Teraz jest poniedziałek, 13 kwietnia 2026, 21:12

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czy wam sie chce jeszcze szukac???
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 14:40 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 lipca 2008, 21:27
Posty: 268
Lokalizacja: Let. Nowy Jadów // Mazowsze
Witam, po dzisiejszym dniu na wykopkach naszedł mi na myśl taki temat
Ale zaczne od początku...
Na dzień w ktorym bede mógł pokopac czekałem od równych 14 dni. W tym czasie 3 razy złapała mnie gwałtowna burza 100m od domu (tylko zdązyłem wyjsc), przez reszte dni albo lało tak że sie wyjsc nie dało, a jak nie padało to zapowiadano tak koszmarne gradobicia ze strach było myśleć. Ale w końcu sie udało... Wychodze sobie raniutko o 6 bo wiadomo upały.Dochodze sobie na miejscowke a tam szok. Nie wiem czy klimat zmienia sie aż tak szybko ale dosłownie krajobraz przypominał amazońska dżungle. Dodam ze 2 tygodnie temu był to lasek dębowy w którym nawet jagodzin nie było. A teraz?? 2m pokrzywy i jerzyny, jakieś kłącza, trwa do pasa tak bujna ze chodzenie przypominało brodzenie w kleju.Oczywiscie o rozłozeniu sprzetu nie było mowy. Zaklełem pod nosem, ale myśle sobie nic. szukam sobie innej miejscowki.przelazłem 5 km i znalazłem miejsce gdzie przynajmniej nie było trawy(ale za to jakies rzepy ktore sie do wszystkiego przyczepiały).W miedzyczasie zdązyło wejsc wyzej na horyzont słoneczko. Z racji tego że ubrany byłem w stroi antykomarowy czyli dlugie dzinsy+ kurtka wojskowa+ rekawiczki mozna sobie wyobrazic co czułem przebywajc i kopiac godzine na otwartym słońcu. W końcu stwierdziłem ze koniec z tym nie bede sie meczył, zreszta nie było widac żadnego komara.Tak wiec wszystko ładnie poskładałem i do plecaczka. a tu jak nie nadleci chmara tych besti i nie podziabie mnie tak ze nie czuje rąk.Wrocam do domu oczywiscie nie znalazłszy nic ciekawego ( łuska mauser + dwie 20 g 1949r na 6 godz szukania). Oczywiscie w drodze powrotnej złapał mnie deszcz z jedynej chyba w tym dniu chmury(bo teraz żadnych nie ma).Mozecie sobie wyobrazic w jakim jestem nastroju. I gdyby nie to ze spotkałem miła 80 latke która dość szczegółowo opowiedziała mi rozmieszczenie wojsk rosyjskich to bym sie chyba powiesił a Solarka zawisła by obok.
Ale o co mi chodzi. A no o to że sie zastanawiam czy wy tez po spotkaniu:
1.Tropikalnego klimatu
2.Zmutowanych komarów
3.Nienormalnej w tym roku pogody
4.Niesamowitych przeciwnosci losu

Nie myslicie czasem żeby rzucic to wszystko w piz*u i zająć sie naprzykład zbieraniem znaczkow?
POZDRO


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 14:56 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 9 lipca 2006, 17:45
Posty: 1086
Lokalizacja: Westfalia
Nie wspomniales jeszcze o strazy lesnej lub miejskiej oraz o ciekawskich informatorach.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 15:00 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 12 listopada 2008, 08:11
Posty: 1675
Lokalizacja: Lubelskie.
jakubo01 każde hobby wymaga poświeńceń,lato to jak dla mnie najgorsza pora na wykopki,ale nie poddaje sie tak łatwo ;)Najgorsze jest to jak sie namęczysz ,przedzierasz się po krzakach i nie ma żadnego sygnału..Albo tak jak miałem ostatnio(bij kto w Boga wieży ;) )kopnołem pasek od pikelhauby i wyżuciłem go bo jakiejś zaćmy dostałem!!Taki fancik...a trzeba było miejscówke rozkopać i głębiej poszukać mogła byc reszta :( Mieliście podobne zdarzenia koledzy?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 15:46 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 28 grudnia 2004, 11:39
Posty: 2339
Lokalizacja: Καλισία
jakubo01, nie panikuj, inni za to płacą:
1. sauna
2. akupunktura
3. spotkanie z kobitą
4. prysznic z deszczówki
5. fitness
a Tyś miał to za damski ....
:666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 17:26 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 17:02
Posty: 1313
Lokalizacja: Szczecin
dlatego na lato lepiej sprzęt wysłać do serwisu. A chodzić jak jest odpowiednia pogoda, czyli: okolice 0 stopni C, lekko prószący śnieg lub zimny deszczyk. Co to daje ? Brak gapiów na miejscówkach bliżej cywilizacji i brak zielska na polu (zboże itd). A jakie wspomnienia :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 17:44 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 21:20
Posty: 461
Lokalizacja: Wielkopolska
idąc zimą na miejscówke wpaść do rzeki i kopać dalej to jest przygoda
szkoda tylko ze mokry byłem :1
ile bym dał zeby mieć teraz wykrywke i na komary narzekać


