Teraz jest niedziela, 7 czerwca 2026, 21:11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nowy album o MRU
PostNapisane: niedziela, 21 sierpnia 2005, 20:09 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 19 czerwca 2002, 00:00
Posty: 2064
Lokalizacja: Gliwice
Witam.Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem najnowszej pozycji dotyczącej Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.Ponad 174 strony tekstu (wersja polska oraz niemiecka) i ponad 100 barwnych ,albumowych fotografii obiektów i podziemi,rysunki,szkice.Chyba każdy miłosnik fortyfikacji powinien mieć ją w swojej biblioteczce.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 21 sierpnia 2005, 23:28 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 20 kwietnia 2004, 18:28
Posty: 80
Publikacją jestem zaiteresowany i poszukam, a na marginesie mam nadzieję, że nie nazywasz się Jerzy Sadowski... - to jest jak reklana :cop .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 21 sierpnia 2005, 23:42 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 19 czerwca 2002, 00:00
Posty: 2064
Lokalizacja: Gliwice
Nie, nie nazywam się Jerzy Sadowski,a reklamą to mój post też nie jest ,bo nie podałem gdzie można kupić, za ile i czemu tak drogo.Stwierdzam tylko fakt ukazania się świetnego wydawnictwa.Grzebiuszka


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 września 2005, 23:00 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 28 marca 2005, 14:19
Posty: 143
Lokalizacja: Wolsztyn
Żywcu napisał(a):
Publikacją jestem zaiteresowany i poszukam, a na marginesie mam nadzieję, że nie nazywasz się Jerzy Sadowski... - to jest jak reklana :cop .

widziałem tą publikację właśnie na MRU w piątek, dobra naprawdę dobra :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 września 2005, 02:21 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 7 maja 2002, 00:00
Posty: 272
Lokalizacja: EU
witam
Grzebiuszka, mogłeś coś napisać ,czy jest coś w j. niemieckim o MRU
nie płacił byś tyle kasy
MRU w J. Niemieckim

http://www.ostwall.com/
pozdrawiam
johnny40


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 września 2005, 23:48 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 19 czerwca 2002, 00:00
Posty: 2064
Lokalizacja: Gliwice
HiHi ,Johnny dobre,dobre.Ja to jestem taki typ,że każdą pozycje o MRU musze mieć,nawet jakby można o tym przeczytać w necie.Oczywiscie po polsku.Dzięki za linka ,stronę znam ,jest bardzo dobra o ile chodzi o zdjecia, o tekście nic nie moge powiedzieć.Pozdrawiam,Grzebiuszka


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 września 2005, 15:26 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 29 czerwca 2003, 00:00
Posty: 180
Lokalizacja: Kraków
Szkoda, że nic sie nie dzieje prawie w temacie oprócz wydawania kolejnych "publikacji" i organizowania konferencji..
na tym polega w Polsce ratowanie fortyfikacji - nabijanie sobie kabzy...

pozdr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 września 2005, 23:20 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 19 czerwca 2002, 00:00
Posty: 2064
Lokalizacja: Gliwice
No nie można powiedzieć,że się nic nie dzieje.Pozycja ta została wydana dzięki zainteresowaniu się tematem Gminy Międzyrzecz.Może trochę wyjasnień:Wydanie książki-albumu, które się pojawiło jest wydaniem drugim.Wydanie pierwsze pojawiło się w malej ilości egzemplarzy i było dedykowane gminie Międzyrzecz i różni się od wydania "ogólnopolskiego" jednym małym rozdziałem:dla gminy zamiast map jest rozdział o zagospodarowaniu, zabezpieczeniu, udostępnienu do zwiedzania najciekawszych obiektów MRU.Bardzo wnikliwa analiza , którą przprowadził autor książki jest "po naszej mysli" ,a nie jakimś pseudonaukowym wymysłem.Myslę ,że to pierwszy poważny krok(oprócz dotychczasowych komercyjnych) do prawdziwego zabezpieczenia obiektów.Pozdrawiam,Grzebiuszka


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 września 2005, 23:34 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 29 czerwca 2003, 00:00
Posty: 180
Lokalizacja: Kraków
Sorrki stary, ale to że powstała kolejna książka o MRU to już nonsens. Poza tym wyglada mi to z całym szacunkiem na reklame. Wydawnictwo tez z Gliwic sie domyslam? :jump

jak cos to banerek na tutułowej stronce forum :wq

Zainteresowana Gmina Międzyrzecz zgłasza sie o napisanie publikacji do specjalistów ze Śląska, gdy TPF działa rzut kamieniem. Robert J. narysował już wszystko co się da a w Międzyrzeczu i okolicy powstają coraz to nowsze grupy zapaleńców, które chcą się zajmować obiektami...

