Teraz jest sobota, 24 stycznia 2026, 18:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 10:23 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Nie rozumiem, czemu porównywanie czasu działania na paluszkach i baterii 9v jest bez sensu, skoro robią wykrywacze zarówno działające na paluszkach jak i na 9v właśnie. Skoro mam wybór jedno albo drugie, albo skoro mam doświadczenie z tym i z tym to chyba mogę to sobie porównać? Rozumiem, że porównywanie z pracą na paluszkach i na akumulatorze samochodowym jest bez sensu, bo zwykłe wykrywacze nigdy nie są projektowane do współpracy z takim akumulatorem.

Gdyby zaprojektowali Cioble z zasilaniem z paluszków, to był by to dokładnie ten sam wykrywacz który miał by inne zasilanie, moim zdaniem wygodniejsze, oraz dłużej by na takim zasilaniu działał. Czemu to jest bez sensu? Skoro wykrywaczowi jest wszystko jedno czy te 9V dostarcza jedna bateria czy kilka paluszków?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 16:13 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 28 lipca 2003, 00:00
Posty: 1203
Lokalizacja: warszawqa
Zapytajcie Maba78. Miał/ma chyba Cibolę przerobioną na zasilanie paluszkami.

111


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 18:23 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): czwartek, 27 czerwca 2002, 00:00
Posty: 508
Lokalizacja: Warszawa
Nie ma ale miał inne Tesoro tak przeobione :666
Nie ma co ukrywać, że żywotnośc jest całkowicie bez porównania na korzyść bateri 1,5V.
Fajnie było do momentu kiedy "paluszki" padły w polu i miałem tylko baterię 9V. Urwałem cały ten zestaw własnymi, ubłoconymi łapskami i nigdy nie chciało mi się tego naprawiać.
Teraz już własciwie nie kopie ale od tamtej pory nie miałem takich dylematów bo używałem baterii 9V,alkalicznych dobrych jakościowo i nigdy dłużej jak 10 godzin. Po dniu w terenie wymieniałem baterie. Efekt był taki, że nie musiałem się zastanawiać nad spadkiem napięcia, zasięgu, miałem święty spokój i duuużo bateri do wymiany na sadzonki drzew w Dniu Ziemi na Polach Mokotowskich :h

Pozdrawiam, mab1978.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 19:31 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
warszawka69 napisał(a):
nie ma i cierpi na 9 v :)
nie jest odkryciem Ameryki, że od dawna przerabia się zasilanie tak aby pracować na paluszkach.


Ja nie cierpię na 9V - wręcz przeciwnie. A jak już przerabiać to lepiej na R20 - wtedy jeden komplet wystarczy na rok albo dwa. :n


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 23:57 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 22 sierpnia 2002, 00:00
Posty: 117
"wytykajac" ten amerykanski patent zasilajacy 9v, mialem na mysli to o czym jeden z kolegow wspomnial, a mianowicie ze bateryjki 9v nie sa u nas tak powszechnie stosowane do zasilania w zyciu codziennym jak "paluszki". mysle, ze w wiekszosci domow znajdzie sie ladowarka z akumulatorkami "paluszkami", chocby tylko do uzytku z aparatem cyfrowym. u mnie wlasnie tak jest, natomiast gdybym teraz kupil cibole, to wczesniej czy pozniej bede zmuszony do kupienia ladowarki i z 2 akumulatorkow 9v, ktore do tanich nie naleza, pomijajac juz ich pojemnosc. ale nie jest tak zle, z tego co slyszalem do nowych fisherow trzeba zaladowac 2 takie bateryjki :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 lutego 2009, 11:47 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2005, 00:06
Posty: 1497
Lokalizacja: Thorvnia
Przeglądając sobie stare tematy dotyczące Tesoro natknąłem się na ten i zastanawia mnie jedno: kupujecie koledzy sprzęt za 1200 - 1600 zł i nagle wydatek 30 - 60 zł na akumulatorek (lub dwa) typu 6F22 jest czymś wielkim? Nie przesadzajmy, naprawdę. ;) Za mojego Silvera Mikromaxa w wersji używanej dałem 900 zł, po zakupie kiedy zużyłem darowaną baterię od razu kupiłem sobie na wiadomym portalu ładowarkę na 4 szt. AA/AAA + 2 szt. 6F22 z możliwością ładowania w domu z 230 V i w aucie z gniazda zapalniczki za ca. 80 zł. Za akumulatorek Cameliona dałem wtedy 30 zł, teraz są po 20 z haczykiem. Śmigam na nim jednym do dziś tj. już będzie ze 3 lata. Oczywiście że po każdym dłuższym wyjściu trzeba mieć ten nawyk żeby go wrzucić na ładowarkę ale cywilizowany człowiek może sobie wyrobić wiele nawyków np. taki żeby pastować buty czy myć zęby. :) Tak że ja naprawdę w materii akumulatorków 9V nie widzę większego problemu. Poza tym dla mnie istotny jest też fakt ile mój wykrywacza waży i że obudowę elektroniki ma niewielką, jak dobrze liczę żeby uzyskać SEM wielkości 9 V potrzebowałbym 6 ogniw AA, to jednak wolę zostać przy 1 akumulatorku 9 V. :1 Pozdrawiam wszystkich.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 lutego 2009, 13:05 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Voucur napisał(a):
kupujecie koledzy sprzęt za 1200 - 1600 zł i nagle wydatek 30 - 60 zł na akumulatorek (lub dwa) typu 6F22 jest czymś wielkim?
Pojedynczo oczywiście, że nie, ale:
- Czy zawsze jak kupujesz sprzęt (aparat foto, czajnik, telewizor) jesteś skłonny dorzucić 30-60zł od tak dla zasady, bo czemu nie?
- Twierdzenie to jest tylko wówczas prawdziwe, jeśli żyjesz w głuszy, bez sprzętów elektronicznych, a jedynym sprzętem, jaki kupisz i będziesz używał w życiu to Twój wykrywacz. Bo jeśli potem kupisz inne sprzęty, jaka aparat foto, GPS, telefon, latarkę i do każdego sprzętu będziesz dokupywał inny rodzaj baterii, to już przy dziesiątym zakupie osiągniesz kwotę 600zł na same niezbędne akcesoria w postaci zasilania.
Voucur napisał(a):
Oczywiście, że po każdym dłuższym wyjściu trzeba mieć ten nawyk żeby go wrzucić na ładowarkę, ale cywilizowany człowiek może sobie wyrobić wiele nawyków np. taki żeby pastować buty czy myć zęby.
Rozumiem, że mało masz nawyków w codziennym cywilizowanym życiu, mycie zębów, golenie, pastowanie zębów, chodzenie do banków itd. Ci nie wystarcza i do codziennych obowiązków lubisz dorzucić sobie coś jeszcze, tak dla sportu, a potem jeszcze coś i jeszcze coś... Bo nie ma to jak argument "do wszystkiego można się przyzwyczaić" :1
Voucur napisał(a):
Poza tym dla mnie istotny jest też fakt ile mój wykrywacza waży i że obudowę elektroniki ma niewielką, jak dobrze liczę żeby uzyskać SEM wielkości 9 V potrzebowałbym 6 ogniw AA, to jednak wolę zostać przy 1 akumulatorku 9 V
Ale można by te 6 ogniw AA umieścić pod łokciem jak w Te jonie czy Fisherze F75, dzięki czemu będą one przeciwwagą dla cewki i pomimo, że wykrywacz będzie cięższy według wskazań wagi, to w praktyce będzie się nim jeszcze łatwiej machało i mniej będzie męczył ramię.
Voucur napisał(a):
Tak, że ja naprawdę w materii akumulatorków 9V nie widzę większego problemu.
Oczywiście, że problemów nie ma, w dzisiejszym świecie nie ma już kartek na produkty, wszystko można kupić a powyższe sprzeczanie się z Twoimi argumentami ma jedynie pokazać, że tak naprawdę to nie są argumenty tylko punkt widzenia, kwestia osobistych preferencji.
Nie ma tu jedynej słusznej decyzji popartej twardymi argumentami, poza jedną cechą:
Przyjęciem standardów i cieszeniem się uniwersalnością.
Standardy generalnie mają swoje uzasadnienie, nie bez powodu są standardowe gwinty na śrubach i standardowe klucze do ich nakręcania. Oczywiście, każdy mógłby powiedzieć, że przecież, co to za kłopot kupić kolejny klucz? Gdyby nie standardy byłby kłopot, bo kluczy była by potrzebna nieskończona ilość.
Podobnie jest z standardami w zasilaniu. Wiodącym wśród użytkowych sprzętów elektronicznych jest zasilanie z ogniw AA.
Najlepszy przykład mam właśnie dziś z życia. Jadę chodzić po górach, wszystko, co biorę będę nosił na plecach. Biorąc pod uwagę, że od działania niektórych sprzętów zależy moje bezpieczeństwo, staram się tak planować niezbędny sprzęt by był zasilany w ten sam sposób. Aparat fotograficzny, latarka, podróżna ładowarka do telefonu, GPS, wszystko zasilane jest paluszkami. Co mi to daje? Jak przestanie świecić mi latarka, mogę włożyć do niej baterie z aparatu fotograficznego. Jeśli będę musiał zadzwonić po pomoc a padnie mi telefon, będę mógł wykorzystać do tego baterie z każdego innego mojego urządzenia. Nie dość, że może od tego zależeć życie, jest najzwyczajniej w świecie wygodne.