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 18:18 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): niedziela, 17 maja 2009, 19:18
Posty: 106
Lokalizacja: Stettin
Właśnie z powodu krzaczorów i komarów moje letnie kopanie ogranicza się do ścieżek leśnych i ewentualnie polan z niższą trawą. A ostatnio spacerując po lesie straciłem trochę orientację dokąd idę, zauważyłem jakiś prześwit między drzewami. Okazało się, że zaraz za lasem zaczynają się pola. Oczywiście wszystko obsiane ale rolnik zostawił kawałek wolnej przestrzeni. Na tym wolnym kawałku znalazłem 12 ołowianych plomb i jakąś pruską monetę do gry :) Gdyby nie te znajdki to wróciłbym bardzo zły, bo wybrane wówczas ścieżynki okazały się bardzo mało urodzajne.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 18:39 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 20 lutego 2008, 00:07
Posty: 286
Lokalizacja: Kaiserslautern
Ja nigdy nie wracam zły z wykopków ,jak bez fantów to i tak :dnc wesoły ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 19:27 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2007, 20:47
Posty: 1312
Lokalizacja: Woj. Lubelskie
Cytuj:
jakubo01 każde hobby wymaga poświeńceń,lato to jak dla mnie najgorsza pora na wykopki,ale nie poddaje sie tak łatwo ;)Najgorsze jest to jak sie namęczysz ,przedzierasz się po krzakach i nie ma żadnego sygnału..Albo tak jak miałem ostatnio(bij kto w Boga wieży )kopnołem pasek od pikelhauby i wyżuciłem go bo jakiejś zaćmy dostałem!!Taki fancik...a trzeba było miejscówke rozkopać i głębiej poszukać mogła byc reszta Mieliście podobne zdarzenia koledzy?


Ja kiedys odwaznik do monet tak wywalilem w mega-krzaki... nigdy go juz nie znalazlem (mimo wileu prób przeszukiwania tych haszczy) ale na szczescie identyczny w duzo lepszym stanie (wlasnie przez stan tamten wywalilem bo myślałem ze śmieciuch, a dopiero jak znalazlem ten drugi to skojazylem ze to pierwsze to tez byl odwaznik) byl z 15 metrow dalej.

Co do przygody jakubo - ja tez ostatnio sie wybralem na sciezke, na ktorej juz we wczesniejszych odcinkach znalazlem sporo fanciorow, i co?

- 4 godziny szukania i znalalzem jedna kopiejke z tysiac osiemset ktoregos tam (zgieta w miejscu daty), wiem tylko ze z tych starszych bo jeszcze w takim starym stylu wykonana.
- zapomnialem srodka od kleszczy i komarow, prawie mnie te drugie zjadły, milony padło w walce ze mna.
- słońce prazylo jak oszalałe
- w okolicy jezdzily jakies panny z quadem i pieskami ktore na mnie non stop szczekały...
- wygonił mnie deszcz

