Ponury napisał(a):
sweeper napisał(a):
w razie W od razu po prawnika, bez żadnych rozmów z miśkami.
Śmiech na sali. Ci prawnicy śmieją się często za plecami swoich klientów, zgarniają od nich niezły szmal, a powiedzią im to samo, co ci mogliby samodzielnie przy kawie wyczytać w kodeksie karnym czy w kodeksie postępowania karnego :)
"Znafca..." Sam pewnie jako Pierwszy Praworządny Obywatel IV RP nie musiałeś korzystać z ich pomocy w zakresie prawa karnego? Więc skąd te historyjki? Koledzy na komendzie Ci opowiadali? Pisząc takie
Ponury napisał(a):
powiedzią im to samo, co ci mogliby samodzielnie przy kawie wyczytać w kodeksie karnym czy w kodeksie postępowania karnego
bzdety wykazujesz się tak daleko posuniętym ignoranctwem, że szkoda klawiatury na polemikę.
Jeżeli jakis prawnik śmieje się ze swoich klientów-chlebodawców to jest debilem.
pablokp napisał(a):
Trochę mi to wszystko przypomina syndrom okopów Św. Trójcy i szukanie wrogów na siłę. Większość z forumowiczów nigdy nie miała i mieć nie będzie kłopotów z Policją z powodu eksploracji, bo to ich po prostu nie interesuje. Ustawa jaka jest każdy widzi, ale niestety trzeba do jej zapisów się stosować, a jedyną rzeczą jaką można zrobić to próbować ją zmienić w jakiś sposób. Wiem, że jestem tu nowy i pewnie wielu powie, że co ja o tym wiem. Ja traktuje chodzenie z wykrywką jako czyste hobby i sposób na oderwanie się od pracy. Nie zauważyłem żeby "połączone siły policyjne" zmierzały do tego by to moje hobby nagle przerwać. A tak nawiasem mówiąc Ci co wpadli sami się o to prosili, bo albo za dużo chwalili się zakazanymi rzeczami na różnych forach, albo sprzedawali na Alledrogo. czy komuś zrobiono "wjazd na chatę" po spotkaniu z patrolem z wykrywką w ręku - wątpię, chyba że miał plecak pełen granatów. A w nawiązaniu do wcześniejszego postu, prawo jest od tego żeby je szanować, a pijany rowerzysta wbrew temu co twierdził nawet premier jest bandytą drogowym, bo stwarza niebezpieczeństwo nie tylko dla siebie ale także dla innych użytkowników drogi - to do kierowców, którzy na pewno ze mną się zgodzą:) z tego co widzę to znaczków :cop nadużywają nieletni użytkownicy tego forum, dla których zwykle legitymowanie jest przeżyciem porównywalnym z wjazdem "kominiarzy" z drzwiami i oknami. Pozdrawiam i życzę mniej strachu, a więcej zabawy i radości z tego cudownego hobby. Paweł
Pablo, zauważ, że sprawy poruszne w tym wątku tyczą się wizyt załogi "dźi" w poszukiwaniu różnego rodzaju znalezionego żelastwa. Chodzi o to, że niektórzy schodzą na Ciemną Stronę Mocy ;) i taszczą do domu różne żelastwo z poszukiwań i czasem mają z tego kłopoty (Alle, chwalenie się, wizyty u innych których przyciśnięto, etc). Będzie to trwało tak długo jak będzie ustawa w obecnym kształcie. Szkodzi ona i przysparza niepotrzebnej pracy wszystkim których tyczy, ale temat broni (już nieważne jakiej) jest zbyt medialy i populistyczny żeby popuscić smyczy.