Ponury napisał(a):
Ryjec napisał(a):
Czyli sąsiad podpi..dolił sąsiada, a służby dostały sraczki :666 Najpierw sprzedają takie bulwersujące rzeczy, a potem gównoburza w szklance wody :D
Życie.
Czasy niespokojne, procedury - alert na czerwono i jechana. Nie dziwię się. A gość kupujący też nic myślenia, wrzucenie skrzyń do lasu, na swoją działkę i zdziwiony? No to tłumaczyć się, życie.
Umorzenie, ale ile kwitów wytworzono. Oględziny, zatrzymanie rzeczy, przesłuchania świadków ble ble. I brak znamion czegokolwiek.
Za te wytworzone kwity zapłacono i o to chodzi. Tzw "organa" państwa zawsze są wygrane, bo przecież "ciężko" pracują i za to należy się "godziwa" zapłata. :lol: A że czasy niespokojne, to pełna zgoda, :za , trzeba myśleć za tą przeważającą część społeczeństwa, otumanioną mediami, i jak kto zbiera militaria, szeroko pojęte, to lepiej się nie chwalić wszystkim dookoła, nie obwieszać ścian nawet replikami broni (np wiatrówki), bo zobaczy to jakiś dureń :yay , i donos gotowy. Niedawny przykład tego, to donos listonosza, który zobaczył dwa fragmenty pocisków w pudełku, czy bucie, w przedpokoju mieszkania. Najlepiej też sobie wydrukować, i trzymać pod ręką fragmenty ustawy o " Broni i amunicji", aby się wytłumaczyć, w razie "wizyty" :cop , i zapobiec w miarę możliwości zabraniu do ekspertyzy, bo tam przedmioty utkną na długiii..... długii..... czas.
Ps. Do posiadanych wiatrówek, należy mieć kwity łatwo dostępne, bo panowie :cop mogą nie wiedzieć ile one mogą mieć dżuli, i zabrać je do ekspertyzy.