Teraz jest wtorek, 27 stycznia 2026, 11:51

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 16 października 2004, 21:24 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 23 marca 2003, 01:00
Posty: 670
Lokalizacja: Poznań
Tubylec napisał(a):
Jarasek, nie, żadnej krwi. Tylko każdy się chce usprawiedliwiać. Przykład TEST. Trzeba po męsku spojrzeć w oczy i robić swoje. Ustawy są martwe jak wiecie, tylko nie skarbowe.
Pozdrawiam


Po męsku, mówisz? Proszę bardzo...

Tak jak napisano wcześniej, ustawę mamy taką jaką mamy... i ona właśnie robi z nas złodziei i osoby wyjęte spod prawa... to co robimy nawet z dala od stanowisk archeologicznych, jest postrzegane w majestacie prawa jako przestępstwo.. więc o czym dyskutować? O tym jak kwitłaby przyaźń archeo-eksploratorska gdybyśmy mieli inne przepisy? Bzdury!! Tak samo jak dziś indywidua, które mienią się poszukiwaczami ryłyby na oznaczonych stanowiskach archeo... Nie mam co do tego watpliwości.
Bo tylko osoba bez skrópułów, której przyświeca jedynie chęć zysku może splądrować takie stanowisko. Kolekcjoner, który w celu uzupełnienia swojej kolekcji przekopuje takie stanowisko, nie jest żadnym kolekcjonerem. To po prostu hiena.....

Pozdrawiam Wszystkich.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 25 października 2004, 08:44 
Offline
Felix Hobus Drugi

Dołączył(a): wtorek, 4 listopada 2003, 11:56
Posty: 1665
Lokalizacja: Deszczno/Gorzów Wlkp.
Witam
Mówią o nas (niektórzy)złodzieje,a tu wystarczy spojrzeć,
co sie dzieje w naszym "kochanym państwie".
Wszystko rozkradają,a winnych nigdy nie ma.
Chyba,że jakiś poszukiwacz się napatoczy....
A tak na marginesie-kiedy trafimy coś naprawde wartościowego,
może nam się dostać za "zniszczenie stanowiska".Inna sprawa byłaby,
kiedy zostałaby ta rzecz znaleziona przez archeologa.Wtedy-wielkie odkrycie.
W koncu to jego praca.
A u nas -tylko hobby.
przyznaję,za kazdym razem wychodząc w pola czuję sie pprzestępcą,
ale takim mniejszego kalibru.
Porównując jednak to,co sie dzieje wokół jakoś nie przeszkadza mi to.
Poza tym nasz sejm nie uchwalił jeszcze nic sensownego.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 28 października 2004, 22:53 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Tubylec napisał(a):
Nie wpadaj w euforię i egzaltacje
jak młoda panienka na wydaniu,więcej precyzji,
życie niesie same „niespodzianki”(...)
itp. bzdury.

Tubylec, cieszę się, że nie było mnie na forum dwa tygodnie,
bo w afekcie staranowałbym Cię jak bezbronnego misia.

Dziś dodam tylko, że takim wpisem udowodniłeś jedynie,
iż nie potrafisz czytać tekstów ze zrozumieniem :z .
Nie pojąłeś, ani treści, ani intencji wypowiedzi.

Przerzuć się na "Poczytaj mi mamo" i staraj się nie zaśmiecać
tego wątku osobistymi wycieczkami.

