Darglo44 napisał(a):
I ja dołoże swoje przysłowiowe 3 grosze.
Znany od kilku lat rolnik posiada kilka hektarów pól, które co roku ( po orce) lubią posypać fantami. Co roku wspólnie z kumplem spotykamy tego gościa i on nie robi żadnych problemów. Ale są pewne zasady :
zasada 1- ( najważniejsza) nie kopać po zasianym polu
zasada 2- zawsze i wszędzie zakopywać po sobie dołki
zasada 3- w miare możliwości wypić browara z właścicielem
Trzymamy się tych zasad, a właściciel pola jest zadowolony. Doszło nawet do , że jak zauważył , że ktoś się "obcy" kręci z wykrywką po jego polu - szybciutko żegna klienta mówiąc, że ma swoich kopaczy :) W tym miejscu chciałbym pozdrowić pana JACKA :piwo - choć mysle, że nie czyta on tego forum.
Zdarzało się, że jakaś gnida w nocy ryła obsiane pole pana Jacka - oj, jaka JACEK złapie to nogi z du.. powyrywa :za Ale nigdy nie miał do nas za to pretensji, bo wie, że nam może ufać :)
Wam wszystkim i sobie życze poznania właśnie takim "Panów Jacków" - wtedy pasja staje się przyjemnością a nie stresem.
pozdr
Darglo44
Dobrze że tacy "Panowie Jackowie" jeszcze istnieją.I oby zawsze mieli cierpliwość i potrafili odróżnić "poszukiwacza" od poszukiwacza :1