Albumów o MRU juz mozna ogladac kilka...

Co do zabezpieczenia, to gminie to faktycznie dobrze idzie, bo zalewa betonem co się da a na wszystkie obiekty oprocz wydzierzawionych jest zakaz wstepu.. brawo dla gminy!
kazdego stac na to zeby wejsc na petle boryszynska za 20 zlotych i posluchac bredni przewodnika...

i co oznacza "pierwszy poważny krok(oprócz dotychczasowych komercyjnych) do prawdziwego zabezpieczenia obiektów"? proszę rozwiń tę myśl jeśli możesz :)
z całym szacunkiem, ale do zabezpieczania to już niewiele zostało...

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 września 2005, 19:21 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 19 czerwca 2002, 00:00
Posty: 2064
Lokalizacja: Gliwice
Korbol - napisałeś:

K(orbol): "Sorrki stary, ale to że powstała kolejna książka o MRU to już nonsens"

G(rzebiuszka):Na pierwszy rzut oka może się to wydać nonsensem ,bo książek o MRU jest niby dużo.Ale powiedz ,ile tak naprawdę powstało rzeczowych pozycji o MRU ?
1.) MRU Toczewskiego ,jako pierwsza podejmująca tak głęboko temat 2.)Miniewicz-Perzyk -klasyk 3.)katalog Jurgi 4.)Seria o grupach warownych,zakończona niestety po 3 częściach na Ludendorfie -też Jurgi 5.)I znowu Jurgi wyposażenie obiektów.Są jeszcze kilkustronicowe,pojedyncze opracowania naukowe i popularnonaukowe też tych samych autorów.Reszta to przewodniki i broszurki reklamujące raczej stronę komercyjną (np.Lubuski Szlak Fortyfikacyjny ze swoją zupełnie zmyśloną ,ale jakże chwytliwą nazwą) lub sensacyjną (Adamczewski).Jak więc widzisz nie ma tego dużo ,no i można powiedzieć ,że jest monopol jednego autora.Dlatego dobrze ,że pojawia sie pozycja napisana przez kogoś innego z branży.A do tego jest to pierwsza książka z taką ilością świetnych fotografii.

K: "Poza tym wyglada mi to z całym szacunkiem na reklame. Wydawnictwo tez z Gliwic sie domyslam?"

G: Tak ,wydawnictwo z Gliwic ,ale czy w czymś to przeszkadza ??Czy ma znaczenie czy z Gliwic ,Warszawy,Krakowa czy Boryszyna???Ważne by wiedzieć o czym sie pisze. A odnosnie reklamy to już pisałem -przedstawiłem sam fakt ukazania się książki,nie podałem jej ceny, miejsca gdzie można ją kupić, czy też linka do stronki w internecie a dopiero wtedy byłaby to reklama.


K: "Zainteresowana Gmina Międzyrzecz zgłasza sie o napisanie publikacji do specjalistów ze Śląska, gdy TPF działa rzut kamieniem. Robert J. narysował już wszystko co się da a w Międzyrzeczu i okolicy powstają coraz to nowsze grupy zapaleńców, które chcą się zajmować obiektami... "


G: Gmina zrobiła przetarg na napisanie takiej ksiażki i z tego co wiem wygrał go własnie Pan Jurga(referencje miał nie do pobicia) .Niestety pozycja przedstawiona przez R.M.Jurgę mocno zawiodła oczekiwania gminy,dlatego zorganizowała ona cos w rodzaju konferencji n.t. MRU,by przed wakacjami znaleźć kogoś innego kto wyda taką książkę. I to na tej konferencji została przedstawiona gminie propozycja ze Śląska.Album powstał w dwa tygodnie ,w wersji cz-b przesłano go do gminy ,tam bardzo się spodobał ,dlatego też został wydany - oczywiście już w kolorze.To w skrócie. A jak już napisałem wyzej pan Jurga nie ma monopolu na MRU,nie tylko osoba mieszkająca w pobliżu MRU może ciekawie o tym pisać i zapewniam Cię ,że w najbliższym czasie pojawi się kolejna rewelacyjna pozycja o MRU ,tym razem autora z "dalekiej" północy,który znalazł wiele błędów w poprzednich wydawnictwach Pana Jurgi ,a także Miniewicza.


K: "Albumów o MRU juz mozna ogladac kilka."

G: No to dla mnie nowość.Chyba ,że chodzi Ci o wydania domowe ,zrobione w kilku egzemplarzach na drukarkach laserowych.O, nie ma takiego słowa w języku polskim !!!,jest jeszcze program ze zdjęciami(można traktować jako album)
wydany oficjalnie na CD.Oczywiście ,mogło coś uciec mojej uwadze, ale na każde wydawnictwo o MRU jestem uczulony.Więc jak możesz podaj tytuł ,autora i rok wydania tych "kilku albumów"

K: "Co do zabezpieczenia, to gminie to faktycznie dobrze idzie, bo zalewa betonem co się da a na wszystkie obiekty oprocz wydzierzawionych jest zakaz wstepu.. brawo dla gminy!"