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 października 2004, 00:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Oddałem się, na poobiednim lezakowaniu, lekturze zaległej. Kolega Marcin przez poniektórych zwany "Archeologiem" pozyczył mi stare numery "Z otchłani wieków" rocznik 56 /Nr 4/2001.
Poczytałem sobie to i owo a na końcu jest art. o spotkaniu pomiędzy archeologami i detektorystami (zwanymi eksploratorami) z naszej strony inspirowanego przez "ODKRYWCĘ".
Okazało się, że dzielimy się na:
1) Rabusiów stanowisk archeologicznych - umyślnych
2) to samo tylko - nieumyślnych
3) poszukiwaczy militariów
4) Poszukiwaczy skarbów
5) UWAGA !!!!! To najgorsze ! ....grupę największą, składającą się z ok. 10.000 osób - w większości wyrostków 14 - 17 lat, grupę bezmyślnych eksporatorów którzy latają po polach po to by zbierać monety lub inne cacka albo po to by sprzedać i zarobić albo po to by kolekcjonowac co w każdym a raczej obu przypadkach jest wstretne, obleśne i woła o pomste do nieba bo ta grupa niszczy najwięcej tłumacząc, że przecież grzebie w warstwie ornej a przecież stanowisko archeologiczne może być nawet na głębokości 10 cm i można łopatką naruszyć fundament jakiegoś szałasu z bali.

Żałowałem, że nie byłem na tym spotkaniu bo temu gryzipiórkowi z Państwowego Muzeum Archeologicznego to chętnie dałbym w pysk (z otwrtej oczywiście) za obrażanie mnie i innych moich kolegów oraz na otrzeźwienie!
Dlaczego? Ano dlatego bo jeśli ja chodzę po polu oranym na głebokość 45-55 cm dwa razy w roku i mielonym glebogryzarkami oraz pieprzonymi bronami talerzowymi i zbieram monetki, które jeśli ja nie uratuję to szczezną do reszty w środowisku nawozów sztucznych to jest to "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! dobra robota nawet jeśli kolekcjonuję je i nie oddaję do muzeum. Ministerstwo kultury nigdy, przenigdy nie będzie stać na sfinasowanie wykopalisk na polu obrabianym przez Kowalskiego od 80 lat i przemielonym tak, że nie ma w ogóle kontekstu archeologicznego z którego można by cokolwiek wyrwać....

Nawet, powtarzam jeśli znajdę w jednym miejscu skarb czyli na metrze kwadratowym 3 - 10 monet, a przecież zdaza mi sie to nader często, to ja je ratuję. Ratuję je od zapomnienia, przemielenia i rozpuszczenia w żrącym środowisku skazonych gleb wynalazkiem epoki Gierka i Gomółki - nawozami sztucznymi. Pożytek z tego jest choćby taki, że Dzieci moje chętniej się uczą historii swojej Ojczyzny, Ja ją poznaję dogłębniej a nie wiem czy kiedys nie przekażę tego do muzeum...... jak będę wiedział i miał pewność, że to nie wyląduje w piwnicy lub na jakiejś aukcji ale już nie jako moje....

Nigdy nie wchodzę na tereny przypominające nawet stanowiska archeologiczne właśnie dlatego bo jestem detektorystą i dzięki byciu detektorystą poznałem prawo dotyczące zabytków, nabyłem wiedzę o archeologii, o sposobach znajdowania miejsc gdzie było wczesne osadnictwo o zasadach zabezpieczania znalezisk, o potrzebie informownia Konserwatora w razie znalezienia czegoś takiego. Dzięki temu, że jestem detektrystą posiadłem duże doświadczenie i pochłaniam cały czas wiedzę na temat historii mojej kochanej Ojczyzny. Stałem się też dzieki temu większym Patriotą niż byłem wcześniej. Poznałem setki przemiłych zakątków Polski, których w życiu bym nie zwiedził gdybym nie była detektorystą.
A tu jakiś dupek nazywa nas bezmyślną grupą...........

Chętnie bym wywołał ducha Piłsudskiego by takich zasrańców pogonił batem :bat jak chciał to zrobić w sejmie (zresztą tam też by się zdało zrobić porządek) .

Myślę że ktoś z władz Forum powinien przenieść tę moją wypowiedź jako nowy temat na nową stonę dyskusyjną - ja nie wiem jak to zrobić al epowiedzcie coś bo aż mnie skręca.......



