu pokutnym może być wzięty za osobnika usiłującego wykopać krzyż w celu jego wywózki i kradzieży. Świadek zdarzenia, działający w takim przeświadczeniu, natychmiast wezwie policję albo po prostu da po łbie detektoryście i krzyż dorobi się jednego nadprogramowego truposza.
Zapewne też PT Konserwatorzy nie byliby zachwyceni kopaniem dołków wokół krzyży pokutnych. Krzyże pokutne jak wszystkie inne zabytki znajdują się pod ochroną prawa. To wiemy ale wiemy też, że i tak znajdą się tacy, co zechcą spróbować, więc lepiej apelować, żeby czynili to ostrożnie niż udawać, że takie sytuacje się nie zdarzają.
Podejrzewam, że otoczenie krzyży jest solidnie przetrzepane przez ludzi z wykrywaczami. To w końcu bardzo znaczne (charakterystyczne) miejsca. I w tym upatruję samoistnej ochrony takich miejsc przed przyszłą eksploracją, bo jak nie ma sygnałów, to nie ma kopania.
:pa
Test