FDJ napisał(a):
skoro "mósi" to trep 100% :)
A tak poważnie to na problem armii trzeba spojrzeć ze strony businesu.
Wejście do NATO spowodowało masowy napływ zachodnich inwestycji w naszym kraju. Skoro maja tu majatek to muszą mu zapewnic bezpieczeństwo i tym własnie różni się ten sojusz od tych sprzed II wojny.
.................... a jesli jest ow majatek wysoko ubezpieczony :que sojusze sojuszami ale jesli umiesz liczyc licz na siebie :666 . a tak w ogole to sie zastanawuiam o czym my tu dyskutujemy, jakie konflikty, jakie sojusze, jakie sily zbrojne i walki partyzanckie, dzis linie konfliktow przebiegaja zupelnie gdzie indziej, bronia sa pieniadze, technologie czy nosniki energii, zeby dac nam w 4 litery wcale nie trzeba rzucac do walki ilus tam dywizji pancernych, wspartych lotnictwem szturmowym i desantami, wystarczy postraszyc zakreceniem kurka z ropa i gazem ( co czasem praktykuje kolega Putin) , albo rozchwiac rynek finansow za pomoca kilku operacji gieldowych, dzis wojna w postaci jaka znamy chocby z przed 60 lat staje sie powoli anachonizmem, zbyt silne sa powiazania miedzy rynkami czy kapitalem zeby sie to komu kolwiek oplacalo. Patrzac na to z tej strony powinnismy w oglole ograniczyc sily zbrojne do kompanii reprezantacyjnej i Strazy Granicznej ( bo cala reszta wydaje sie z tej perpektywy zwyklym wyrzucaniem pieniedzy) :666 , oczyscie to skrajnosc ale z drugiej strony, czy cale te szumne modernizacje armii nie sa psu na bude :que mamy na tyle wredne polozenie i geopolityczne i uksztaltowqnie kraju ze chcoby nie wiem jak bysmy sie uzbroili , wyekwipowali i wyszkolili zapasy rezerwistow to i tak szanse ze sami sie biedziemy w stanie obronic jest bliskie zeru.