Znalazłem dość stary artykuł na ten temat
Dom wśród grobów, czyli wielki skandal.
Poniżej zamieszczamy treść artykułu z Gazety Krakowskiej
28 lipca 2008 roku, wydanie lokalne Tarnów, Nowy Sącz:
Piętrowy budynek wybudowany został pośrodku cmentarza żołnierzy poległych podczas I wojny światowej. Takie są fakty i na nic się zdadzą tłumaczenia, że gmina nie miała planu zagospodarowania przestrzennego i że nie było prawnych przeciwwskazań, gdyż budynek zgłoszony został jako gospodarczy. Nie trzeba być dyplomowanym architektem ani doświadczonym urzędnikiem-tropicielem, żeby zobaczyć, że domek z balkonikiem na gospodarczą budowlę nie wygląda.
Trudno wprost zgłosić zastrzeżenia wobec inwestora - właściciela działki, bo każdy człowiek chce korzystać ze swojej własności, ale z drugiej strony . . . Wiadomo, że tam są mogiły, więc jakże obok siać pietruszkę do zupy lub ustawić grill i odpoczywać, kojąc oczy widokiem grobów. Można mieć wiele wątpliwości, ale są też rzeczy pewne: odpowiednie urzędy, utrzymywane przez podatników, nie spełniły swojej roli z należytą starannością. I nie zdołały nas uchronić przed skandalem - bo tak samo pewne jest, że Austriacy czy Rosjanie mogą (i powinni) teraz podnieść raban na cały świat, oto, że Polacy nie szanują pamięci. Bo w Dąbrówce Szczepanowskiej nie szanują.
Pracownicy tarnowskiej delegatury Państwowej Służby Ochrony Zabytków nie mają wątpliwości. W Dąbrówce Szczepanowskiej szykuje się skandal na międzynarodową skalę. Pośrodku reprezentacyjnego cmentarza z I wojny światowej - nr 193, obok odnowionego przez Austriaków pomnika, prywatny inwestor postawił budynek. Stało się to za przyzwoleniem tarnowskiego starostwa, i to zgodnie z obowiązującym prawem.
O piętrowym budynku, który "wyrósł" około 30 metrów od pomnika, poinformował zaniepokojony wójt gminy Pleśna. Cmentarz jest jednym z reprezentacyjnych obiektów w gminie, odnowionym za pieniądze z austriackiego Czarnego Krzyża.
- Budynek stanął wprawdzie na prywatnej działce, ale pośrodku cmentarnego wzgórza, na którym toczyły się krwawe walki na przełomie 1914 i 1915 roku. Tuż obok masywnego postumentu z ciosów kamiennych, pomiędzy kwaterą z żołnierzami austro-węgierskimi a kwaterą, w której pochowano ponad dwustu Rosjan - wylicza Maria Wojtal z tarnowskiej delegatury PSOZ. Oburzona mówi wręcz, że w Dąbrówce doszło do profanacji pamięci pochowanych. Zastanawia się, jak na to zareagują Austriacy, dla których cmentarz jest prawdziwym "oczkiem w głowie". Sprawę skierowano już do wojewody i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
- Budynek został postawiony zgodnie z prawem - mówi Urszula Bartosz-Głowacka, naczelnik Wydziału Urbanistyki, Architektury i Budownictwa w starostwie. - Inwestor skorzystał z tego, że kiedy rozpoczynał budowę gmina nie dysponowała jeszcze planem zagospodarowania przestrzennego, a jedynie studium uwarunkowań, które nie ma mocy prawnej. Działka, na której postawił budynek, nie była też chroniona konserwatorsko. Dodaje, że obiekt zarejestrowany jest jako budynek gospodarczy. Inwestor nie musiał się więc starać o pozwolenie na budowę w gminie, a jedynie zgłosić ten fakt w starostwie, które wobec braku prawnych przeciwwskazań zgodziło się na inwestycję. Sprawą zainteresował się też nadzór budowlany, który sprawdza, czy budynek mimo wszystko nie stanął za blisko pomnika.
Autor artykułu: Paweł Chwał, Gazeta Krakowska, Oddział w Tarnowie
Więcej info na stronie
http://www.pogorza.pl/kontrowersyjny-do ... jennym.htm