darmatt napisał(a):
Simon napisał(a):
Warto również sprawdzić miejsca "sentymentalne" w najbliższej okolicy zwiazane z osobami włascicieli: (...), cmentarzyk rodzinny itp.
chyba się trochę zapomniałeś. Cmentarz to cmentarz i po takim miejscu nie chodzi się z wykrywaczem, czy też inną łopatą.
W miejscowości do ktorej jeżdze co roku na kilka dni w wakacje,w przypalacowym parku jest stary cmentarzyk,kilka grobów ,pochowano tam czlonkow rodziny wlaściciela majątku.Kilka lat temu przyjechało busem kilku młodych Niemcow,rozbili namiot w pobliżu parku.Rano już ich nie było,zostały tylko dwie dziury w ziemi,jedna na terenie cmentarza,a druga nieco dalej w zboczu małej charakterystycznej gorki na terenie parku.Zasady jakiejś to chyba nie ma,ja trafiłem na resztki,a raczej część "depozytu" pod starą gruszą na terenie gospodarstwa,wiem że ludziska już wcześnie coś tam z ziemi powyciągali,a druga trafieja to brzeg innego gospodarstwa tuż przy lesie.Fuksy raczej.Z rozmow z tubylcami w rożnych wiochach na poludnie od Szczecina jasno wynika że wszyscy osadnicy doskonale wiedzieli o tym niemieckim chomikowaniu,kopano szukano zaraz po wojnie i większość większych rzeczy została wydobyta,no ale nie wszystkie...Znajoma opowiadała mi nie tak dawno jak u sąsiadów świnka wpadła do dziury z depozytem-dechy przegniły.W dziurze było sporo porcelany-wiejska knajpa za Niemca tam była.Niestety zestresowana świnia prawie wszystko potłkła.Pozdrawiam.