:gun: :mg:

:ang


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 października 2004, 08:41 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 30 sierpnia 2004, 19:57
Posty: 341
Lokalizacja: Łódź
Polejmy Kociowi bo dobrze prawi... a podział detektorystów na te pięć dość osobliwych grup jest conajmniej wk... o przepraszam :usta denerwujące :ang , a pana z Muzeum trzeba kiedyś zaprosić na pole żeby zobaczył jak orka niszczy "jego kochane" stanowiska archeologiczne a monety są wydzierane na powierzchnię. Pokazać mu takiego wydartego np. grosza polskiego, póżniej konserwację i efekt naszych wysiłków konserwacyjnych w holderku a na koniec najgrzeczniej jak tylko można poprosić aby się ... eeee.. odczepił... :mad:

A jeszcze jedno: Sz. Kolego Tubylec po co wypisywać takie głupiutkie posty w tak dość poważnym i ważnym temacie, może masz coś z tej panienki o której piszesz a próbujesz zwalić swój problem na kogoś innego??? :? - tyle moich porannych konkluzji i najzupełniej prywatnych opini w tym temacie...

Pozdrawiam :pa


Ostatnio edytowano piątek, 29 października 2004, 10:16 przez Martin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 października 2004, 09:35 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Jarasek napisał(a):
Kolekcjoner, który w celu uzupełnienia swojej kolekcji przekopuje takie stanowisko, nie jest żadnym kolekcjonerem. To po prostu hiena.....


A powiedz mi jak ustosunkował byś się do takiego tematu:
Jestem pod Kołem (koło Konina) i jest stary gotycki zamek w rękach prywatnych. Chodzę koło niego, przychodzi właściciel, gadu gadu i okazuje się że niedalekoż obok na polu rolnicy wyorywali urny z kręgu kamieni. Powiadomili archeologów z Poznania, ci przyjechali rozkopali jeden kręg wyjeli conieco i powiedzieli nie jednemu ale grupie osób, które potwierdziły mi to. Powiedzieli:
Jakby coś wyszło to najlepiej zaorać bo my to znamy a tak to tylko nam karzą tu kopać. Kamienie sobie weźcie na budowe a reszte zaorać.
Jak ja to usłyszałem to wpadłem na pomysł pomacać tam z dużą cewką. Po 2 godzinach nie dziwiłam się już (prawie) wypowiedzi archeologów. Po prostu nic metalowego tam nie było. Znalazłem drugi kręg z kamieni i na wierzchu kawałki roztrzaskanej urny ale tam juz nie miałem sumienia kopać ale przemacałem ceweczką i też było pusto. Myślę że cała awantura i nazywanie nas albo robienie z nas rabusiów jest spowodowana lenistwem i ogólnie pojetym niedbalstwem, brakiem sumienności dyrektorów (bo to oni rządzą) regionalnych muzeów, Konserwatorów wojewódzkich i całej tej historyczno archeologicznej wierchuszki.

Gdyby wszelkie stanowiska archeologiczne były oznaczone - niewielki koszt - to po pierwsze, ktoś z wykrywką w takim miejscu nie mógł by się tłumaczyć, że nie wiedział bądź nie zauważył. To byłby prawdziwy rabuś, hiena i H mu w D oraz na pohybel! Od takich powinniśmy się jawnie odcinać. Po drugie, nas - prawdziwych kolekcjonerów bądź miłośników detektoryzmu uchroniłoby przed zrobieniem nieopatrznego fo-pa (nie wiem jak to się pisze po francuzku). A po trzecie i najważniejsze Archeologia a zatem historia naszej Ojczyzny ucierpiała by duzo mniej niż w sytuacjach gdy takie miejsca są nieoznaczone.

Przygotowuję dość duży artyków o patencie na zakończenie wojny z archeo, o projekcie rozwiązania problemu detektorystów jako takiego i projekcie nowej - poprawionej - ustawy o Zabytkach i o poszukiwaniach zabytków i o obrocie zabytkami oraz o Kolekcjonerstwie i legalizacjii kolekcji - wszelkich: i militariów i archeo i numizmatycznych.

Zanim pójdzie to do prasy wrzucę to na forum abyście ocenili co o tym myślicie....