Oczywiście, wykrywacz nie ratuje życia i zwykle nie ląduje się z nim w głuszy, w zimie w środku gór, ale:
- jeśli wyczerpią mi się baterie w wykrywaczu, będę mógł wyjąć je z aparatu foto i dalej szukać (zwykle mam aparat na wypadach poszukiwawczych) albo z GPS-a.
- mimo wszystko łatwiej jest dostać "paluszki" w kiosku na wsi, niż baterię typu 9V
- wygodniej jest mieć jedną bardzo dobrą ładowarkę do paluszków i cały zestaw bardzo dobrych akumulatorów, które można wykorzystać w każdym urządzeniu elektronicznym, z jakiego sie korzysta.
Oczywiście, nie zawsze tak się da, ale w wykrywaczach nie ma takiego problemu, jest pełno modeli zasilanych paluszkami.

Co ja chcę przez to wszystko powiedzieć?
Że nie ma sensu rezygnować z zakupu Vaquero tylko, dlatego, że jest zasilany baterią 9V, bo to dobry wykrywacz, podobnie jak inne modele Tesoro, ale mówienie, że zasilanie 9V to zaleta, to albo bardzo indywidualny pogląd, albo wmawianie samemu sobie, że przecież podjąłem dobrą decyzję, bo obiektywnie rzecz biorąc takie zasilanie jest, co najwyżej "mało kłopotliwe", ale na pewno nie jest "lepsze czy równie dobre" jak paluszki.

Ja widzę dużą, zasadniczą różnicę między

"mało kłopotliwe, mogę z tym żyć i się do tego przyzwyczaić, nie przeszkadza mi aż tak bardzo"
a
"optymalne, szeroko przyjęte rozwiązanie"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 lutego 2009, 13:21 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 21 listopada 2008, 08:09
Posty: 153
Lokalizacja: roztocze
w F5 jest 2x9v.przeraża pojemność akumulatorków 200-250 mili i ich cena 40 zł.przy -2C wystarczaja na jeden dzien,w lecie pewnie dwie wyprawy.
ktos wpsomniał o 9tkach przemysłowych,co to za ustrojstwo i jakiej firmy :que


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 lutego 2009, 23:19 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): poniedziałek, 5 września 2005, 20:12
Posty: 226
Popieram opinię Vincenta...69, wywody SiDa są czysto teoretyczne, ale...nie praktyczne. Wszechwiedzący kolego SiD! Zejdź na ziemię. Konstruktorzy w USA z Tesoro dokładnie to przemyśleli. Bateria 9V jest ultralekka w stosunku do 6 szt AA. Sprzęt ma być dla człowieka, ma być lekki, a nie zaspokajać Twoje wywody teoretyczne SiDie. A taki właśnie lekki jest Tesoro, ma mały sterownik i tymi cechami, przede wszystkim wyróżnia się, spośród innych firm światowych. Tesoro to nie "cysterna" baterii w postaci niedawno przez Was wielbionego... A to, że bateria 6F22 jest mniej popularna to może i prawda [u mnie są nawet na poczcie], ale wystarczy kupić 2 takie akumulatorki i ładowarkę, która ładuje je jednocześnie i nie ma problemu. Gdzie można taki zestaw kupić? Doskonale wiecie, już mnie zdążyliście w tej sprawie kłamliwie i manipulancko "obrzucić kamieniami", nie podając, że w podanej cenie oprócz ładowarki w zestawie są jeszcze dwa akumulatorki. I nie ma sensu robić kultu z drogich baterii przemysłowych. Niech żyje Tesoro, a nie Cysterna :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 3 lutego 2009, 02:51 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2005, 00:06
Posty: 1497
Lokalizacja: Thorvnia
SiD napisał(a):
Czy zawsze jak kupujesz sprzęt (aparat foto, czajnik, telewizor) jesteś skłonny dorzucić 30-60zł od tak dla zasady, bo czemu nie?

Nie zauważyłem żeby w czajnikach stosowano akumulatorki więc tę część pytania uznam za humorystyczną. :1 Co do akumulatorów AA czy AAA to nie muszę ich kupować bo z firmy w której pracowałem mam jakieś pół wiadra jednych i drugich, dla AA o pojemności 2500 a dla AAA 700 mAh. Szły "na przemiał" a że nieużywane to żal było marnować. Natomiast póki nie miałem to owszem, do każdego POWAŻNEGO sprzętu stosowałem ten sam komplet aku i tylko do niego. Wynika to z tego że, jak zaobserwowałem po pewnym czasie, gdy miesza się co chwila aku to od latarki to od aparatu a to od wykrywacza to po jakimś czasie aku wykazują różny stopień zużycia a co za tym idzie pojemności a to skutkuje tym że jak taki komplecik włożymy do jakiegoś sprzętu to będziemy mieć w końcu (nomen omen) "najsłabsze ogniwo" które padnie najszybciej... skutek - spadek SEM do tak niskiej wartości że cały układ szeregowy ogniw siada w bardzo szybkim tempie. Potem takie schechłane aku pracują w battery packach i słyszę od kolegi który ma Quattro na wykopkach że już musimy wracać bo mu zestaw padł a przecież ładował... podczas gdy moje 9V "g...no" hula dalej. Tym samym Twój argument co do wymienności aku w sytuacjach awaryjnych sprawdza się, ale stosowanie tego procederu nagminnie nie jest korzystne.

SiD napisał(a):
Twierdzenie to jest tylko wówczas prawdziwe, jeśli żyjesz w głuszy, bez sprzętów elektronicznych, a jedynym sprzętem, jaki kupisz i będziesz używał w życiu to Twój wykrywacz. Bo jeśli potem kupisz inne sprzęty, jaka aparat foto, GPS, telefon, latarkę i do każdego sprzętu będziesz dokupywał inny rodzaj baterii, to już przy dziesiątym zakupie osiągniesz kwotę 600zł na same niezbędne akcesoria w postaci zasilania.

To kolejny humorystyczny akcent. ;) Właśnie ja nie żyję w głuszy i nie idę na survival z Tesorakiem na tydzień czasu do Puszczy Augustowskiej żebym nie mógł go sobie co wieczór po wykopkach naładować (a nawet jadąc do domu w czasie jazdy w aucie). Z podanych przez Ciebie sprzętów prawie cała reszta chodzi mi na AA a że mam ich jak wspomniałem multum więc... Nie widzę problemów. Napisałem "prawie", bo telefon mam Nokii a tam nijak ogniwa AA nie pasują. :) Ale na pocieszenie muszę dodać że mam też ładowarkę samochodową do Nokii jak i stacjonarną w domu więc znów nie ma problemu. Poza tym, skąd ta kwota? Nawet gdybym nie miał pół wiadra AA to i tak do tych wszystkich sprzętów aku łącznie z uniwersalną ładowarką nie wyniesie mnie nigdy 600 zł.

SiD napisał(a):
Ale można by te 6 ogniw AA umieścić pod łokciem jak w Tejonie czy Fisherze F75, dzięki czemu będą one przeciwwagą dla cewki i pomimo, że wykrywacz będzie cięższy według wskazań wagi, to w praktyce będzie się nim jeszcze łatwiej machało i mniej będzie męczył ramię.

Tu akurat się zgodzę. Można by. Zastanawiające dlaczego taka firma jak Tesoro gdzie pracuje sztab ludzi nie tylko nad elektroniką ale też ergonomią, nie wpadła na taki pomysł ze sporą częścią swoich wykrywaczy. Może dlatego że miały być z założenia lekkie, może dlatego że nie mają ekranu LCD i nie potrzebują tyle prądu, a może dlatego że każdy współczesny poszukiwacz wraca po eksploracji do cywilizacji a nie do kurnej chaty z łuczywem w głębi puszczy. Poza tym, nie szastałbym tak fizyczną zasadą środka ciężkości bo (przykład absurdalny) gdybym na cewkę i podłokietnik założył po kilo balastu to raczej nie chodziłoby się lżej. ;) A to właśnie sugerowałeś, że im ciężej tym w sumie lżej... trochę to dziwne.

SiD napisał(a):
Oczywiście, że problemów nie ma, w dzisiejszym świecie nie ma już kartek na produkty, wszystko można kupić a powyższe sprzeczanie się z Twoimi argumentami ma jedynie pokazać, że tak naprawdę to nie są argumenty tylko punkt widzenia, kwestia osobistych preferencji.

A moim zdaniem argumentem jest to że moje osobiste preferencje podziela też pewna grupa osób bo inaczej taka firma jak Tesoro nie stosowałaby z uporem maniaka przestarzałych rozwiązań tylko wyszła naprzeciw oczekiwaniom konsumenta.

SiD napisał(a):
Standardy generalnie mają swoje uzasadnienie, nie bez powodu są standardowe gwinty na śrubach i standardowe klucze do ich nakręcania. Oczywiście, każdy mógłby powiedzieć, że przecież, co to za kłopot kupić kolejny klucz? Gdyby nie standardy byłby kłopot, bo kluczy była by potrzebna nieskończona ilość. Podobnie jest z standardami w zasilaniu. Wiodącym wśród użytkowych sprzętów elektronicznych jest zasilanie z ogniw AA.

To oczywiście prawda z tymi standardami, ale jak ładnie podałeś zastosowanie standardów na przykładzie kluczy, dlatego np. nie stosuje się do wszystkiego klucza dwunastki bo inaczej na kole samochodowym mielibyśmy pewnie ze 40 śrub a ręczny zegarek ważyłby 2 kilo. A Ty byś chyba wszędzie gdzie się da wrzucał ogniwa AA, wtedy potężne patrolowe latarki Maglite miałyby 16 paluszków a piloty od telewizorów były jak toporne klocki jak to dawniej bywało. Po to wymyślono ogniwa AA, AAA, R14, R 20 i 9 V aby ich używać stosownie do potrzeb. I to jest właśnie standard. Poza standardami są różne specjalistyczne ogniwa stosowane sporadycznie w rzadkich sprzętach ale właśnie stopniowo odchodzą do lamusa, myślę jednak że w najbliższym 10-leciu podane przeze mnie standardy zasilania nie pójdą na boczny tor.

SiD napisał(a):
- mimo wszystko łatwiej jest dostać "paluszki" w kiosku na wsi, niż baterię typu 9V
- wygodniej jest mieć jedną bardzo dobrą ładowarkę do paluszków i cały zestaw bardzo dobrych akumulatorów, które można wykorzystać w każdym urządzeniu elektronicznym, z jakiego sie korzysta.
Oczywiście, nie zawsze tak się da, ale w wykrywaczach nie ma takiego problemu, jest pełno modeli zasilanych paluszkami.

Z punktem pierwszym polemizować nie będę, bo to prawda. Co do punktu drugiego, nie uważam żeby moja uniwersalna ładowarka była szajsem skoro chodzi bez zarzutów 3 lata i parę razy uratowała moich towarzyszy wypraw przed brakiem prądu kiedy mieli inne źródła aku zasilania niż AA (są takie śmieszne latareczki czołowe LED na AAA za 15 zł, sporo ludzi ich używa bo są tanie).

SiD napisał(a):
Co ja chcę przez to wszystko powiedzieć?
Że nie ma sensu rezygnować z zakupu Vaquero tylko, dlatego, że jest zasilany baterią 9V, bo to dobry wykrywacz, podobnie jak inne modele Tesoro, ale mówienie, że zasilanie 9V to zaleta, to albo bardzo indywidualny pogląd, albo wmawianie samemu sobie, że przecież podjąłem dobrą decyzję, bo obiektywnie rzecz biorąc takie zasilanie jest, co najwyżej "mało kłopotliwe", ale na pewno nie jest "lepsze czy równie dobre" jak paluszki.

Najwyraźniej nie zrozumieliśmy się. Ja nie kupiłem Silvera żeby specjalnie korzystać z 9 V tylko dlatego że akurat na ten sprzęt było mnie stać. Nie jest to mój piewszy sprzęt na 9 V bo wcześniej miałem CS-660 na 2x9V, dziś sprzęt archaiczny ale z tego co pamiętam zmieniałem w nim baterie raz na 3 miesiące, mam też Smętka na 6xR14/AA b to i to można tam wepchnąć. Nigdy jednak ani z CS-660 ani z Silverem nie kombinowałem żeby wpychać tam jakieś battery packi tylko po to żebym mógł śmigać z nimi pół roku czasu bo to się kompletnie mija z celem. Skoro producent wymyślił do nich taki typ zasilania jaki jest, to coś w tym musi być.

Rozpisałem się a właściwie wystarczyło zgodzić się z opinią Armanda ale nie mogłem odmówić sobie tej rozbudowanej polemiki. :)

Dalej sporów toczyć nie zamierzam bo oczywiście nie zabraniam koledze stosować sprzętów wyłącznie na AA, jest to też jakiś sposób na ułatwienie sobie życia. Tylko ja sobie właśnie ułatwiam życie chodząć z Silverem a nie np. DeLeonem na którego mnie spokojnie obecnie stać bo po prostu mi się ten sprzęt nie podoba a nie dlatego że jestem maniakiem 9V ogniw. :) Pozdrawiam! :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 3 lutego 2009, 10:17 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Wypowiedź Armanda pozwolę sobie zignorować, jako nic nie wnoszącą do tematu, jako, że nie zawiera argumentów, za to nie brakuje uszczypliwości i wylewania żalu.

Dla mnie ideałem konstrukcji mechanicznej jest Teknetics T2 i Fisher F75. Macha się nim bajecznie lekko, daleko przed stopami, cewkę łatwo prowadzi się tuż nad gruntem. Pomimo, że posiada wyświetlacz, bardzo długo pracuje na bateriach, a tych jest zaledwie 4 sztuki AA. Owe baterie umiejscowione są tak, że ich waga spożytkowania jest najlepiej jak to możliwe, czyli jest przeciwwagą dal cewki, dzięki czemu wykrywacz nie ciąży do dołu w stronę cewki, jak miało to miejsce szczególnie w starych Explorerach i Quattro i nadal jest po części ich bolączką.
Szkoda tylko, że wykonanie tych wykrywaczy (T2; F75) jest bliższe do Bounty Huntera niż do starego Fishera czy White's-a. Ale sama koncepcja konstrukcji mechanicznej jako takiej jest bliska ideału w moim odczuciu i baterie nie tylko nie przeszkadzają, ale współgrają z całą tą konstrukcją.

Oczywiście, że od cięższych baterii wykrywacz nie robi się lżejszy, ale do pewnego progu wagowego, w wykrywaczu o wiele ważniejsze jest wyważenie niż jego waga jako taka. Choćby dlatego XLT tak dobrze się macha, choć sam nie jest lekki i od samego noszenia z czasem można się zmęczyć.

Mam Vaquero zasilanie na 9V i XLT oraz X70 zasilane na paluszki. Dla mnie najwygodniej jest jak zasilaniem zajmują się 4 paluszki. 8 paluszków i 9V jest już bliższe sobie pod względem praktyczności, ale mimo wszystko skłaniam się ku paluszkom.

Jak Voucur słusznie zasugerował, mieszanie akumulatorków miedzy sobą i między różnymi urządzeniami, w praktyce codziennej nie jest wskazane. Ale sama możliwość korzystania z tego w sytuacjach awaryjnych jest istotna.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 9 lutego 2009, 15:37 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 23 marca 2007, 21:36
Posty: 175
Lokalizacja: Suwałki
dobra skończcie temat zasilania jak ktoś bedzie chciał to se zawiesie na linije wysokiego napiecia zrobi i bedzie chodził. powiedzcie mi o realnych osiągach tego sprzętu, jego obsłudze itp.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 10:34 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): wtorek, 15 czerwca 2004, 20:04
Posty: 364
Lokalizacja: Gdańsk
rudyvtt napisał(a):
dobra skończcie temat zasilania jak ktoś bedzie chciał to se zawiesie na linije wysokiego napiecia zrobi i bedzie chodził. powiedzcie mi o realnych osiągach tego sprzętu, jego obsłudze itp.

To już zostało powiedziane wiele razy. I chyba nigdy nie budziło kontrowersji.
- bardzo prosta obsługa
- doskonała czułość na drobne przedmioty z metali kolorowych
- bardzo dobry zasięg w trybie dynamicznym na drobne kolorki
- skuteczna dyskryminacja i duże zdolności separacji koloru od żelaza
Krótko - proste i skuteczne narzędzie na monety, drobne militaria, itp.

M.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL