bolas napisał(a):
znaleziona w chacie pod Łodzią z paroma innymi duperelami z 1939 ... jakiś czas temu - nie mam jej pod ręką w tej chwili ale z tego co pamietam nie widać na niej żadnych bić ...
Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Czyli raczej certyfikowana kampanijna wrześniowa. :) Gratulacje, bo że zlądowała w Polsce z USAAF to już naprawdę bardzo mało prawdopodobne. No, tak powiedzmy prawdopodobne na 1-2 proc.
Słuchaj, jak byś ją kiedyś miał w rękach to byłbym Ci niezmiernie wdzięczny za sprawdzenie bić, bo ona je ma - gwarantuję Ci na 100 proc. Tylko musisz wziąć lupę, a znajdziesz. Ta manierka to jest tzw. 3rd Pattern, jaki wszedł do produkcji po 1917 roku, a wtedy był po prostu terrorystyczny przymus cechowania manierek i menażek. Przed 1917 tak nie było, stąd manierki M1910 1st Pattern i 2nd Pattern mogą mieć cechy ale nie muszą.
Jak by Ci się chciało to weź lupkę i przepatrz dobrze tył manierki, głównie na dole (ale nie na dnie, tylko na normalnej pionowej tylnej płaszczyźnie). Tam było przepisowe miejsce wybijania cechy. Czasami te cechy są bardzo słabo wybite. Ja trafiłem kiedyś na sprzedawcę-amatora, który sprzedawał prawdziwą perłę za grosze, bo uznał, że to jakieś nie wiadomo co bez cechy. A to była fabrycznie nowa manierka M1910 3rd Pattern firmy Landers, Frary & Clark z roku 1918. I to wszystko jest wybite, tylko że słabo i widać to dopiero pod lupą, bo tlenek aluminium po prawie 90 latach też robi swoje i zaciera słabsze bicia.
Pozdrowienia
C. :)