Darz Dół!
:ang


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 29 października 2004, 11:49 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 23 marca 2003, 01:00
Posty: 670
Lokalizacja: Poznań
(Do Kocia)

Moje hienowate określenie dotyczyło TYLKO I WYŁĄCZNIE przypadków, kiedy to wchodzimy z pełną świadomością na OZANCZONE stanowiska arheologiczne z nadzieją uzupełnienia naszcyh zbiorów. Ozywiśćie, że nie można w jednakowy sposób traktować osoby które kopią na nieoznaczonym stanowisku. Nikt nie jest prorokiem.

Zgadzam się, że dzięki naszej pasji monetki i różne inne przedmioty zachowujemy przed zniszczeniem. Są one dla nas szczególnym artefaktem, ponieważ to właśnie MY je uratowaliśmy. Sam posiadam kilka monetek, które w czasie eskapad (nie na stanowiskach :) wyskoczyły mi spod Smętka.

Pozdrawiam,


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 listopada 2004, 23:22 
Offline
"W krzyżu pogięty"

Dołączył(a): niedziela, 16 lutego 2003, 01:00
Posty: 220
Witam

Jeszcze raz podciągnę wątek do góry.
Ostatnio "siadłem" sobie troche na stronach British Museum,
bo co jak co ale znaleziska i artykuły na ich temat to mają w deche :) .
I co znalazłem?
Ciekawy raport dotyczący wzajemnych relacji pomiędzy
poszukiwaczmi-detektorystami(czyli nami :) ) a archeologami wyspowymi.
I co z tego wynika?Ano nic dobrego!
Wiele osób z naszego forum jako przykład idealnej wspołpracy podawało własnie
przykład Wielkiej Brytani .
A z raportu wynika ze:

-tylko jeden na kilka tysiecy przedmiotów znajdowanych przez detektorystów jest notowany
-3/4 stanowisk archeo jest regularnie nawiedzanych przez poszukiwaczy
-pomiędzy 1988 a 1995 rokiem sto osiemdziesiąt osiem stanowisk uległo zagładzie na skutek dzikich wykopów poszukiwaczy

Z tego wniosek że jesteśmy 100 lat za nimi jesli chodzi o prawo i kulture poszukiwań a oni mają 100 lat do pełnej harmoni pomiedzy
poszukiwaczami a archeo! W sumie u nas 200 lat do pełni szczęscia! :jump



Pozdrawiam

Nicnieznalazłem


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 02:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Hurra!
Więc nie pozostaje nam nic innego jak łykać melatoninę (ponoć opóźnia starzenie) i czesać!!!!!!!!
Dużo czesać!!!!!

Zawsze uważałem, a każda wizyta na wyspach plus ostatnia juz nie na wyspie (eurotunel) umacniały mnie w przekonaniu, że tam, z powodu odcięcia morzem od Świata, brytyjczycy zabłądzili w ślepą uliczkę ewolucji.
I co? Prawda.
My - jeszcze nie doszliśmy do ich "kultury" czyli nie niszczymy za bardzo stanowisk a już sami dbamy o to by nie nieszczyć a oni?
niszczą od lat mimo, że edukacja detektorystyczna jest na poziomie co najmniej 10 razy wyżej niż w RP. Jak by tak u nas pare pogadanek na lekcjach w szkole i trochę krzewienia kutury archeo to angole nawet na drzewo w porównaniu z nami nie pasują....



Darz dół!!!!!!!


:ang


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 23:32 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): sobota, 27 marca 2004, 00:38
Posty: 109
Lokalizacja: lubuski oddział SC
witam
przypadkowo w lokalnej gazecie ukazał sie artykuł pasujący do tematu. I co mnie najbardziej denerwuje to to że tu nas z miejsca zakwalifikowano do kategori rabusiów i to tych bardziej szkodliwych bo "wyspecjalizowanych". Znam pana Andrzejewskiego i jego opinię o poszukiwaczach i na podstawie tego sądze że ton artykułu to wynik "nadgorliwości" dziennikarza i cheć nadania wiadomości posmaku sensacji.

