Oczywiście zgadzam się. Wiele jest przeróżnych legend sam znam kilka. Ale jeżeli się tego nie sprawdzi to zawsze będzie bajką.
Znam "bajkę" w której szary człowiek robi zdjęcie swoim dzieciom jak stoją na wieży czołgu wystającej z wody. Widziałem zdjęcie pamiętam je doskonale. kilkanaście lat temu jeszcze nie było bajką a teraz wszystko zostało zalane, człowiek wyjechał z rodziną a czołg jest legendą a akumulatory jeszcze dobre bo na fotce światłami mruga. Z czasem wszystko staje się mało prawdopodobne.
Gdybym miał stałą robotę i kase to sam bym jeździł i sprawdzał te legendy, chciałbym na żywo zobaczyć tankietkę. Chciałbym zobaczyć jak kopary opadają co niektórym jakby te tankietki wyciągneli. Wiele bym za to dał. Byłaby to dla mnie niezapomniana chwila.
Wielu tu obecnych jest miastowymi a ja jestem ze wsi. Na wsi wszystko jest inne, różne cuda się zdarzają a w mieście to sami nudziarze. Piwo pija i ludzi szykanują.
Jeżeli już cos jest dla was bajką to zostawcie ludzi w spokoju z ich marzeniami a nie od razu wyśmiewacie. Zacznijcie jeszcze palić za to na stosie albo rozstrzeliwać.
Po co te docinki że akumulatory jeszcze dobre. Chcesz się któryś wyżyć to strzel baranka w ścianę a nie na innych się wyżywać. Takie teksty sa chamskie.
Zresztą co ja tu staram się uzyskać. Byli, są i będą prowokatorzy znudzeni życiem. Człowiek jest jaki jest.
rob_k napisał(a):
Pumpernikiel napisał(a):
Ale po wysłuchaniu wszystkich filozofów straciłem wiarę w słusznośc sprawy. Żałuję, ze wszystko spaliłem nawet książkę, w której była wzmianka o nieszczęsnych czołgach.
To dobrze, że z tego rozpędu nie popełniłeś rytualnego harakiri, bo byśmy Cię mieli na sumieniu. :666
Chciałby kolega co nie?? Dla kolegi to nawet pierdnąć bym nie pierdnął, a tu od razy harakiri. Za dużo browarku, ziółka albo co gorsza mleka.