Mimo to wrocilem z dobrym humorem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Czy wam sie chce jeszcze szukac???
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 19:28 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 10 września 2008, 11:03
Posty: 277
Lokalizacja: na Mierzeję Wiślaną mam rzut beretem
jakubo01 napisał(a):
Witam, po dzisiejszym dniu na wykopkach naszedł mi na myśl taki temat
Ale zaczne od początku...
Na dzień w ktorym bede mógł pokopac czekałem od równych 14 dni. W tym czasie 3 razy złapała mnie gwałtowna burza 100m od domu (tylko zdązyłem wyjsc), przez reszte dni albo lało tak że sie wyjsc nie dało, a jak nie padało to zapowiadano tak koszmarne gradobicia ze strach było myśleć. Ale w końcu sie udało... Wychodze sobie raniutko o 6 bo wiadomo upały.Dochodze sobie na miejscowke a tam szok. Nie wiem czy klimat zmienia sie aż tak szybko ale dosłownie krajobraz przypominał amazońska dżungle. Dodam ze 2 tygodnie temu był to lasek dębowy w którym nawet jagodzin nie było. A teraz?? 2m pokrzywy i jerzyny, jakieś kłącza, trwa do pasa tak bujna ze chodzenie przypominało brodzenie w kleju.Oczywiscie o rozłozeniu sprzetu nie było mowy. Zaklełem pod nosem, ale myśle sobie nic. szukam sobie innej miejscowki.przelazłem 5 km i znalazłem miejsce gdzie przynajmniej nie było trawy(ale za to jakies rzepy ktore sie do wszystkiego przyczepiały).W miedzyczasie zdązyło wejsc wyzej na horyzont słoneczko. Z racji tego że ubrany byłem w stroi antykomarowy czyli dlugie dzinsy+ kurtka wojskowa+ rekawiczki mozna sobie wyobrazic co czułem przebywajc i kopiac godzine na otwartym słońcu. W końcu stwierdziłem ze koniec z tym nie bede sie meczył, zreszta nie było widac żadnego komara.Tak wiec wszystko ładnie poskładałem i do plecaczka. a tu jak nie nadleci chmara tych besti i nie podziabie mnie tak ze nie czuje rąk.Wrocam do domu oczywiscie nie znalazłszy nic ciekawego ( łuska mauser + dwie 20 g 1949r na 6 godz szukania). Oczywiscie w drodze powrotnej złapał mnie deszcz z jedynej chyba w tym dniu chmury(bo teraz żadnych nie ma).Mozecie sobie wyobrazic w jakim jestem nastroju. I gdyby nie to ze spotkałem miła 80 latke która dość szczegółowo opowiedziała mi rozmieszczenie wojsk rosyjskich to bym sie chyba powiesił a Solarka zawisła by obok.
Ale o co mi chodzi. A no o to że sie zastanawiam czy wy tez po spotkaniu:
1.Tropikalnego klimatu
2.Zmutowanych komarów
3.Nienormalnej w tym roku pogody
4.Niesamowitych przeciwnosci losu

Nie myslicie czasem żeby rzucic to wszystko w piz*u i zająć sie naprzykład zbieraniem znaczkow?
POZDRO
Czytam i nie wieżę 16-latek i ma dosyć, a ja nie mogę doczekać się kolejnej soboty i poczuć te klimaty.Ostatnio, po powrocie latałem w slipach po chacie z hełmem na głowie,który kilka godzin wcześniej wykopałem i cieszyłem się jak dziecko, a żona za mną, oglądala mie w biegu i sprawdzała czy mam kleszcze. :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 23:24 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 lipca 2008, 21:27
Posty: 268
Lokalizacja: Let. Nowy Jadów // Mazowsze
Piecu, zrozum wykopki dalej mnie bawią i są moim ulubionym sposobem spędzania czasu. Ja mowie o przypadku kiedy kilka skrajnych przypadkow doprowadziło mnie na skraj rozpaczy. Naprawde czegos takiego jak dzis nie czułem dawno. Mimo to spokojnie kopac zamierzam dalej gdyz jest to dla mnie swietna rozrywka.
PS. u mnie nie ma fantow typu hełm:/
POZDRO


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Czy wam sie chce jeszcze szukac???
PostNapisane: piątek, 17 lipca 2009, 23:46 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 12:29
Posty: 285
Lokalizacja: Warszawa
cieszyłem się jak dziecko, a żona za mną, oglądala mie w biegu i sprawdzała czy mam kleszcze. :1[/quote]







Każdy by tak chciał żeby mu Żona z takim zaangażowaniem kleszcza szukała :1.... hełm chyba był zbędny ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 lipca 2009, 00:13 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 10 września 2008, 11:03
Posty: 277
Lokalizacja: na Mierzeję Wiślaną mam rzut beretem
Cześć Szofer

Po powrocie z lasu jestem pod ochroną. Jazda czasami, to na......drugi dzień :ups:

Cześć jakubo

Rozumiem, rozumiem. A co do hełmów to nigdy nie mów nigdy. Jeszcze Ci się trafi i nie będziesz miał siłę, by go wyciągnąć ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 lipca 2009, 18:00 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 18 grudnia 2006, 14:28
Posty: 634
Nigdy nie będę miał dosyć kopania nawet po najgorszym dniu w perspektywie zawsze jest następny wypadzik podczas którego można trafić (przynajmniej zawsze w to wierzę) coś fajnego. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 lipca 2009, 22:13 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
Na początku szukałem własnoręcznie wykonanym wykrywaczem (w różnych warunkach) i coś tam nim znalazłem, ale gdybym miał takie podejście jak Kolega, którego zraża byle deszcz czy inne tego typu "przeciwności losu", to pewnie zamiast grzebania w ziemi wybrał bym jako hobby szydełkowanie lub gotowanie na gazie... :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL