daniel-m napisał(a):
Z tymi traktami rzeczywiście jest śmiesznie... ja namierzyłem taki używany bardzo często do końcówki XIX w. później coraz rzadziej... obecnie używana jedynie przez służby leśne i <i>wulgaryzm</i>**ów ;) Jade... patrzę, a tam nawierzchnia z żużla, plus wkopany gazociąg :D Myślę - świetnie. Ale pobrzeża okazały się mocno urodzajne... (fakt że głównie w boratynki - ale w mocnej ilości) Z tym że nie sprawdziłem okolic bagienka bezp. przylegającego to ww. traktu. A tu jeden kolega mnie oświecił - wodopój!!! Jak tylko w rodzinnych stronach mróz zelżeje będę atakować ;)
pozdr
ja mialem niedawno nieco inny przypadek. wyczailem, ze z traktu w wiekszosci juz wyasfaltowanego ostal sie niezbyt dlugi kawalek prowadzacy przez las. po przyjechaniu na miejsce okazalo sie ze oczywiscie jest utwardzony jakims gruzem i wszedzie piszczy. zabralem sie wiec za pobocza, ale niestety nie byly wcale lepsze. tony smieci i jakiegos zuzla. natomiast idac dalej ta droga, skrecilem w boczna drozke ktora nie byla utwardzona i tam sie nawet cosik znalazlo. na nastepnym wypadzie w to miejsce okazalo sie, ze niewielki kawalek tej drogi gdzie szedl trakt jest jednak nie utwardzony i wlasnie tam udalo mi sie tez cos znalezc. tak wiec warto sprawdzic dalej jak sprawa wyglada, bo moze byc utwardzony tylko kawalek, np w ramach wazniejszego dojazdu, czy cos w tym stylu.
a jesli chodzi o wodopoj, to faktycznie warto poszukac bo monetki sa, tyle ze na podmoklym terenie zazwyczaj w slabiutkich stanach :(
wszystkiego najlepszego w nowym roku :pa