Teraz jest czwartek, 1 października 2020, 01:06

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 10 maja 2006, 22:48 
Offline
Generał Broni
Generał Broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
Myślę, że jak facet był kowalem albo miał znajomego kowala to nie powinien mieć większego problemu z roztopieniem srebra.
ps. wydaje mi się, że troszkę odbiegamy już od tematu.
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 11 maja 2006, 00:01 
Offline
Podporucznik
Podporucznik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 6 stycznia 2006, 16:15
Posty: 292
Lokalizacja: Warszawa
Sztabka zostala zakopana powiedzmy 70 lat temu na poł metrze,to facet mogł ją wykopać dwa
lata temu na sztych łopaty.Ziemia wywala wszystko do góry łacznie z kamieniami na polu.
Podejrzewam ze proces ten następuje szybciej na oranych polach niz łąkach.
vincent_vega_69 sprawdz na mapach czy w poblizu nie było kuzni, lub popytaj starych ludzi.
Moze sztabka jest troszkę starsza niz sądzisz? Moze została przetopiona w czasie wojen
szwedzkich gdzie wszystko rabowano i topiono/ wojsko szwedzkie/
Pałac ma kilkaset lat.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 11 maja 2006, 08:11 
Offline
Administrator Honorowy
Administrator Honorowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 27 marca 2002, 01:00
Posty: 3264
garbi napisał(a):
Moze sztabka jest troszkę starsza niz sądzisz? Moze została przetopiona w czasie wojen
szwedzkich gdzie wszystko rabowano i topiono/ wojsko szwedzkie/
Pałac ma kilkaset lat.

Sztabka mogła być również i wytopiona długo przed pałacem, nawet i 2 tysiące lat temu. Dlatego się czepiłem określenia jej wieku jak i sposobu wykonania. Technika domowa wyrobu takich rzeczy się niewiele zmienia - wszak to nie przemysłowa produkcja. Równie dobrze mógła to wytopić jakaś lokalna mennica w średniowieczu i nie zdążyć wybić z tego monet. Hipotez może być wiele, a my możemy tylko gdybać, gdy sztabki już nie ma, ani jej nie widzieliśmy na oczy - a co ciekawe Ty też jej nie widziałeś, więc nawet nie wiadomo, czy w ogóle istniała... :)

Fantu nie ma, kontekst słabo znany - historii może być wiele. Odtwarzaj historię sztabki sam i miej świadomość, że robisz to na kruchych podstawach.

_________________
:pa Już się nie zajmuję administracją forum :pa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 11 maja 2006, 14:08 
Offline
Generał Broni
Generał Broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
Powiem szczerze, że srebrna sztabka nie była przedmiotem mojego zainteresowania i nie jest chociażby z tego powodu, że nie widziałem jej nawet na oczy. Nie zamierzałem i nie zamierzam zajmować się nią a wspomniałem o niej tylko dlatego, że ten wątek i kontekst niektórych wypowiedzi sprawił iz przypomniałem sobie o opowieści o niej. Dopytywaliście więc mówiłem co wiedziałem (wszystko co na jej temat mówiłem dowiedziałem się od znalazcy). No i zaproponowałem zakończenie dyskusji o tej nieszczęsnej sztabce srebra co z przyjemnością czynię zaś o skarbach chętnie poczytam.
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 11 maja 2006, 23:40 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2006, 20:27
Posty: 3
Lokalizacja: Poznań
Witam. Wydaje mi sie, że najpierw trzeba troche poczytać albo znać miejscówkę. Potem jak już jesteś na takim miejscu to pomyśl - gdzie schował byś coś wartościowego gdybyś tam mieszkał. Luzie podobno są powtarzalni i robią te same błędy. Nie powiem już o złotych gwoździach... Wiadomo może być kilka wariantów ale od czego piszczałka i czas... Pozdr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 12 maja 2006, 00:56 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 16 grudnia 2005, 13:47
Posty: 82
Lokalizacja: lelów
Nie na temat ale... Malutka twój nick delikatnie sugeruje że jesteś przedstawicielką płci pięknej... Jeszcze nigdy niespotkałem panny z wykrywaczem w lesie. Myślałem że tylko faceci mogą chorować na "wykopki" a jednak... Tak trzymać!!! pozdro

ps. nie ma takiego słowa w języku polskim !!! za odbiegnięcie od tematu


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 15 maja 2006, 18:54 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lipca 2005, 00:29
Posty: 471
No cóż byłem na wykopkach w weekend i trafiłem całkiem ciekawe miejsce gdzei na niezasianym w pasku około 0,5 m i 50 m długim znalazłem 3 sreberka i w tym 2 zlepione wszystkie w tym samym kolorze(brudzie:)). Mi to pachnie rozoranym skarbikiem. Co wy na to. Ja juz czekam z utęsknieniem na żniwa!!!

_________________
Kupię monety Władysława Jagiełły


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 maja 2006, 22:29 
Offline
Generał Broni
Generał Broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Poczytałem, poczytałem, troche się pośmiałem, trochę poirytowałem ale mimo, że sam zdaję sobie sprawę z idiotyczności przepisów w moim kochanym kraju gdzie ostatnio już wszystko jest odwrotnie i ci co mieli siedzieć to stoją na piedestale, mimo to mam do was mądrzy, mądrzejsi i przemądrzali koledzy takie pytanko:

Miałem kilka dni temu rozmowę z człowiekiem, który w pewien spsób zabiegał o spotkanie ze mną, potem przez kilka kolejnych spotkań badał mnie wnikliwie wzrokiem i mową a na ostatnim spotkaniu wykrztusił w końcu, że jest spadkobiercą pewnej wielkiej tajemnicy i ta tajemnica jest zakopana gdzieś tam i on chciał mi zaproponować wydobycie tego w celu zwrócenia prawowitemu właścicielowi czyli kościołowi.
Są to precjoza z trzech kościołów ukryte w czasie Września 39 przed niemcami i do dziś tam spoczywające gdzie je schowano.
On nie chce rozmawiać z nikim innym jak ze mną na temat wydobycia (ma zaufaniedo mnie) ale przecież pomagając w wydobyciu takiego skarbu narażam się a w zasadzie popadam w konflikt z prawem.
Z jednej strony Heros - z drugiej pospolity przestępca !!!!
I co wy na to?
Co byście w moim przypadku zrobili?
Tylko proszę o odpowiedzi zbliżone do zdroworozsądkowej porady a nie w stylu ( "bierz i w nogi!!!" albo " weź mnie - pomoge i przepijemy po cichu")

:skromny

_________________
Veni Vidi Vikopi........


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 maja 2006, 22:42 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Witam!

Cholera Kocio, ubiegłeś mnie bo chciałem zaproponować rzecz jasna to ostatnie rozwiązanie ;) A tak na poważnie, to chyba nie powinno być problemu z dogadaniem się z konkretnymi dostojnikami kościelnymi w sprawie takiego "cichego" zwrotu.. To nie są bądź co bądź urzędnicy państwowi i sami często muszą w jakiś sposób funkcjonować wśród nie najmądrzejszych przecież przepisów.. Odzyskasz więc kościelne dobra a ewentualne wyrzuty sumienia, że w jakiś tam sposób złamałeś prawo, zostaną Ci odpuszczone a to co zostanie przepłuczesz koscielnym winkiem, które zagwarantuj sobie jako "znaleźne" :666

Pozdrawiam

VW

_________________
Pozdrawiam
Van Worden
"In honest service, there are low wages and hard labor; in this-plenty, satiety, pleasure and ease, liberty and power. Who would not preffer it? No, a merry life and a short one, that's my motto."-Bartholemew Roberts.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 maja 2006, 22:55 
Offline
Plutonowy
Plutonowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 listopada 2005, 22:55
Posty: 47
Lokalizacja: Toruń
Kocio nie zmarnuj okazji. Znajdź te precjoza, oddaj kościołowi. Podobnej przygody możesz się nie doczekać!
Pozdrawiam Manick


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 17 maja 2006, 23:33 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lipca 2005, 00:29
Posty: 471
No własnie rozmawiaj tylko z kimś z kościoła. Zrobić to po cichu. Nie dosyć że będziesz miał wdzięczność parafii to na dodatek będziesz miał nieograniczony dostęp na pola kościelne jeżeli takowe posiada. A może nawet okolic kościoła będziesz mógł z monetek wyczyścic. Z resztą to przecież prawdziwy skarb więc frajda z szukania jeszcze większa.
Ja się tak zastanawiam, że skoro to było zakopane w celu ukrycia przed najeźcą i należy do kościoła oraz wykopywane jest żeby do niego powrócić jako należna własność to nie powinno być problemów z pogodzeniem tego z przepisami. No chyba że się mylę.
No bo powiedzmy że np. mój dziadek zakopał przed wojną jakieś tam dobra w czxasi wojny zginął a ja dopiero się teraz dowiaduje o ich istnieniu i lokalizacji, to jeżeli je wykopuje to jest to spuścizna po moim dziadziu prawda?

_________________
Kupię monety Władysława Jagiełły


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 maja 2006, 00:09 
Offline
Kapitan Petersen
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
garbi napisał(a):
Sztabka zostala zakopana powiedzmy 70 lat temu na poł metrze,to facet mogł ją wykopać dwa lata temu na sztych łopaty.Ziemia wywala wszystko do góry łacznie z kamieniami na polu.


Polemizowałbym. Gdyby to było regułą, to archeolodzy zajmowaliby się wyłącznie badaniami powierzchniowymi. Na szybko wyliczyłem, że według "twierdzenia Garbiego" przedmioty w ziemi wędrują w górę w tempie około 25 cm na 70 lat. Gdyby twierdzenie było prawdziwe, to cała starożytność i średniowiecze leżałoby na powierzchni.

* * *

Kocio najpierw znajdź ten depozyt, a potem będziecie się martwili, jak i komu oddać. Nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu.

:pa

Test

_________________
"Wszystko wydaje się takie samo, a jednak - inne jest wszystko".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 maja 2006, 04:22 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 175
skarbem dla mnie jest jak znajde cos wiecej niz kapsel albo garnek:):):) a przepis na skarb jest prosty musisz isc od duzego debu prosto na N 150krokow pozniej skrecic w lewo o 50 stopni i podazac w tym kierunku 140 krokow pozniej w prawo przy slupie geodezujnym o 30 stopni 50 krokow i jak dojdziesz tam to patrzac z gory troche po prawej stronie na wprost po lewej stronie stodoly jest straszny skarb:) a tak serio to zycze wszystkim a by swoj skarb znalezli(cokolwiek by nim nie bylo) pozdrawiam

_________________
A naszym przyszłym fantom ziemia niech suchą będzie:):):)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 maja 2006, 11:18 
Offline
Major
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 lutego 2003, 01:00
Posty: 438
Lokalizacja: Kraków
Ukryte przedmioty z zamiarem ich późniejszego wydobycia to nie skarb ale depozyt.
Poszukiwać w obecności któregoś z księży z tych kościołów z których były zakopane przedmioty. Wtedy według mnie nie będzie to wykopanie "skarbu" ale odzyskanie depozytu który został ukryty w czasie wojny. Zaprosić jako "ochronę" jakiegoś zaufanego :cop i szukać.

_________________
Szukajcie, a znajdziecie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 maja 2006, 20:40 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 18 lutego 2006, 20:09
Posty: 302
Lokalizacja: Małopolska
Jack napisał(a):
Ukryte przedmioty z zamiarem ich późniejszego wydobycia to nie skarb ale depozyt.
Poszukiwać w obecności któregoś z księży z tych kościołów z których były zakopane przedmioty. Wtedy według mnie nie będzie to wykopanie "skarbu" ale odzyskanie depozytu który został ukryty w czasie wojny. Zaprosić jako "ochronę" jakiegoś zaufanego :cop i szukać.



Dokładnie tak. Mało tego - znalezienie depozytu oznacza jego zwrot prawowitemu właścicielowi (parafia? diecezja?). Wyzbył się on rzeczy ale nie z zamiarem porzucenia tylko w sytuacji przymusowej, więc nadal stanowi własność prawowitego właściciela. Kocio tylko pomoże rzecz odszukać i nie jest to, w moim przekonaniu, przestępstwo ścigane karnie. Inaczej znalezienie rzeczy, której właściciel jest ustalony, powodowałaby konieczność oddawania jej Państwu. Taki teoretyczny przykład: żona zgubiła pierścioneczek w piasku nad morzem. Szukasz gołymi rękami, szczęście Ci dopisuje, znalazłeś. Nie ma znaczenia czy szukasz wykrywaczem, rękami czy na węch. Znalazłeś - musisz oddać. Wytłumacz to żonie...
Nie ulega natomiast wątpliwości, że tzw. "znaleźne" należy się bezwzględnie. ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL