Właśnie dzisiaj byłem w Imielinie dość przypadkowo bo tego nie planowałem przygotowując wyjazd na niedzielę w inne miejsce.
Korzystajac z okazji wszedłem do tego otworu co sie odsłonił. Po krótkim odkopaniu udało przejść mi się przez punktowy zawał i dostałem sie do dość dobrze zachowanego pod względem górniczym korytarza który ( nie miałem kompasu ) generalnie kierował się na zachód- co by się zgadzało, że w stronę centrum Imielina.
Po drodze była krzyżówka z której odchodziły niskie korytarze, w które jednak nie wchodziłem.
Dalej też odchodziły boczne korytarze - niektóre ślepe, a chodnik skrecał nieznacznie w lewo czyli wynikałoby, że ku południowi.
W dwóch miejscach wszedłem do wiekszych sal. Napotkałem też ślepe kominy i 4 szyby ( z tego 2 zalane wodą ) niedużej głębokości około 10-20m które mogą kryć dolny poziom korytarzy ale może on być zalany wodą.
Wody generalnie było bardzo dużo - moje gumowce zdecydowanie nie wystarczyły i dość przez to zmarzłem.
Niestety nie wziałem ze sobą aparatu, ale pewnie tam wkrótce wrócę choć mam napięty grafik wyjazdów - m.in. jaskinia Dująca potem Słowacja. Co ciekawe dawno tu nie było człowieka bo nie spotkałem żadnych śmieci natomiast bardzo bogatą szatę naciekową - na ścianie wśród dolomitów były liczne wkładki chyba wapienia bo w tych miejscach tworzyły się liczne makarony, draperie, a na spągu misy marticowe z pizolitami oraz perłami jaskiniowymi podobne choć większe niż w podziemiach tarnogórskich.Dużo też jest miejscami błota co utrudnia poruszanie się. Nie spotkałem natomiast co mnie troche zdziwiło nietoperzy. Generalnie szacuje że spenetrowałem prawie 1-1,5 km ciągów podziemnych co w porównaniu z Tarnowskimi Górami nie jest dużo. Korytarze mają wymiary ok 1,5-1,9m wysokości i ok 1-1,5mszerokości ( ten główny ) a te boczne są mniejsze.
Najwieksza sala zaś około 10m długości, do 5m szerokości i wysokości. Ze względu na bogactwo form naciekowych po wyjściu oba otwory odpowiednio zabezpieczyłem przez ciekawskimi.
Ciekaw jestem czy ktoś penetrował wcześniej lub ma informację o tych podziemiach bo w latach 70 tych i 80 tych można było wejść innym otworem do tych podziemi, który został zasypany.
Raczej nie sądze że wybierano tu jakies minerały tylko rudy cynku i ołowiu ale nie spotkałem na ten temat wiarygodnych informacji.
Proszę o info na:
mapak@wp.pl