Tu link do oryginału http://www.tygodnikkrag.pl/pl/aktualnos ... how&id=702

Do artykułu można dodać komentarze, jest wiec okazja sie wypowiedzieć we własnej sprawie....

za kilka dni news zniknie wiec poniżej kopia.

Nowosolska policja udaremniła kradzież naczyń z epoki kultury łużyckiej. Wszystkie przedmioty zostały przekazane do muzeum

Kilka dni temu leśniczy zauważył ukryte w lesie zabytkowe naczynia. Natychmiast zawiadomił o tym nowosolską policję. Wszystkie eksponaty zabezpieczono i przewieziono na komendę. W trakcie przeprowadzania ekspertyz okazało się, że są to naczynia z epoki kultury łużyckiej. Po wykonaniu wszystkich czynności policja przekazała znalezisko Muzeum Miejskiemu w Nowej Soli.

Na terenie powiatu nowosolskiego jest wiele średniowiecznych grodzisk oraz cmentarzysk kultury łużyckiej. Wszystkie bywają okradane. Tym razem nowosolskiej policji udało odebrać złodziejom 10 zabytkowych naczyń. Wobec zagrożenia ze strony rabusiów, nie podajemy miejsca skąd zostały wykopane.

Tomasz Andrzejewski, pracownik Muzeum Miejskiego w Nowej Soli opowiada, że są dwie grupy złodziei takich przedmiotów. Jedni to ci, którzy przypadkowo natrafili na stanowisko archeologiczne i później próbują sprzedać to co znaleźli. Niestety, są też wyspecjalizowane ekipy, wyposażone w mapy z lokalizacją prastarych cmentarzysk i profesjonalne wykrywacze metalu. Trudno oszacować straty materialne powodowane przez złodziei. Swoim działaniem doprowadzają oni jednak do dużych strat historycznych. Przekopując stanowiska archeologiczne złodzieje niszczą warstwy ziemi uniemożliwiając naukowcom właściwą analizę materiału. Nie jesteśmy wówczas w stanie poznać dziejów naszego regionu.

Przekazane nam naczynia są w bardzo dobrym stanie. Muzeum jest wdzięczne policji, która w trakcie swoich działań operacyjnych zabezpieczyła pochodzące z nielegalnych wykopalisk zabytki. Obecnie zajmujemy się katalogowaniem otrzymanych eksponatów. Mieszkańcy będą mogli je obejrzeć w trakcie planowanej wystawy poświęconej sztuce użytkowej na przestrzeni dziejów – mówi T. Andrzejewski.

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 listopada 2004, 11:33 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Witam

A ja wciąż uważam, że jakaś współpraca między archeologami
a diggerami (kopaczami) jest możliwa.

Marzy mi się tak: Ustawy w jej obecnym kształcie nie ma.
Miejskie i okręgowe muzea organizują np. raz w
miesiącu konsultacje archeologiczne dla poszukiwaczy.
Mogliby je prowadzić studenci archeologii w ramach praktyk,
albo młodsi stażem archeolodzy etatowi. Dzięki temu:

a. poszukiwacze mieliby okazję usłyszeć od czasu do czasu kilka
pouczeń co wolno, czego nie, na co uważać;

b. uzyskiwaliby pomoc w identyfikacji przedmiotów i garść inf.
o tym jak były używane, kiedy itd (edukacja, wszak muzea mają edukować);

c. archeolodzy mieliby monitoring nad tym, gdzie się kopie i co
wychodzi, bardziej interesujące miejsca mogliby objąć sami
badaniami;

d. archeolodzy mieliby pod ręką sztab wolontariuszy, który chętnie
pomagaliby im w takich działaniach jak pomoc przy takich akcjach
jak AZP, bo dlaczego badań powierzchniowych nie uzupełniać wykrywaczami?

e. zapewne część poszukiwaczy chętnie brałaby udział w wakacyjnych wykopaliskach archeologicznych na zasadzie darmowych koparek, sam (jako nastolatek) byłem taką koparką przez kilka sezonów za symboliczną opłatą i jeszcze dziś pojechałbym).

