przemytnik rabarbaru napisał(a):
Niestety panowie, ale to właśnie zachowanie księży powoduje, że mają taką, a nie inną opinię, i nie ma co złorzeczyć na dziennikarzy, że piszą o ich występkach. Mój stosunek do wiary chrześcijańskiej jest niezmienny od wielu lat, natomiast stosunek do księży w ciągu ostatnich kilku lat przeszedł ewolucję (rzekłbym rewolucję). Tak więc z szerokim uśmiechem wypada mi podpisać się pod postem kolegi PREMA.
Przemytniku
Swoją wypowiedzią pokazujesz jak tworzy się stererotypy. O poszukiwaczach mówi się też źle, bo kilka czarnych owiec rozkopało stanowiska, nie zasypało dołków itd. Ludzie mówią - mój stosunek do poszukiwaczy jest OK ale jak widzę to podeptane zboże i te nie zasypane dołki na łące to mam ochotę zabronić poszukiwaczom wszystkiego. I nie ma co złorzeczyć archeologom, że nienawidzą detektorystów.
Mój stosunek do kleru jest bardzo pozytywny i nie mam nic do zarzucenia. Wszyscy księża, z którymi rozmawiałem, współpracowałem czy znałem są OK. Wiem też, że są tylko ludźmi i jak każdemu człowiekowi, im też zdarzają się gorsze dni. Dlatego nie oceniajmy kleru przez pryzmat kilku przypadków - ogromna większość jest OK. I choć szanuje Prema to pod jego wypowiedzią nie podpisuję się.
A tak na marginesie... czy zdarzyło się któremuś z krytyków kleru prosić jakiegoś księdza o zgodę na wejście w kościelne pole??? Ciekawy jestem, czy chwalili się księdzu swoim stosunkiem do kościoła, kleru czy Rydzyka... Tak więc jak wiadomo od zawsze - w oku bliźniego zadrę widzisz ale w swoim nie dostrzegasz belki...
Pozdrawiam
Vincencie Mój stosunek do kleru nie jest negatywny, ale po prostu od kilku lat obserwując "występy" nazwijmy to obyczajowe i polityczne przedstawicieli kościoła, to po prostu zaczynam na to trochę inaczej patrzeć. Sam powiedz szczerze, czy słowa wypowiadane przez Rydzyka mają coś wspólnego z ewangelią? Czy tuszowanie pedofilii jest ok.? A co z agentami w sutannach? Po co to wszystko ukrywać? Gdzie tu jest wyznanie grzechów i mocne postanowienie poprawy? Oczywiście są prawdziwi księża z powołania, ale niestety, chyba się ze mną zgodzisz - takich jest coraz mniej. Pozdr.