G: Nie wiem ,czy wiesz ,ale od jakiegoś czasu są nowe władze gminy.I one zostały poinformowane o tym,że poprzednie władze nie zabezpieczały fortyfikacji ,ale je niszczyły.Wiedzą ,że wspawywanie prętów w strzelnice płyt 7P7, pierścieni miotaczy i moździerzy,niszczenie działek fortecznych, zamurowywanie wejśc i czego się da (tak apropos- to bez wiedzy poprzednich władz gminy- przez firmę z Wrocławia wspomaganą przez Bundeswehrę) to ZBRODNIA a nie ochrona.Wiedzą ,że trudno jest pogodzić kilka aspektów na MRU -nietoperze ,turystyka komercyjna i "bunkrowcy" .Wiadomo,że obiekty muszą być zamknięte-tak jest na wielu poważnych obiektach w Czechach,Francji,Belgii ,itp bo zostały by calkiem rozszabrowane przez złomiarzy(teraz MRU to Migiem Rozszabrowane Umocnienia -moje ,nie powtarzać bez praw autorskich ;).Jak nie wierzysz ,to jest tu gdzieś post z moimi zdjeciami z rozwalonego przez złomiarzy dworca.Bez :piwo tego zdjecia nie obejrzysz, tak się złościsz. Należy sie pogodzić z tym ,ze coraz wiecej obiektów MRU już nigdy nie będzie dostępne tak jak było to do połowy lat 80-tych.Też chciałbym łazić za darmochę gdzie się chce i jak się chce,ale niestety czasy się zmieniły.Tylko dzięki komercyjnej turystyce MRU zna nie kilkaset osób zajmujacych się fortyfikacjami ale dziesiątki tysiecy,także pan z brzuszkiem ,kark ze swoją blondynką w szpilkach czy tez emeryci z Niemiec ,którzy gdyby nie trasa turystyczna nigdy by do korytarzy MRU nie weszli.

K: " co oznacza "pierwszy poważny krok(oprócz dotychczasowych komercyjnych) do prawdziwego zabezpieczenia obiektów"? proszę rozwiń tę myśl jeśli możesz
z całym szacunkiem, ale do zabezpieczania to już niewiele zostało"

G: Do tej pory bardziej chroniło się nietoperze niż fortyfikacje ,ale oczywiście głośno mówiło się o ochronie MRU (kraty,betonowanie itp) Fakt, na MRU jest największe zimowisko nietoperzy ale wbrew pozorom nie są takie rzadkie i w paru miejscach w Polsce jeszcze zimują . Front Ufortyfikowany (bo tak naprawdę powinniśmy nazywać MRU) jest TYLKO JEDEN !!! NIEPOWTARZALNY!!!
A poza tym to najpierw było MRU, a dopiero potem nietoperze.I co roku ich ilość rosła mimo otwartych fortyfikacji.Ale obiekty zabezpieczano dla nietoperzy,niszcząc niepowtarzalny charakter fortyfikacyjny.I to nazywam "nieprawdziwym" zabezpieczaniem, lub komercyjnym (wiadomo jak ktoś zainwestował i cos ma w obiektach ,to tego strzeże lecz nie jest to zabezpieczanie fortyfikacji).Natomiast gmina obecnie chce fortyfikacje i ich całą infrastrukture na powaznie - w miare możliwości finansowych- zabezpieczyc przed dewastacją ,ale też odtworzyc zniszczone elementy.
Ponieważ we wladzach gminy nie ma specjalistów w tej dziedzinie,a Pan Jurga zawiódł, Autor albumu przedstawił program zagospodarowania, zabezpieczenia i rekonstrukcji obiektów MRU nie pod kątem nietoperzy a fortyfikacji.Gminie spodobał sie ten projekt.Dlatego jest to powazny krok do prawdziwego zabezpieczenia obiektów.co będzie dalej -zobaczymy ,ale coś się w tej materii dzieje.Fakt niewiele zostało do zabezpieczania ,ale od czegoś najwyższy czas zacząć.