Marzy mi się. Wiem że dziś byłbym wyśmiany. Ale mój syn doczeka. Zakazy nic nie dadzą, ludzie mają wpisaną w kod genetyczny ciągotę do odkrywania tajemnic, a każde dziecko rodzi się z nakazem grzebania w ziemi, który jest tak silny, że na każdym osiedlu trzeba budować piaskownicę (może takie raczkujące maluchy przed tysiącami lat uzupełniały swoją dietę kiełkami, pędami i robakami). Ludzie będą szukać póki w ziemi będą ślady przeszłości, zakazy i kłusowniczy charakter tylko nadadzą temu większego smaku. A archeolodzy będą biadolić i od czasu do czasu wsadzać kogoś do mamra, lecząc skutki, zamiast przyczyny.

Pozdrawiam

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 11:14 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Test napisał(a):
Witam

..... Marzy mi się. Wiem że dziś byłbym wyśmiany. Ale mój syn doczeka......

Pozdrawiam

Test


Nie....!!!!!!
Ty doczekasz!
Powstała partia "Republikanie", która się chce tym tematem zająć - o ile wejdzie do Sejmu. Jest to nowa partia, ludzi młodych. Partia, która jest odpowiedzią a raczej zrywem ludzi na to k....stwo jakie się dziej w naszej kochanej Ojczyźnie.
Sekretarz Generalny tej partii jest zaciekłym detektorystą i na Forum często się udziela w stopniu starszego horążego. Nie powiem kto bo to na razie tajemnica. Ale wiem, że przygotowuje propozycję nowej ustawy obalającej po części (tej głupiej) poprzednią ustawę z 17 listopada 03 . Mało tego - opracowuje program współpracy detektorystów z uniwerkami i archeo....

Nie chce robić reklamy tej partii ale oni są nowi "na rynku" i nie przyjmują do partrii ludzi, którzy wyświechtali tyłki na stołkach partyjnych w innych partiach. Bedą mieć swoją stronę internetową niebawem wię was poinformuję.
Na pewno bedziemy z nim konsultować kształt ustawy na forum.

to tyle


:ang


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 13:16 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
a nie sa to tylko pobozne zyczenia???? Partia jak wejdzie do parlamentu to bedzie musiala najpierw zlikwidowac caly ten syf wokol ubezpieczen spolecznych , paliw itp a detektorysci hmmmmm
pewnie pojd aw kat ...az przykro


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 15:42 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Wiem, że nie pójdą w kąt bo w radzie programowej Republikanów zasiada też detektorysta i miłośnik historii-odkrywca.
Oni "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! nie pozwolą by o tym zapomnieć bo temat detektorystów - jakże ważny dla nas - jest tylko cząstką całej ustawy o wychowaniu w patriotyźmie i o potrzebie zbierania pamiątek historycznych potwierdzających nasze tu jestestwo.
Program edukacji historycznej i współpracy naukowców z kołami zainteresowań i ze stowarzyszeniami.
Ochrona zabytków kultury na kanwie nowych Eu przepisów itd.

Nam nie wolno stracić jej.......... szansy zmian na korzyść rozsądku czyli naszą!

Trzeba ich wesprzeć i przypominać!
Głosować na nich albo wręcz do nich przystąpić. Jak republikanie nastali w USA to kraj dostał takiego kopa gospodarczego że hej!


:fon


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 20:23 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 1 września 2004, 14:18
Posty: 513
Lokalizacja: Pomorze
Test napisał(a):
Witam

A ja wciąż uważam, że jakaś współpraca między archeologami
a diggerami (kopaczami) jest możliwa.
Test


Test masz rację,
ale nie zawsze środowisko naukowe akceptuje nasze wyczyny.
Są archeolodzy, którzy patrzą się na nas z przymrużeniem oka, ale większość mgr-erów rozstrzelałoby nas pod ścianą.
Pozdrawiam Ciebie:
TEST :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL