frytek123 napisał(a):
powiem gdzie naprawde warto szukać lepiej żeby skarby były wydobyte i cieszyły oczy czyjekolwiek niż rdzewiały w....
Więc rozmawiałem kiedyś ze starym milicjantem i opowiadał mi jak to w latach 50-ch,60-tych,70-ych i 80-tych odbierali ludziom broń z wojny zabierali też jak opowiadał i bagnety szable i wszystko to musieli ewidencjonować i do magazynów a potem jechało do huty no właśnie ale nie wszystko jechało do huty opowiadał jak nie chciało im sie pisać kwitów i innych papierów i wiele takich zdobyczy jak karabiny bagnety i szable nawet wrzucali do studni przy posterunku milicji i mówił że wszyscy tak robili pokazał mi nawet taką studnie gdzie oni milicjańci wrzucali to wszystko na starej komendzie i polecam wam szukajcie studni przy starych posterunkach milicji i w sąsiedztwie naprawde warto
pozdr.
Niechcialbym kolegow zniechecac, ale tego typu opowiesci sa niestety malo prawdziwe, (zwlaszcza w kontekscie lat 70 i 80-tych), tak sie składa ze mam w tym srodowisku kilku znajomych, co pamietaja stare dobrze czasy (czyt za komuny) i prawda jest taka ze do huty nie wszystko trafialo i a jesli juz to glownie zlom ......... a juz na pewno nie bron biala, do studni niestety takze nie ......... opowiadali i co najlepsze specjalnie sie z tym nie kryli, jak sie pisalo lipne protokoly przekazania i tym podobne wałki krecilo :wq, zreszta jednen z tych znajomych nota bene byly rusznikarz ma calkiem przyjemna kolekcje broni mysliwskiej ( zdekowanej) ktora oficjanie dawno jest szynami kolejowymi.. i co najlepsze ma ja legalnie ..........
To tyle od siebie, a studnie przyjemne sa owszem woda stojaca tak stali nie zalatwia jak przeplywajaca, ludzie na szybko pozbywali sie w ten sposob wielu ciekawycch rzeczy, nie tylko broni........wiec zapewne warto.
Kozystajac z okazji bo nie siedze w "wedkowaniu magnetycznym" jak sie takie cos czyli neodymek sprawuje w zbiornikach silnie zamulonych ????