UFF!! rozpisalem się ,ale jak widać to temat rzeka ,a ja mógłbym dyskutować godzinami .Serdecznie pozdrawiam - Grzebiuszka


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 26 września 2005, 22:08 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): niedziela, 4 stycznia 2004, 17:48
Posty: 148
Lokalizacja: Festung Krakau
No, no Grzebiuszka nawet jestes na jednym zdjęciu.... :1 Ale cena wali po kieszeni, oj walllllli :n :cry:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 7 października 2005, 15:17 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 29 czerwca 2003, 00:00
Posty: 180
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
no i można powiedzieć ,że jest monopol jednego autora.Dlatego dobrze ,że pojawia sie pozycja napisana przez kogoś innego z branży.A do tego jest to pierwsza książka z taką ilością świetnych fotografii.


ze ta publikacja jest dobra, to Ty tak mówisz.. osoby zainteresowane tematyką MRU określają ją jako pozycja dla laików...


Cytuj:
Tak ,wydawnictwo z Gliwic ,ale czy w czymś to przeszkadza ??Czy ma znaczenie czy z Gliwic ,Warszawy,Krakowa czy Boryszyna???


Ma znaczenie drogi Grzebiuszko, bo jesteś dobrym znajomym Pana Sadowskiego... więc wydawnictwo też jest Ci dobrze znane.
więc to jest reklama - reklamujesz publikację własnego znajomego.

Cytuj:
A odnosnie reklamy to już pisałem -przedstawiłem sam fakt ukazania się książki,nie podałem jej ceny, miejsca gdzie można ją kupić, czy też linka do stronki w internecie a dopiero wtedy byłaby to reklama.


Grzebiuszko sprzedajesz tą publikację na allegro. Zapewne zainteresowanych odsyłasz do tejże aukcji.
Login na poszukiwaniach i na allegro taki sam - zbieg okoliczności?
wiec po raz drugi twierdze ze ten post jest reklamą - mijasz się więc z prawdą. inaczej bym nie drązył tematu...

Cytuj:
A jak już napisałem wyzej pan Jurga nie ma monopolu na MRU,nie tylko osoba mieszkająca w pobliżu MRU może ciekawie o tym pisać i zapewniam Cię ,że w najbliższym czasie pojawi się kolejna rewelacyjna pozycja o MRU ,tym razem autora z "dalekiej" północy,który znalazł wiele błędów w poprzednich wydawnictwach Pana Jurgi ,a także Miniewicza.


Jak widać teraz monopol na MRU ma kto inny. Szkoda że przeciera się już znane szlaki..
Jak widać tylko jeden autor nie robi błędów - oby tak dalej!

Cytuj:
Więc jak możesz podaj tytuł ,autora i rok wydania tych "kilku albumów"


Zapytaj autora "wspaniałej" publikacji. przecież zna bibliografię...

Cytuj:
Nie wiem ,czy wiesz ,ale od jakiegoś czasu są nowe władze gminy.[...] Wiadomo,że obiekty muszą być zamknięte-tak jest na wielu poważnych obiektach w Czechach,Francji,Belgii...


Tak, rozumiem ze zamkniete zostaną a klucze bedzie miec jedyne słuszne Stowarzyszenie do którego należysz?
Zgodnie z zasadą "klucza francuskiego" odkręci się wszystko co się da (znajdzie się zapewne w Pniewie) podobnie jak to miało miejsce z obiektami na Śląsku...

A jak czegoś braknie to się wymieni za kopuły z Zabrza...

Cytuj:
Jak nie wierzysz ,to jest tu gdzieś post z moimi zdjeciami z rozwalonego przez złomiarzy dworca.Bez :piwo tego zdjecia nie obejrzysz, tak się złościsz.


Wydaje mi się że na MRU bywam częsciej od Ciebie i troszeczke w innym charakterze...
Na akcjach sprzątania podziemi Cie nie widziałem... to Twoje ratowanie wygląda inaczej niż tych co coś robią w temacie...

Cytuj:
Należy sie pogodzić z tym ,ze coraz wiecej obiektów MRU już nigdy nie będzie dostępne tak jak było to do połowy lat 80-tych.Też chciałbym łazić za darmochę gdzie się chce i jak się chce,ale niestety czasy się zmieniły.Tylko dzięki komercyjnej turystyce MRU zna nie kilkaset osób zajmujacych się fortyfikacjami ale dziesiątki tysiecy,także pan z brzuszkiem ,kark ze swoją blondynką w szpilkach czy tez emeryci z Niemiec ,którzy gdyby nie trasa turystyczna nigdy by do korytarzy MRU nie weszli.


Grzebiuszka, Tobie ktoś płaci za te brednie czy sam w to wierzysz???
Rozumiem, że fortyfikacje na Śląsku też są tylko dla emerytów z Niemiec i z nich jest kasa?

komercja komercja komercja

Czy Ty Grzebiuszka zgłębiałeś temat fortyfikacji w muzeach słuchając monologu pana przewodnika? Czy może oglądałeś fortyfikacje, które są rozsiane po lasach i nikt nie przeszkadzał Ci w rozmyślaniach i studiowaniu ich? Czy ktoś chciał od Ciebie za to pieniadze? NIE...


Cytuj:
Ponieważ we wladzach gminy nie ma specjalistów w tej dziedzinie,a Pan Jurga zawiódł, Autor albumu przedstawił program zagospodarowania, zabezpieczenia i rekonstrukcji obiektów MRU nie pod kątem nietoperzy a fortyfikacji.


Pan Jurga zawiódł...

No cóż... Pojedziesz ze mną do Roberta i mu to powiesz?
Rozumiem, że ta publikacja nie powstała na podstawie materiałów Roberta Jurgi? Wszystko autor "odkrył" sam?

JESTEŚCIE NAJLEPSI!!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 7 października 2005, 17:37 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): piątek, 7 października 2005, 15:44
Posty: 2
Ja również jestem zdania że post o albumie MRU to zwykła reklama!! Jego forma dobitnie mówi sama za siebie. Na aukcji widziałem wystawianą tą samą pozycję przez Grzebiuszkę za 55 zł...zresztą jak można mówić że nakład może byc ograniczony skoro Trasa Podziemna MRU gro tych albumów ma na sprzedaż i to za [ 49 zł PLN ]. Tak więc bliski przyjaciel Jerzego Sadowskiego robi na książce intratny interes. Cena stanowczo za wysoka jak na nasze warunki. W Czechach mozna wydrukować to o ok. 20-30% taniej!!

Co do Roberta Jurgi, aż dziw mnie bierze że można kwestionować jego działalność i wydane publikacje nt MRU. Nie sprzeczam się o to kto by to lepiej wydał ale błędem byłoby stwierdzenie że album J Sadowskiego nie powiela w zasadzie tematyki poruszonej w poprzednich publikajach i JEST JAK GDYBY ZBIOREM TEGO WSZYSTKIEGO. Ileż rysunków obiektów tam zostało powielonych z książek Miniewicza i Jurgi, a J Sadowski zapewne nie przyłożył do żadnego z nich ani razu metrówki[!!!!] by się upewnić czy nie ma błędów. Co do przekrojów perspektywistycznych nie ma wątpliwości że są oryginalne w formie ale kompletnie nieczytelne!!. Wszyscy znający rysunki Jurgi będą zgodni że są o niebo lepsze.

Nie można zarzucić że album jest wydany nieciekawie - wręcz przeciwnie. Ilość zdjęć i oprawa graficzna zachwyca ale poza tym NIE MA W NIM NICZEGO ODKRYWCZEGO.

Co do koncepcji zagospodarowania tych obiektów - kolejna RZECZ KTÓRA NIE JEST NICZYM NOWYM!! W 1995 roku Anna Kędryna wspólnie z Robertem Jurgą stworzyli na zlecenie woj. kons. zabytków, p. dr Chrostowskiego program prac konserwatorskich Pz.W. 717, który mozna uznać za plan globalny dla wszystkich obiektów połączonych systemem podziemnym [kopię mam w posiadaniu] Potem kolejno osobny projekt zgłosił Krzysztof Motyl z TPF-u zielonogórskiego. Więc już od prawie 10 lat dwie koncepcje aż tu nagle pojawiła się nowa. Tylko czy aby pionierska wzgledem swoich poprzedniczek???!!!!

Odnośnie publikacji Miniewicza i Jurgi - były one pierwszymi poruszającymi wiele nowych kwestii, stąd błędy mogły się okazać nieuniknione. Większym błędem jest już na pewno chomikowanie własnych dokumentacji w szufladach niż publikowanie ich. Poza tym udowodnij mi, że album MRU jest pozbawiony błędów!!!

Wywodów na ten temat mogłoby być więcej ale nie ma co się rozpisywać. Nie chodzi mi wcale o wynoszenie na piedestał działalności Roberta Jurgi i piętnowanie pomysłu na album Jerzego Sadowskiego. Po prostu w temacie MRU nie ma już nic nowego do odkrycia i opublikowania. Kto zbiera całą literaturę poświęconą tej linii zapewne ma już całkiem opasłą biblioteczkę i sporo zdjęć z wyjazdów. Po co więc album??


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: "Tytuł przerósł autora"
PostNapisane: wtorek, 11 października 2005, 18:04 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 29 czerwca 2003, 00:00
Posty: 180
Lokalizacja: Kraków
Drogi Grzebiuszko dorzuce jeszcze recenzję książki pochodzącą ze strony TPF Oddział Zielonogórski:

Cytuj:
Międzyrzecki Rejon Umocniony - Studium
30.09.2005 r.

Wyszła nowa publikacja pt. "Międzynarodowe studium. Międzyrzecki Rejon
Umocniony turystyczną perłą Europy" autorstwa Jerzego Sadowskiego. Jest to
bezwątpienia kolejna, znaczna publikacja dotycząca tego interesującego
założenia obronnego. Licząca ponad 170 stron książka zaskakuje wszystkich
przede wszystkim formą i sposobem składu, oprawą, czy też szatą graficzną.
Jasny podział rozdziałów jest bezspornie znakomicie zrealizowany. Ogromna
(!) ilość znakomitych, kolorowych zdjęć (ukazujące również detale), czy też
rysunków (w tym również perspektywicznych o odmiennym ujęciu) wyraźnie
akcentuje niewątpliwie nowy przełom w wydawnictwach dotyczących architektury
obronnej.

Doskonale został zrealizowany zamysł prezentowania wyposażenia budowli
obronnych poprzez zdjęcia wnętrz budowli obronnych w Wału Atlantyckiego,
Wału Zachodniego... Jednocześnie zauważę, że cieszy ukazanie innych
fortyfikacji (w tym również i z Polski), które są właściwe zagospodarowywane
do celów turystycznych. Opisywane jest praktycznie wszystko, zarówno bardzo
długi rys powstania nowych fortyfikacji niemieckich po 1918 r., powstanie
Linii Niesłysz - Obra uzbrojenie, wyposażenie, etc. Staranny opis wyjaśnia
praktycznie wszystkie niuanse powstania i historii MRU.

Wartość tej książki dodatkowo zwiększa fakt, że jest to pierwsza tego typu
publikacja wydana w dwóch wersjach językowych: polskim i niemieckim.
Doskonały pomysł! Książka jest dosłownie piękna, dobrze opracowana, właściwa
i starannie wykonana.

Zachwyt jednak nad tą książką nie jest jednak całkowicie pełny. Przede
wszystkim kontrowersyjny tytuł. Książka, która została napisana przez
jednego autora i posiadającego jedynie polskie obywatelstwo nie może być
określana w jakikolwiek sposób jako międzynarodowe studium. Zresztą autor
chyba nie wie co oznacza pojęcie "studium". Z przykrością muszę też
zauważyć, że mimo wieloletnich deklaracji, MRU nie jest turystyczną perłą
nawet województwa lubuskiego, a tym bardziej Europy. W Polsce, mianem tym,
może się poszczycić tylko kilka założeń obronnych, np. zamek Zakonu
Krzyżackiego w Malborku. Jednym zdaniem: "Tytuł przerósł autora".

Duży niesmak budzi "Wprowadzenie", w którym to autor opisuje jakiś dziwny
cykl konferencji, które zostały zorganizowane przez Gminę Międzyrzecz i
które zrealizowano w ramach projektu Euroregionu "Pro Europa Viadrina".
Wyraźnie widać, iż autorowi myli się pojęcie konferencji z sesją, czy też
spotkaniem, na którym było ok. 50 słuchaczy. Pozwolę sobie zauważyć, że na
"konferencjach" nie było żadnych poważnych badaczy, historyków, naukowców,
którzy od lat zajmują się tematem MRU - nie było ani Janusza Miniewicza, ani
Bogusława Perzyka, czy też Marcina Dudka... Jest to zjawisko nadwyraz
niepokojące i głęboko zastanawiające wobec tak zasłużonych naukowców...
Kontrowersje budzi również przymiotnik "międzynarodowa", kiedy nikogo z
zagranicy nie było.

Znamienną rzeczą jest, że autor, Jerzy Sadowski, konsekwentnie powiela te
same, kardynalne błędy popełnione przez innych, wcześniejszych autorów.
Dotyczy to: wyposażenia schronów z lat 1934-35 w piece WT-80 (które
wprowadzone do użycia dopiero w 1937 r., wcześniej zaś stosowano inne
piece), określanie betonowych kopuł k. wsi Wysoka mianem budowli
pozoracyjnych, datowanie projektu kopuły 2P7 na rok 1934 (w 1934 r. kopułę
wprowadzono do masowej produkcji i zastosowania w fortyfikacjach),
określanie wartowni broniących podziemi jako kaponiery (brak znajomości
pojęć), kompletne zignorowanie olbrzymiego nacisku Niemców na obronę
przeciwpancerną w obiektach wzniesionych w okresie: 1934-36, określanie
schronów powstałych w tym czasie jako budowle prowizoryczne (prowizoryczne
wykonany to może być dół w ziemi, a nie schron dwukondygnacyjny), czy też
przypisywanie im funkcji propagandowej (i to w czasie gdy prace
fortyfikacyjne były bardzo utajnione).

Uważam, że książka stanowi umiejętny "zlepek", kompilację wielu opracowań
napisanych przez znakomitych specjalistów z zakresu niemieckiej architektury
obronnej. Dotyczy to nie tylko pierwszych rozdziałów prezentujących rozwój
niemieckiej szkoły fortyfikacyjnej (K. Biskup i B. Perzyk), ale i innych.
Zasponsorowana przez UM Międzyrzecz książka J. Sadowskiego nie jest żadnym
"novum"!. Czytelnicy dysponujący pracami J. Miniewicza i B. Perzyka nic nie
stracą nie zakupując tej pozycji. Mimo upływu aż 14 lat od wydania książki
Miniewicza i Perzyka, publikacja Sadowskiego dosłownie nic nowego nie wnosi
w zakres wiedzy i stanu badań na temat fortyfikacji MRU. Brak tu własnych
efektów badań i studiów terenowych (poza mostem przesuwnym K622),
samodzielnych i wnikliwych wniosków, kompletny brak nowych materiałów
archiwalnych, nowych uwag, czy też tematów.

Bibliografia. Brakuje wielu pozycji, np. wydanych przez R. M. Jurgę i A.
Kędrynę, w tym "Wyposażenie socjalne (...)", czy też trzy publikacje
dotyczące grup warownych MRU: "Schill", "Ludendorff" i "Scharhorst".
Zauważyć to można choćby na str. 77, gdzie widnieje komputerowo obrobiony
rysunek R. Jurgi przedstawiający grupę warowną "Schill" (mam nadzieję, że za
zgodą autora). Dodam, że kilku innych autorów i publikacji z zakresu
niemieckich fortyfikacji również zostało umiejętnie "wykasowanych". Brakuje
również podania źródeł archiwalnych (np. "Panzer Atlasu", itp.).

Cechą charakterystyczną wydawnictwa INFORT chyba już na zawsze pozostanie
ogromna ilość błędów w postaci tzw. literówek. Mimo aż trzyosobowego składu
zespołu do korekty (!) nie uniknięto znacznej ilości błędów (nawet w spisie
treści). Pod tym względem poziom wydawnictwa wyraźnie spada.

Niedopatrzeniem jest brak opisu trasy turystycznej znajdującej się w
Pniewach w postaci załączonej dużej i kolorowej reklamy wraz z mapą.
Książka, która została niejako sfinansowana przez Urząd Miejski Międzyrzecz
została pozbawiona reklamy "perły architektury obronnej", a tym samym
funkcji promocyjnej na polskich i zagranicznych targach turystycznych.

Na zakończenie jeden znamienny fakt. Uważny czytelnik kilkukrotnie zauważy
pewne przedsięwzięcia zrealizowane przez TPF O/Zielona Góra (skansen w
Leśnej Górze, "wystawa "Schron w 1945 roku", interwencje). Niestety... Jerzy
Sadowski, pełniący bardzo odpowiedzialną funkcję Wiceprezesa Zarządu
Głównego Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji celowo tego nie nadmienił.
Zaistniały fakt pozostawiam bez komentarza.

Tytuł: "Międzynarodowe studium.
Międzyrzecki Rejon Umocniony turystyczną perłą Europy",
Gliwice 2005
Autor: Jerzy Sadowski
Wydawnictwo: INFORT Jerzy Sadowski, Gliwice
Format: A4, papier wewnątrz: kreda, okładka: karton, ilość stron ok. 174.
Treść: w języku polskim i niemieckim.
Spis treści: Fortyfikacje okresu międzywojennego (Koncepcja obrony
niemieckich granic wschodnich, Niemieckie fortyfikacje wschodnie 1918-1928,
Fortyfikacje na granicy z Polską 1928-38, Zarys rozwoju niemieckich budowli
obronnych), Front Ufortyfikowany (Brama Lubuska, Linia Niesłysz - Obra,
Projekt generała Förstera, Front Ufortyfikowany, Schrony bojowe,
Wyposażenie, Uzbrojenie, Uzbrojenie planowane, Pancerze, Podziemia, Zapory i
przeszkody, Pas przełamania, W oczach polskiego wywiadu, Początek końca, Rok
1939 - przygotowania do wojny, OWB narzędziem propagandy?, Podziemne
zakłady, OWB - reaktywacja, Ofensywa styczniowa), Międzyrzecki Rejon
Umocniony (Okres powojenny, MRU pomnikiem historii, Fortyfikacje w obronie
nietoperzy, Rezerwaty przyrody "Nietoperek", MRU dziś)
Zakup: Publikację można zapewne zakupić na trasie turystycznej w Pniewach, w
księgarniach w Międzyrzeczu, w wydawnictwie "Infort", jak i w Urzędzie
Miejskim w Międzyrzeczu. Cena nieznana.

