witam!
Stefanwojok napisał(a):
...ale fakt faktem mam już dość tego białego g......
Nie histeryzuj :). Z cała pewnością nie przeżyłeś jeszcze najgorszego ;) ...
kiedyś pewien gość napisał(a):
12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak TU pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe, żółte i czerwone z domieszkami brązu i starej zieleni. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak MI się TU podoba!
11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń! Jak może spojrzeć mu w oczy? Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
2 grudnia
Długo czekaliśmy na ten cud, ale ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej! Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny i zasypał to, co odśnieżyliśmy. I znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Wspaniała zaprawa! Kocham Bieszczady!
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie! Pług śnieżny znów powtórzył dowcip z drogą dojazdową (facet ma poczucie humoru, że mu się chce aż tu zajeżdżać). Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Piep..ony pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tego białego gó..a. Całe dłonie mam w pęcherzach do łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku...syn!
25 grudnia
Wesołych Pie...lonych Świąt! Jeszcze więcej gó...anego śniegu. Jak kiedyś wpadnie MI w ręce ten sku...syn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gó.no.
27 grudnia
Znowu to białe ku...stwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej - za każdym razem, kiedy przejechał pług! Zgrzytam zębami, odgarniam, ale i tak nigdzie nie mogę wyjechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gó.na. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kur..twa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Pług śnieżny ugrzązł w zaspie, a ten ch.j przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to gó.no z mojej drogi dojazdowej - a potem (ostatnią) rozp.......łem o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia. A gdy wracałem, pod samochód wpadł MI pier...ony jeleń i całkiem go roz...ał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te sku..ńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał do tej je..nej soli, którą posypują drogi!
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może zamieszkać na jakimś zad.piu w Bieszczadach???
pozdrawiam
bogdans