Witam, pozdrawiam
Armand napisał(a):
Od pewnego czasu nie prowadzę sponsoringu na zlotach w postaci wykrywaczy, powodem jest m.in. postawa i teksty niektórych osób z tego forum, wybitnym przykładem jest ostatni tekst FDJota, którego nawet nie komentuję i nie zamierzam zniżać się do tego poziomu dyskusji. Niech Was sponsorują producenci monetkowców zachodnich. Od roku nawet, ze zdziwieniem zauważyłem, że nawet oni o Was zapomnieli. Ani warszawski dystrybutor zachodnich wykrywek, ani dystrybutor żółtych wykrywek nie dają już wykrywaczy na zlotach.
I moze wlasnie tresc tekstu pogrubionego w polaczeniu z poprawkami (za propozycja kol. Proscan, ktorego slowo - nie bez podstaw dla mnie i wielu z nas duzo znaczy), dopasowaniu wykrywaczy produkowanych przez pana, panie Armand do potrzeb NAS, ktorzy szukamy drobnicy (monetek, luseczek, wisiorkow itp) a raczej z rozwagi i szacunku dla wlasnego zdrowia i zycia jest wlasnie TA szansa dla pana ? Skoro swoimi wypowiedziami i stale przeplatajaca sie reklama (nie do konca znajdujaca odbicia w rzeczywistosci) wykazuje pan uparcie ( :1 ) zainteresowanie Naszym kregiem jako kupcami i uzytkownikami to moze wlasnie raz trzeba "plynac pod prad" i udowodnic bliskosc koszuli do ciala.
Nie namawiam pana do rozdawania wykrywek za frico (darmo) ale nie pluje sie na wyciagnieta do zgody dlon i raczej mozliwosc przetestowania (chocby krotkiego) oferowanego przez pana sprzetu bedzie najlepsza "dzwignia reklamowa" w przeciwienstwie, do postawy "konkurencji" oferujacej sprzet "zachodni".
Ja rozdaje ( za piffo ;) ) wykrywki firmy Eira, ktore znajduje na zlomie i jestem malutkim kapitalista bo za sprzet, ktory mnie nic nie kosztowal kasuje kase :nicnie (ile kto da / co laska) . Nie oczekuje takiej postawy od pana bo ponosi pan koszty ale pozwolenie na "pochasanie" przez trzy dni ... dwa tygodnie np. sprzetem przeznaczonym do wypozyczania nie jest chyba az tak zlym pomyslem. Rozumiem iz moze obawiac sie pan iz w tym czasie ktos moze podpatrzyc w wykrywce panska mysl techniczna ... ale ... to chyba nie jest rzeczywisty powod panskich obaw.
Pozdrawiam - Piotr
P.S. Osobiscie sadze iz w temacie tego watku napisano juz wszystko co dotyczy dreczacej kolege autora sprawie i dalsza dyskusja bedzie tylko probami teoretycznego udowadniania iz "moje jest bardziej moje niz nie moje ale pragne miec bardziej nie moje bardziej niz moje" ... :nicnie :drap