Teraz jest czwartek, 2 kwietnia 2026, 12:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 kwietnia 2008, 01:30 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 28 grudnia 2004, 11:39
Posty: 2339
Lokalizacja: Καλισία
Bo dziki są fajne, smakowe. I mają szable - kawale-ryjskie stworzenia! :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 kwietnia 2008, 05:55 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 10 października 2005, 12:07
Posty: 4124
Lokalizacja: Kielce
nowy0071 - to się ciesz, że zawarłeś znajomość jedynie z warchlakiem.
Gdyby gdzieś w pobliżu była "mamusia" tego juniora, to wtedy jej szable w Twoich oczach miałyby pewnie wymiar "Zerwikaptura" Imć Pana Podbipięty.
Sam to kiedyś przeżyłem, to wiem, że w obecności małych Panie Dzikowe są strasznie upierdliwe i nie ma co je drażnić.:666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 25 kwietnia 2008, 14:06 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 7 grudnia 2006, 23:02
Posty: 138
Lokalizacja: Mazowsze
Co prawda, do tej pory uciekałem na drzewo "jedynie" przed dogiem niemieckim, ale zdarzyło mi się też spotkać dziki. Za pierwszym razem, kucałem nad dołkiem i usłyszałem za plecami tętent kopyt. Odwróciłem się i stanąłem jak wryty. 30 metrów dalej wyskoczyły z krzaków dwa ogromne samce. Były tak szybkie, zwinne i potężne, że byłem w ogromnym szoku. Pomyślałem, że gdyby one mnie zauważyły i zaatakowały to nie miałbym najmniejszych szans. Nie pomogłaby saperka, ani ćwiczone dwa razy w tygodnia mocne uderzenia piłki prostym podbiciem. Za drugim razem, prawdopodobnie te same dziki, chyba zostały "wystraszone" przez 20-centymetrowego kundelka sąsiada, który wielokrotnie towarzyszy mi w poszukiwaniach. Stałem na polu, 20 metrów od skraju lasu, gdzie buszowały dwa dziki. Mam pytanie, czy samce atakują bez powodu, czy raczej płoszą się na widok ludzi?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 27 kwietnia 2008, 09:22 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 22:53
Posty: 159
czy dziki maja dobry wzrok?w jakim okresie lochy trzeba unikac?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 27 kwietnia 2008, 10:08 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 10 października 2005, 12:07
Posty: 4124
Lokalizacja: Kielce
JUSTOMEN napisał(a):
czy dziki maja dobry wzrok?

Wikipedia napisał(a):
Najczulszym zmysłem dzika jest węch. Mają także bardzo dobrze rozwinięty smak. Wzrok tych zwierząt, jest prawdopodobnie dobry, chociaż przez rozłożenie oczu po bokach głowy nie widzą dobrze tego, co dzieje się z przodu ciała.


JUSTOMEN napisał(a):
w jakim okresie lochy trzeba unikac?

W okresie macierzyństwa na pewno. :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 7 maja 2008, 20:17 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): sobota, 3 maja 2008, 23:23
Posty: 74
Lokalizacja: Jabłonowo
Mój pies kiedyś pognał warchlaki, a locha jego (stratowała.) Najlepiej przestraszyć dzika gwiżdżąc to ucieka od razu, można na niego biegnąć też ucieknie (autopsja). :bat


Ostatnio edytowano czwartek, 8 maja 2008, 22:25 przez MATeus, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 7 maja 2008, 22:04 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 22:53
Posty: 159
niebęde straszył żadnych dzików, po prostu daje znac o sobie w lesie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 7 maja 2008, 22:52 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 12 listopada 2002, 01:00
Posty: 225
Podobno od 30 lat nie było przypadku ataku dzika na człowieka (tak nawijał w TV jakiś naczelny myśliwy czy jakoś tak). Kiedys wlazłem na małą górkę, a pod nią leżały soebi dwa dziki dorosłe. Pryskały spod nóg praktycznie dwa metry ode mnie. Dzik podobnie jak wilk- boi się nas bardziej niż my jego. I jeśli będzie miał szansę ucieczki zawsze ją wybierze. Choć ostatnio coraz więcej ich jest. Kiedyś jak się trafiło kilk asztuk na rok to był sukces. Teraz praktycznie za każdym razem. Ostatnio wyszło na nas stadko 20-30 szt, obeszły nas jakieś 20m dookoła i dopiero jak poczuły zapach uciekły w krzaki. CHoć rozmawialiśmy. Najlepiej stanąć i nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Nawet locha z młodymi póki uzna, że małe zdążą ucieć - nie zaatakuje. Zdarzyło się mi trafić parę razy stado z "pasiakami". Zwykle kończyło się to że odyniec obejrzał sobie mnie, ja stanąłem i zacząłem powoli się cofać. Stado poszło bokiem w krzaki... ja w drugą stronę ;) . Raz wyszedłem na samotnego prosiaczka-albinosa (był jak prosiak z hodowli- jednokolorowy). Wtedy nie czekałem na mamusię tylko cichutko czmychnąłem.
ALe i tak nic nie równa się z przebiegającym 50m od ciebie jeleniem. COś pięknego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 8 maja 2008, 23:59 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 23 kwietnia 2004, 18:15
Posty: 770
Lokalizacja: Polska
Nie do przebicia był znajomy mojego kolegi. W czasie poszukiwań nad jeziorkiem wyszedł z krzaków niosąc małego dzika. Dziadkowie na ten widok od razu do jeziora. Gdy wypadła locha młody zdążył szczęśliwie też dobiec. Siedzieli w wodzie ponad godzinę. Sytuacja stała się o tyle groźna że młody kolega zaczął mięknąć z wychłodzenia i generalnie gdyby nie dwóch kumpli grubasów którzy go wyciągnęli to mogło by się skończyć tragicznie. Locha rozwaliła im cały ekwipunek i skonsumowała prowiant. :-)

Pozdrawiam,

Ardengard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 9 maja 2008, 23:12 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 9 stycznia 2006, 01:47
Posty: 605
Warto zilustrować wątek


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 10 maja 2008, 11:20 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): wtorek, 3 sierpnia 2004, 15:43
Posty: 266
Lokalizacja: Kreis Allenstein
Witam.
Cóż, z dzikami nie ma żartów. A przykład szarżowania i zranienia myśliwego miał miejsce ubiegłorocznej jesieni. Gdyby nie kolega, który dobił dzika i zawiózł rannego do drogi, gdzie czekał już uprzednio powiadomiony zespół pogotowia ratunkowego, mogło się skończyć tragicznie.
Tuż po wyżej wymienionym zdarzeniem, sam miałem przygodę z dzikami i przyznam się, że myślałem już, że nie wrócę do domu.
Wyskoczyłem w teren wieczorem, miałem tylko wysondować pewną miejscówkę, więc nie nastawiałem się na dłuższy pobyt na świeżym powietrzu. Niestety a może stety, zaczęło się robić ciekawie a potem nagle szybko zaczął zapadać zmierzch. Niechętnie zabrałem więc zabawki i udałem się w stronę samochodu. Szedłem sobie przez łąkę i miałem jeszcze do przejścia lasek położony na stoku dosyć stromego wzgórza, gdy nagle prawie spod nóg, z bujnej trawy zerwało sie stado dzików i z głośnym tupotem, kwikiem i chrumkaniem potęgowanym jeszcze przez trzask łamanych gałęzi wpadło do lasku w stronę którego zmierzałem.
Zacząłem zachowywać się głośno, w końcu obraliśmy ten sam kierunek i nie miałem zamiaru odpuścić. Założyłem latarkę czołową, podejrzewając, że w lesie będzie już zupełnie ciemno.
Nagle, trzask w lesie ucichł, by po chwili zacząć się zbliżać w moją stronę. Byłem jakieś dziesięć metrów od jego ściany, gdy nagle z poza drzew wychynęła wielka postać dzika. Może to strach potęgował moje doznania, ale wydawał się wieeelki, jak Fiat 126p prawie.
Stanęliśmy na przeciwko siebie i nagle ów dzik, jak nie przymierzając pies na łańcuchu, zaczął skakać i rzucając się do przodu wydawać z siebie, ni to szczeknięcia, ni to chrumkania.
Prawie zdrętwiały ze strachu, zgasiłem latarkę, mocniej zacisnąłem uchwyt na fiskarsie i pomału zacząłem się wycofywać.
W promieniu 50 metrów ani jednego drzewa. Zaschło mi w gardle a w głowie zaczęło się kłębić tysiąc myśli od „głupio tak zginąć” do „ gdzie najlepiej wymierzyć uderzenie”.
Nagle, koncert dzika ustał, lecz tkwił nadal na swoim miejscu. Widocznie usunąłem się już na bezpieczną odległość i przestałem stanowić zagrożenie. Ulga jaka na mnie spłynęła, niosła nadzieję i radość. Kurczę, to doznanie, jakiego nie doświadcza się codziennie.
Wtem, z prawej strony łąki usłyszałem kwik warchlaka. Wszystko się wyjaśniło. Kiedy stado, sprintem wystrzeliło do lasu, jedno z młodych obrało zły kierunek a stado postanowiło po nie wrócić.
Postanowiłem nie forsować już tego lasku, w związku z czym czekało mnie jego obejście, co ze względu na ukształtowanie terenu i jego podmokły charakter zapowiadało trzy kilometrowy marsz w ciemnościach. Po drodze zadzwoniłem do domu, żeby powiedzieć, że się nieco spóźnię, oraz oznajmić przy okazji, że wszystkich kocham.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 maja 2008, 01:14 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 16 grudnia 2004, 22:43
Posty: 230
Lokalizacja: Los Kampinos
Witam - z racji tej, że mieszkam na obrzeżach puszczy kampinowskiej to z dzikami jestem prawie na ty. Ale te nasze mazowieckie dziki to pikuś przytym jakiego trafiłem na mazurach. W słoneczne wrześniowe popołudnie zacumowałem łudkę na środku niedużego lecz długiego jeziora, zarzuciłem robaka i czekam. Nagle widzę, że grupa grzybiarzy wystraszyła dzika z krzaków, a ten zbaraniał i wskoczył do jeziora. Myślałem, że w najlepszym wypadku się utopi a te bydle niczym nasza Oti zasuwa prosto na moją łajbę. Żuciłem wędkę, złapałem wiosło i czekam na niego w pełnej gotowości bojowej, na szczęście przejżał na ślipie i w ostatniej chwili skorygował nieco kurs omijając moją jednostkę pływającą. Tak więc uciekając przed dzikiem do wody wcale nie czujcie się bezpieczni.

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 maja 2008, 01:31 
Offline
Radkoff Pierwszy Wielki

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2004, 13:44
Posty: 2560
Lokalizacja: Belfast - Ulster Northern Ireland
W Miedzyzdrojach mozna je nawet nakarmic - jak robisz ognisko z kielbaskami i piwem - dziki moga najzwyczjniej wskoczyc na piwo
Bardziej balem sie swin sycylijskich, bo znaja czlowieka, trudno wyczuc, co im do glowy wpadnie i czesto pelnia role "psa" pilnujacego domostwa... [ img ]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 21:33 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): czwartek, 2 lutego 2006, 11:36
Posty: 330
Można też trafić na misia :) W moim przypadku była to bieszczadzka Pani Misiowa z młodym. Zdążyłem tylko dostrzec, że małe wdrapało się na drzewo, po czym mamunia odwróciła się do mnie stojąc na tylnych łapach (10-15 metrów?), smacznie ryknęła i opadła na przednie ruszając w moim kierunku. Po 200 metrach ucieczki (sprzętu nie rzuciłem) okazało się, że nie podjęła dłuższego pościgu (ufff!!!), pewnie nie chciała zostawić młodego.
Najciekawsze, że bezwiednie kręciłem się koło tych misiów dobrą godzinkę, więc musiały mnie słyszeć i czuć, ale akcja zaczęła się dopiero gdy postanowiłem zmienić lasek i wlazłem prosto na nie z wykrywką stając się bezpośrednim zagrożeniem. Duchy czuwały nad miejscówką ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 22:33 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
Może dobrze byłoby w takiej sytuacji zaopatrzyć się w jakiś środek obronny/odstraszający agresywne zwierzęta :que , które również mogą być zarażone wścieklizną lub innymi chorobami. Najlepszy wydaje się jakiś żel, który nie powoduje obrażeń a jest o tyle skuteczniejszy od gazu (np. pieprzowego), że w przypadku rozpylenia pod wiatr nie staje się bronią obosieczną. W ofercie wielu firm znajdują się również odstraszacze akustyczne, które generują przeraźliwy dźwięk o wysokim natężeniu (również w zakresie ultradźwięków, czyli powyżej częstotliwości słyszalnej dla człowieka).

Samym Olejkiem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL