Teraz jest wtorek, 7 kwietnia 2026, 19:47

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 00:45 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 lutego 2002, 01:00
Posty: 570
Czy 800 czy 500 itp. to nie gra roli. Hańbą jest to że Polacy byli w to wmieszani. :bat

Kto wie gdzie leży Schwinska Wolya (pewnie Świńska Wola) koło Lublina ? Szukam na mapie i w necie i nie mogę znaleźć. Czytam akurat że Polacy wydawali tam Żydów za 1kg cukru. Żywych lub martwych - jak na Dzikim Zachodzie. Po jakimś czasie żydowska partyzantka wpadła tam i podpaliła całą wiochę. Pozostawili jeszcze tablicę z wiadomością że to zemsta. Prawda to ?

Z Bydgoszczą też jest coś nie tak. Czy po pacyfikacji złapali jakiś niemieckich dywersantów, czy znaleziono jakieś depozyty z bronią ???


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 01:15 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2004, 20:44
Posty: 445
Lokalizacja: Szczecin
Czuję, że narobiłem tym tematem trochę zamieszania. Może lepiej nie rozdrapywać starych ran. W tamtych czasach podobnie zresztą jak i we współczesnych były różne uwarunkowania takich czy innych zachowań. Czy współcześni są inni?. Zobaczcie co się dzieje na stadionach, na ulicy. Ile potrzeba żeby stracić życie od kija bejsbolowego czy dostać nożem po żebrach?. Wygląd, fryzura czy kibicowanie przeciwnej drużynie. Jak niewiele trzeba aby wybuchła agresja . Trzeba pamiętać że to były specyficzne uwarunkowania: początek wojny, brak inormacji, strach , panika. Nie usprawiedliwia jednak takich działań. Bardzo wielu przeżyło jednak godnie ten ciężki okres.U innych uwidoczniły się skrajne , bestialskie zachowania.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 01:31 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): wtorek, 27 sierpnia 2002, 00:00
Posty: 550
Lokalizacja: Kraków
zbV jesli doszło do wymiany ognia to musiała być także druga strona :D dziś jest to nie do ustalenia - tzn. kto i w jakich ilościach miał broń, czy był to oddzial dywersyjny - sądze ze bardziej może chodzić o grupe szabrowników albo niezorganizowaną inicjatywe kilku niemieckich zapaleńców . Należy pamiętać że w mieście panowal niesamowity chaos - nie dzialała już administracja - wojsko kontrolowało chyba już tylko teren wokół magazynu WP. O ile dobrze pamiętam oddział wartowniczy był jedyną w pełni zdolną do działania jednostką WP w mieście w momencie kiedy wybuchły walki. W starciach wzieły udział grupy złożone z żołnierzy ktorzy pochodzili z różnych jednostek, byli to maruderzy, jakieś nie rzucone do walki odwody i powolo spływające niedobitki z walk w lasach na północ od miasta. wehrmacht zanjdowal sie już też całkiem blisko wiec ewentualna akcja niemców mogła być tym sprowokowana. Rzekomi dywersanci w liczbie kilku ( spotakłem sie z wersjami od 2-6) zostali zastrzeleni przez którąś z tych grup. Po Polskiej stronie była chyba jedna ofiara. Strzelanina wybuchła jeszcze w paru miejscach ale nie znalazłem nigdzie informacji o jakiś zabitych. Dane te pochodziły o ile się nie myle z zeznań dowódcy oddziału wartowniczego ktory pilnował magazynów . Możliwe jest ze jakaś grupa maruderów zabiła potem kilku niemców wywleczonych z domów, znalazłem informacjeale o jednym takim incydencie kiedy zaraz po ostrzelaniu grupki polaków Ci wyprowadzili z domu z którego padły strzały cywila i rozstrzelali na miejscu. Pacyfikacja nie mogła przyjąc jednak pokaźnych rozmiarów gdyż dość szybko do miasta zbliżyły sie oddziały niemieckie wiec wszyscy dali dyla :) tym samym wszelkie dowody też znikneły bo niemcy na pewno nie byli zainteresowani ustalaniem faktów tylko zrobili ,to co zwykli w takich sytuacjach robić.