Krzysztof Motyl


Szczególlnie druga część tej wypowiedzi daje do myślenia.
Dla zainteresowanych: http://www.tpf.and.pl/zielona_gora/news.html

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 12 października 2005, 07:41 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 19 czerwca 2002, 00:00
Posty: 2064
Lokalizacja: Gliwice
No naprawdę ręce mi opadły i nie wiem co mam napisać. Tworzę post o ukazaniu się nowej książki, a zostaję zaatakowany, za jej treść, za reklamę, za sprawę kopuł w Zabrzu, za zamykanie obiektów na MRU, pewnie niedługo wzrost ceny benzyny na stacji paliw w Międzyrzeczu (nie podam jakiej by nie było ,że reklama) też mnie zostanie przypisany.


Nawet nie przypuszczałem, że post wzbudzi tyle emocji. Na aukcji każdy może wystawić co chce i za ile chce. Cena to sprawa tylko między kupującym, a sprzedającym. I to nie ja zrobiłem reklamę na forum, tylko koledzy Korbol i DTF Team. To Wy koledzy podaliście miejsce, gdzie książkę można kupić, w jakiej cenie i mój nick aukcyjny. TERAZ to mam reklamę. Gdyby nie to mój post pewnie przeszedłby bez większego echa. A tak tylko wzbudził zainteresowanie książką i aukcją. Chyba przy najbliższym spotkaniu postawię Wam piwo.

Generalnie widzę, że kolegom nie pasuje sam fakt wydania kolejnej pozycji o MRU oraz wydawnictwo w Gliwicach. Czy gdyby książka została wydana w Międzyrzeczu to też wzbudziłaby tyle emocji? Jakoś nikomu nie przeszkadza kolejny wydany tomik wierszy, kolejny kryminał, natomiast książka o MRU – tak. Wg mnie pozycji o MRU i tak jest za mało (np. brak rzetelnego przewodnika po MRU, bo książka Lubrzański Szlak Fortyfikacyjny takim nie jest). Więc może jednak podasz dane „tych kilku albumów o MRU”. Czy książka wnosi coś nowego do tematu?? A czy kolejny album o Wawelu wnosi coś nowego? Można stać na stanowisku, że od momentu wydania książki Panów Miniewicza i Perzyka nic nowego się nie jest w stanie o MRU napisać – chyba, że zostanie odkopana jakaś „PAK-kassamate” lub odkryty korytarz do Berlina. Nawet po pobieżnym przejrzeniu książki każdy zauważy, że nie jest ona kierowana tylko do fortyfikacyjnych ekspertów choć miło będzie jak i Oni ją przeczytają, ale też do turystów i osób mało obeznanych z fortyfikacjami MRU. Czy to coś złego? Jak zauważam nie merytoryczna czy edytorska zawartość książki jest na forum atakowana. A nawet jakby była - jak to jest w recenzji Krzysztofa Motyla, którą znam – to chyba powinna ona być kierowana do autora a nie do mnie. To tak jak ja bym sprzedawał samochód na giełdzie, a oglądający mieli do mnie pretensje że samochód jest 3-dzwiowy a nie 5-cio, że ma mały bagażnik i silnik ma 100 koni a nie 200.
Powiedz mi drogi Korbolu czy masz jakiś pomysł na to by stworzyć chociaż jeden obiekt na MRU, który byłby oczyszczony, odmalowany, wyposażony w stojaki, lawety, karabiny, prycze, półki, stoliki, piecyki i inne niezbędne w fortyfikacjach sprzęty a jednocześnie był otwarty, oświetlony, bezpieczny i udostępniony do zwiedzania ZA DARMO. No i oczywiście niedostępny dla złomiarzy czyli pilnowany przed rozszabrowaniem.
Piszecie, że od 10 lat istnieją koncepcje zagospodarowania i ochrony obiektów. I co?? Gdzie efekty i wdrożenie tych koncepcji w życie? A czas płynie, fortyfikacje się rozpadają.
Tak martwisz się o obiekty MRU i kopuły w Zabrzu, a nie wzrusza Cię całkowite zniszczenie unikalnego sponsonu na forcie Prokocim czy też rozpaczliwy stan fortu Skotniki. Słyszałem już o koncepcji odbudowy tych fortów z funduszy otrzymanych ze sprzedaży stalowego schronu spod Częstochowy.
Przy okazji - nie wiem czy się znamy osobiście, ale to że się nie spotkaliśmy na MRU nie znaczy, że bywam tam rzadziej od Ciebie i w jakimś „innym charakterze”? Sugerujesz, że Ty sprzątasz, a ja śmiecę?? Skąd tak daleko posunięte wnioski na mój temat skoro chyba się nigdy nie spotkaliśmy ?

Grzebiuszka


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL