Myśle, ze to rozwieje wszelkie wątpliwośći. Chyba na tym materiale opieral się graf_zero.
Cytuj:
W średniowiecznym Bizancjum narodziła się legenda Belizariusza. W XII wieku uczony i pisarz Jan Tzetzes donosił, że opowiada się, jakoby Justynian polecił oślepić wodza, który aby przeżyć, żebrał na ulicach Konstantynopola. W XV wieku Emanuel Georgillas z Rodos napisał Opowieść historyczną o Belizariuszu. Jest to klasyczny romans, w którym wielki wódz na skutek intryg dworzan zostaje wtrącony do wiezienia. W jego obronie występuje lud stolicy, a gdy wybucha wojna z Anglią (?!), Belizariusz wraca do łask. W walce odnosi sukces, ale wrogowie ponownie oskarżają go przed władcą. Wódz zostaje uznany za zdrajcę, uwięziony i oślepiony. Po wyjściu na wolność musi żebrać.
W epoce oświecenia Belizariusz stał się modelową ofiarą autokratycznych rządów. Znany pisarz, sekretarz Akademii Francuskiej, Jean Franuois Marmontel (1723–1799) Jacques Louis David, „Żebrzący Belizariusz”, 1781opublikował w 1767 roku powieść Bélisaire. Kreśląc losy bohatera, naprawdę atakował absolutystyczne rządy Ludwika XV. O popularności powieści świadczy fakt, że już w 1769 roku ukazało się jej polskie wydanie. Podobny wizerunek Belizariusza odnajdujemy również w sztukach pięknych. Jacques-Louis David w latach 1780–1781 namalował obraz Belizariusz przyjmuje jałmużnę, na którym ślepy wódz prosi o datki. W XIX wieku powstała opera Belisario Gaetano Donizettiego, a w XX wieku ukazało się kilka powieści powielających stereotyp szlachetnego wodza, ofiary tyranów. W 1938 roku Robert Graves opublikował powieść Belizariusz (Count Belisarius). Wódz stał się również bohaterem historii alternatywnej (L. Sprague de Camp, Lest Darkness Fall, 1939). Legenda Belizariusza trwa, na przekór historycznym relacjom oraz surowej, choć trudnej do podważenia, krytyce Prokopiusza.
http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1562