Stanisław Ludwiński napisał(a):
Serdeczne dzięki za sugestię. I tak właśnie napiszę Niemcowi. Tylko, czy jego teutoński umysł będzie w stanie zrozumieć, że obywatel może pokombinować i przerobić coś, co zostało wykonane na sicher w fabryce ? Pozdrowienia.
Witam i pozwalam sobie na wrzucenie "trzech groszy" do tematu - jako zdanie odmienne od tezy wygłoszonej powyżej.
W swoim pierwszym poście Dario nie napisał, że przeznaczeniem Kettenkrada było ciągnięcie nie tylko przyczepek czy lekkich dział ppanc., lecz także cięższych jak 7,5 cm Gebirgsgeschutz 36 i 10,5 cm Gebirgshaubitze 40, jak również holowanie samolotów na stanowiska startowe.
Jednak - co najważniejsze w omawianym przypadku - przewożenie "na sobie" różnego uzbrojenia i sprzętu w specjalnych uchwytach lub zasobnikach (kontenerach).
W omawianym temacie mamy właśnie kontakt z tego rodzaju przedmiotem. Jest to moim zdaniem bez wątpienia stelaż produkcji fabrycznej, a nie dzieło domorosłego konstruktora.
Dlatego wydaje mi się, że sugestia Daria z drugiego postu nie jest słuszna - również z tego powodu, że gdyby w ten sposób podchodzic do sprawy - to każdy przedmiot, którego przeznaczenia nie zna (byc może chwilowo) obecny właściciel albo znalazca - należy wyrzucic, albo zniszczyc.
Stwierdzenie: "w oryginale nie ma śladu po takowej" - nie jest dla mnie w pełni zrozumiałe.
Przecież każdy niemal pojazd konstruowany jest z określonym przeznaczeniem, a następnie w trakcie jego użytkowania podlega modernizacjom, lub dostosowaniom do nowych wynikających z potrzeb zadań.
Większośc zabudów i instalacji dokonywana jest przez innych producentów niż zakład macierzysty budujący pojazd, czy tylko podwozie - jako bazę pod nadwozie albo wyposazenie specjalne.
Wprawdzie nie znam konkretnego zastosowania tego stelaża, lecz jego wygląd, sposób rozwiązania szczegółów budowy i racjonalne użycie profili konstrukcyjnych wskazują wyrażnie, że mamy tu przedmiot o precyzyjnie przemyślanych elementach służących do instalowania i mocowania jakiegoś wyposażenia ( byc może sprzętu łączności) o dokładnie określonych wymiarach i kształtach.
Ponieważ przeznaczenie tego przedmiotu nie zostało dotychczas rozpoznane - prawdopodobnym wydaje mi się niewielkie jego rozpowszechnienie w użytkowaniu przez jednostki wojskowe.
Może pochodzic z małej serii produkcyjnej, albo byc nawet prototypowym rozwiązaniem. Unikatowośc podnosi tylko wartośc przedmiotu.
Do takiego przypuszczenia upoważnia mnie fakt, że pojazd przedstawiony w powyższym temacie jest (w każdym razie był jeszcze kilka miesięcy temu) własnością Andreasa Mehlhorna - człowieka dośc dobrze zorientowanego w przedmiocie sprawy. Skoro on nie może rozpoznac przeznaczenia - to byc może jest tak jak napisałem powyżej.
W każdym razie ja uważam to za produkt fabryczny a nie "pokombinowanie i przeróbkę dokonaną przez obywatela" i takiej sugestii bym nie kierował pod adresem pytającego.
Pozdrawiam.