ms napisał(a):
Jezeli to ma byc termin wylącznie na potrzeby rodzinnych schadzek to proponuję: ZBIERACZ
niestety na potrzeby rodziny to sie chyba nie do konca nadaje, bo juz widze jak ze zrozumieniem kiwaja glowami, a ktos mowi..
-wujek- No ja widzialem ile zlomu uzbieral.. lezy za szopa..
-ciocia- A puszki tez zbierasz ?? bo podobno aluminium tez drogie.
-babcia- o rety.. a ja wczoraj wyrzucilam tyle kartonow i innej makulatury
ms napisał(a):
zbieracz
«ten, kto zbiera, gromadzi, kolekcjonuje coś; kolekcjoner»
Zbieracz legend, piosenek ludowych.
Zbieracz monet, znaczków pocztowych.
zbieracz złomu
zbieracz makulatury
etc.
oczywiście nazwa zbieracz moze sluzyc jako opis naszego hobby, jednak z tym to trzeba ostroznie.
jesli chodzi o mnie i moje rozmowy z "tubylcami" [bo rodzina rozumie i akceptuje moje hobby], to nie nazywam siebie historykiem, bo byloby to zbyt duzo powiedziane, na archeologa tez nie zapracowalem. poszukiwacz faktycznie pasuje, ale raczej zle sie kojarzy [a jak mi z pola jakis skarb wykopie???].
dlatego wlasnie mowie o sobie jako o czlowieku interesujacym sie historia i wszystkim z tym zwiazanym. w zaleznosci od terenu mowie iz wiem o "czyms tam" na tych terenach, ale chce wiedziec wiecej.. itd itd.. tak wiec nie znalazlem sposobu na nazwanie siebie jednym wyrazem, lecz chyba lepsze to niz podejsc do czlowieka styranego na polu i powiedziec mu ze jestem "kojnserczerem" :)