A z Jedwabne to zdania do końca wyrobionego nie mam, nawet w 300 osób w jednej stodole nie wierze, w zasadzie zdziwiło mnie ze znaleziono pare łusek ale nie przeprowadzono pełnych prac w obrębie fundamentów . Ciekaw jestem czy wyjaśniono sprawe niemieckich raportów z Einsatzgruppe (chyba oddział A) który działał w okolicy? Miało coś być ale chyba nikt sie nie dokopał ? A tam mógł znaleźć się dokładny opis całego zdarzenia. Choć w zasadzie scenariusz mogł być podobny jak w kilku miejscach na Litwie .( miejscowa ludność sprowokowan przez niemców przeprowadza pogrom)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 02:31 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): czwartek, 12 grudnia 2002, 01:00
Posty: 271
Lokalizacja: Prusy - SC
Witam
Może i wydawali za kg cukru,ale też nigdzie indziej
nie powstała taka organizacja jak Żegota,nigdzie indziej
za pomoc zydom nie groziła śmierć.A na relacje
Jana Nowaka Jeziorańskiego kongres żydów amerykańskich
pukał się w głowę i twierdziła,że to niemożliwe,bo
przecież mają dokonałe kontkt z rzeszą (zresztą
pomijając kontakt,ten sam kongres który podczas
wojny gówno zrobił dla ratowani współbraci,teraz
najgłośniej krzyczy i szerzy propagandę niekoniecznie
pozytywną i prawdziwą o Polsce).
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 09:08 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 28 sierpnia 2003, 09:30
Posty: 168
Witam!
ZbV napisał: "żydowska partyzantka" - dobre, niezłe. Z tego to wiem to ta żydowska partyzantka walczyła z chłopakami z AK i NSZ i ściśle współpracowała z ruskimi w latach kiedy ów radzieccy "partyzanci" prowadzili działania na terenie Rzeczypospolitej. W wielu książkach czytałem, że ów żydowskie oddziały partyzancki były zwykłymi zbrojnymi bandami rabunkowymi w których skład wchodzili z reguły przestępcy i w małym stopniu także uciekinierzy z getta, transportów itp. Żydowszy prartyzanci lubowali się głównie w pacyfikacjach wsi sprzyjających AK i innym polskim formacjom odmiennym od polityki czerwonych przyjacół ze wschodu. Nie przeczytałem żadnych publikacji na temat potyczek stoczonych przez "żydowską partyzantkę" z regularnymi formacjami Wehrmachtu lub SS (oprócz powstania w Gettcie Warszawskim w 1943 ale to już inna para kaloszy).
Na szczęście pojawiają się w końcu na rynku książki faktograficzne informujące o rzeczywistych działaniach "żydowskiej partyzantki". Ale w Polsce i na świecie z uwielbieniem wznosi się pod niebiosa martyrologię narodu wybranego.
A jeżeli chodzi o Jedwabne to najpierw należy poczytać co działo się w tej wsi przed spaleniem tych kilkudziesięciu (a nie kilkuset jak się ogólnie mówi) żydów w stodole. Czy żydzi nie wskazywali czasami NKWD i innym bolszewickim pachołkom ludzi zaangażowanych w działalność nazwijmy ją "polską" i im. podobnych? Bolszewicy wywieźli ich szybcutko i prawdopodobnie rozstrzelali w pobliskim lesie. I dziwić się potem odwetom? Ja się nie dziwię.
Pozdrawiam
Kopi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 09:43 
Offline
"Spammerus maximus"

Dołączył(a): piątek, 11 lipca 2003, 00:00
Posty: 1152
Lokalizacja: Wawa
Jeśli chodzi o niemców we wrześniu 1939 roku to niestety sprzyjali oni niemcom. Kiedy byłem harcerzem harcmistrzem naszej drużyny był starszy Pan nazywany "druchem Słoneczko". Ten człowiek na obozie opowiadał nam o wrześniu poniewaz był zołnierzem oddziału ciężkich karabinów maszynowych właśnie gdzieś na północy Polski. Mówił że Niemcy malowali kominy na biało i w czasie odwrotu ostrzeliwali wycofujące się oddziały polskie. Niektórzy krzyczeli "wynocha, teraz tu będą Niemcy" W jakiejś wsi tenże druch zastrzelił jakiegoś niemca który dawał znaki lusterkiem lotnikom niemieckim. Jeśli te osoby zabite nie były dywersantamia jedynie "krzykaczami" to niestety sam bym ich "uciszył".
Co do partyzantki żydowskiej to chyba taka istniała ale nie walczyła z niemcami i nie pacyfikowała wsi, co najwyżej rekwirowała żywność i w razie oporu zabijali jakiś chłopów. O partyzance żydowskiej wspomina autor książki wydanej przez Bellonę o ekterminacji żydów w lubelskiem. Nosiła ona chyba tytuł "101 batalion policji...", jeśli kogoś temat interesuje to polecam bo jest to książka opisująca te wydarzenia widziane przez właśnie tych niemieckich policjantów. Polacy na tym terenie nie kochali żydów jako że w czasie kiedy wchodziły do Polski wojska radzieckie żydzi witali ich kwiatami i od razu zaczynali współpracę z czerwonym okupantem wydając inteligencję i osoby uznawane przez rosjan za wrogów ludu. Brat mojego pradziadka tak skończył w październiku 1939 roku zadenuncjowany przez żyda z sąsiedztwa.
Nie mam nic przeciwko żydom, niech sobie żyją ale niech także nie robią z siebie niewinnych ofiar nienawiści Polaków.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 11:09 
Offline
Lew morski

Dołączył(a): wtorek, 9 września 2003, 12:54
Posty: 603
Lokalizacja: Gdańsk
Kolejny goracy temat historyczny - chyba ta zima tak wplywa... Pozwolcie dorzucic moje 3 grosze. Bydgoszcz nie daleko. Otorz na calym terenie Pomorza dzialania armii Pomorze w 39 roku to ciagly odwrot pod ostrzalem " zza wegla" ze strony niemieckich dywersantow w cywilu, a nawet w polskich mundurach. Wedlug bardzo wielu relacji podobnie bylo w Bydgoszczy w czasie przemarszu wojsk - dochodzilo do regularnych walk z Niemcami dzialajacymi na tylach. Dopiero zdecydowana interwencja wojska przywrocila jako taki porzadek. Ja tez rozmawialem z czlowiekiem ktory to przezyl - harcerz z tamtego okresu - tez ledwo co przezyl bo mial plecak niemiecki i jak wracal po walkach spowrotem do Bydgoszczy to go uratowalo tylko to, ze byl to plecak jego dziadka, ktory byl zolnierzem niemieckim w Iww (bodjze mial nazwisko w srodku).Niemcy po wkroczeniu w odwet za rozstrzelanie dywersantow wymordowali sporo ludnosci cywilnej w masowych egzekucjach - (pomnik do dzis w Bydgoszczy). Dodam, ze tu na Pomorzu wiele jest miejscowosci gdzie "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! wyprowadzano aktywnych spolecznie Polakow do najblizszego lasu i tam zabijano. Znam to z relacji wlasnej rodziny z miejscowosci Kack Wlk(obecnie dzielnica Gdyni) - w slad za wojskami frontowymi weszlo gestapo z gotowymi listami dzialaczy np. klubu sportowego, choru itp - nikt juz z nich nie wrocil...Odradzalbym wierzyc propagandzie Goebelsa - Niemcy za wszelka cene starali sie usprawiedliwic swoja agresje stawaniem w obronie ucisnionej mniejszosci niemieckiej - podobny scenariusz w Czechoslowacji i podobny zastosowany przez sowietow 17 wrzesnia.Przykladem prawdomownosci propagandy jest bitwa o anglie gdzie niemcy podawalili taka ilosc zestrzelonych aliantow, ze musieliby zestrzelic wszystkie samoloty i to chyba 2 krotnie aby to byla prawda. Dziwi mnie, ze gdzie jak gdzie, ale w Polsce moze ktos ulegac tym przeklamaniom.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 11:51 
Offline
Administrator Honorowy
Administrator Honorowy

Dołączył(a): środa, 27 marca 2002, 01:00
Posty: 3264
Coś się za bardzo chcecie bawić w IPN. To nie jest prosta sprawa - przykład Jedwabnego. Argumenty, które wytaczamy są niemal niczym nie poparte, a sama teza oparta na hitlerowskiej książeczce wielce podejrzana. Ja się już tej dyskusji wyłączam. :skromny


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 15:57 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2004, 20:44
Posty: 445
Lokalizacja: Szczecin
Też uważam, że należałoby temat zamknąć. Pozostaje jednak książka. Zastanawiam się co z nią zrobić. Zniszczyć , spalić czy ukryć głęboko przed oczami młodego pokolenia . Moim dzieciom jej nie pokazałem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 22:50 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): sobota, 24 stycznia 2004, 00:38
Posty: 461
Ziboli -> Książki nie niszcz! Nie powinno się niszczyć pamiątek historii jaimi by nie były... Może się kiedyś przydać, w najmniej oczekiwanym momecie, a może napisz do jakiejś instytucji, przdstaw problem, wyśłij skany... CZasami potrzebna jest prawda która jest skrywana głęboko w pożółkłych stronach... pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 25 lutego 2004, 23:25 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 lutego 2002, 01:00
Posty: 570
Książki to już raz palili ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 marca 2004, 15:34 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2004, 20:44
Posty: 445
Lokalizacja: Szczecin
Witam. Dla mnie sprawa książki i wyjaśniła się praktycznie gdy trafiem na ciekawe bardzo strony polskie o kampanii wrześniowej. Do tematu należy podejść ostrożnie wychodząc z założenia , że >prawda zawsze jest po środku<. Podaję linki : www.kampania.digimer.pl/e_bydg04.htm
www.kampania.digimer.pl/e_krwawa.htm
Pozdrowienia. :gun: :gun: :gun:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 marca 2004, 12:28 
Offline
Lew morski

Dołączył(a): wtorek, 9 września 2003, 12:54
Posty: 603
Lokalizacja: Gdańsk
kazdy medal ma dwie strony i z kazdej wyglada inaczej. Nie mowie, ze wszyscy Niemcy to byly kanalie bo to oczywiscie nieprawda jednak pojedyncze kontrowersyjne i byc moze propagandowo znieksztalcone zdarzenia typu wieza spadochronowa, Bydgoszcz itp nie zmieniaja faktu ze byly takie miejsca jak Piasnica, Palmiry, Ponary - to nas chciano zniszczyc w sposob zorganizowany - rzecz w tym zeby oczyscic nasza historie z propagandowych nalecialosci, ale tez nie poddac sie agresywnej i chyba tez przez nas przecenianej propagandzie wybielajacej Niemcow.Do tego mam nadzieje jest wlasnie wspomniany IPN tylko to ogrom pracy...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 marca 2004, 13:06 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 28 sierpnia 2003, 09:30
Posty: 168
Witam!
Ach ci biedni Niemcy. Tacy przecież byli dobrzy. I ten wspaniały rycerski Wehrmacht. Zauważyłem, że bardzo duża liczba ludzi popada w jakieś niezrozumiałe dla mnie przynajmniej uwielbienie i podziw dla szwabskich żołnierzy i innych formacji zbrojnych III Rzeszy a także wielkie współczucie nad ich losem w końcach wojny. I stara się niezauważać historii. W 1939 wchodząc na tereny Polski byli butni, patrzyli na Polaków z pozycji nadczłowieka. Rozstrzeliwali cywilów, żołnierzy WP, harcerzy i innych działaczy. Potem lata okupacji - nie trzeba wyjaśniać co się działo. Dopiero jak iwan dał im bobu na wschodzie i wszechmocnym nadludziom zaświtało w aryjskich główkach, że są na przegranej pozycji to większość nagle zapomniała jak wyglądała parę lat wstecz. Z dumnych niepokonanych najeźdźców stali się tylko wykonującymi rozkazy, nie mającymi nic wspólnego z partią, fuhrerem i nie mającym nic przeciwko Polakom, Polsce itd. Ludzie nie dajmy się zwariować. To, że jakiś szkop zapłacił w polskim sklepie na wsi koło której stacjonował za kiełbasę a nie wziął ją za darmo nie oznacza, że tak działo się w większości. Jak można porównywać zbrodnie niemieckie popełnione na Narodzie Polskim z pojedynczymi przypadkami zabijania Niemców, którzy w wiuększości przypadków sami sobie na to zasłużyli (dywesanci, V kolumna itd.). Ostatnimi czasy pojawiło się mnóstwo publikacji opisujących jak to niecy zarówno wojskowi jak i cywile cierpieli z ręki ruskich (Królewiec, Mierzeja, i potem aż do Berlina). Ja tam się nie dziewię ruskim, że starali się brać mało jeńców. Ja na ich miejscu nie brał bym ich wcale. A cywilie - fakt niewinne ofiary wojny - ale to szkopy dali przykład ruskim jak należy traktować cywilów.

Pozdrawiam
Kopi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 marca 2004, 17:33 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2004, 20:44
Posty: 445
Lokalizacja: Szczecin
Witam Cię KOPI. Myślę ,że żle zrozumiałeś przesłanie tematu. Nikt tutaj nie próbuje wybielać Niemców. Po pierwsze rozpatrujemy autentyczność zawartych w nieszczęsnej książce informacji (czy to fausz, propaganda czy też fakt może nawet wyolbrzymiony). Historia wielokrotnie udowodniła nam ,że prawdy mogą być różne. Po drugie , może nie pamiętasz tych czasów,jeżeli chodzi o II WŚ Niemcy zawsze byli ci źli a Polacy i Rosjanie ci dobrzy. Tak nam wpajano od dziecka (patrz >Czterej Pancerni i Pies< ).A jak w 1978 odbywając wojsko na zajęciach politycznych ( bo to było obowiązkowe pranie muzgu ) podważyłem ogólnie przyjmowane prawdy, wspominając fakty Katyńskie , to wylądowałem na trzy dni paki , za sianie wrogiej propagandy. Pamiętaj,> punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia<. Tak więc chciałbym abyś zrozumiał, że szukałem tylko prawdy (obiektywnej) obojętnie jaka by nie była. :h


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL