Zapytuje czy spotykacie sie z pogloskami o tunelach, wsrod mieszkancow roznych wsi.
Zazwyczaj tunele, jak opowiadaja starsi, maja laczyc czesto oddalone od siebie
wazne obiekty, np.: klasztor z mlynem badz folwarkiem i jego piwnica.
Nijednokrotnie mialy za zadanie sluzyc jako schronienie dla ludnosci podczas
jakiegos najazdu, badz jako bezpieczne przejscie pomiedzy x a y.
Czy spotykacie tego typu historie? Czy ktos penetrowal takie miejsca?
Z tego co wiem klimat archeo jest apriori na nie z takim doniesieniami,
Slyszalem o takich tunelach pod Zamosciem,
Slyszalem tez o tunelu "w naprawie" laczy/l (?) baszte w miejscowosci Stołpie z Chelmem,
(jesli ktos wie cos wiecej prosze o info)
http://cudaswiata.pl/polska/chelmskie_p ... edowe.html
Cytuj:
Jak długie są tunele – nie wiadomo. Na pewno ciągną się pod szczyt chełmskiej góry (kiedyś tam był zamek, teraz bazylika). Te najstarsze nie są jeszcze zbadane. Zresztą znaczna część pozostałych tez. Mówi się, że ciągną się aż do odległego o 15 km Stołpia. Ale prawdopodobnie jest to tylko legenda. Aby to wszystko sprawdzić i zbadać, potrzeba wielu miesięcy, a może i lat pracy ludzi z uprawnieniami ratowników górniczych.
http://zamki.res.pl/szczebrzeszyn.htmCytuj:
Legendy szczebrzeskie opowiadają o rozległej sieci lochów znajdujących się zarówno pod wzgórzerm zamkowym jak i miastem. Ponoć tunele pod zamkiem były tak duże, iż mieściły karetę z końmi, którą miał się w razie zagrożenia ewakuować przebywający w zamku starosta lub władca. Faktem jest, że w mieści po dużych ulewach kilkakrotnie zapadała się ziemia odsłaniając piwnice, a wejścia do nich odkryto także przy obu miejskich kościołach, w tym ostatnio w 2004 roku podczas renowacji figury Matki Bożej przy kościele św. Mikołaja. Śmiałkowie, którzy penetrowali podziemia nie zaszli daleko, ponieważ tunele są pozasypywane a strop bardzo niepewny. Tak więc nikt ich jeszcze profesjonalnie nie przepadał.
Jesli znacie tego typu opowiesci podzielcie sie.
EDIT:
Z sieci:
Temat postu: Re: Tunele w Wejherowie
Wysłany: 21 Lip 2009, 22:40
http://www.forum.eksploracja.pl/viewtop ... 5&start=50Cytuj:
Miejscowość: Gniewino
Ja Wam powiem że kiedyś ojciec opowiadał mi że za małolata chodził po tych tunelach a dokładniej tunelem łączącym klasztor z pałacem. Teraz w podziemiach klasztornych wejście do tych tuneli jest zamurowane.
Właściciel byłego komisu meblowego na ul. Wałowej i który teraz został przeniesiony na ul. 12 Marca (do byłej mleczarni) również dużo wie o tych tunelach ponieważ u niego w komisie na ul. Wałowej były dwa wejścia do owych tuneli. Sam je widziałem. Są to otwory w samym dole ściany. Teraz jest tam lumpeks i chyba zostało to pomieszczenie dość przerobione i pewnie nie będzie widać tych otworów w ścianie. Popytam jeszcze sąsiada bo czytałem na forum.wejher.com że w kamienicy naprzeciwko tego byłego komisu w piwnicy również jest albo było wejście do tych tuneli.
http://www.pruchnik.nazwa.pl/tradycje.htmCytuj:
Legenda o podziemnych tunelach łączących pruchnicki zamek,
kościół i Rynek z zamkiem w Węgierce
W dawnych czasach, w czasie napadów, ludność szukała schronienia w warowniach miejskich. Małe miasteczka miały skromne zabezpieczenie w wałach obronnych. Niektóre nawet wioski jak Świlcza k. Rzeszowa posiadały obronne wały i parkany. Zamki warowne dawały ludności schronienie, przynajmniej w pewnej części. Również kościoły miały charakter obronny i otoczone murami stawiały opór różnym wrogom.
Często jednak miasta warowne, a tym bardziej małe miasteczka, słabiej zabezpieczone, stawały się łupem wrogów. Dlatego ludność w czasie napadów szukała schronienia w lasach i w różnych kryjówkach. W sąsiednim miasteczku, Kańczudze, były pod miastem głębokie lochy i piwnice, w których mieszkańcy znajdowali schronienie podczas najazdów tatarskich.
Takie tunele - kryjówki posiadały dawne zamki. We wsi Cząstkowice koło Bystrowic natrafiono na podobne tunele pod dworskimi budowlami.
Starsi mieszczanie pruchniccy opowiadają, że jeszcze przed I wojną światową u schyłku XIX wieku zapadło się głęboko miejsce w obrębie rynku. Nie zwracając na to większej uwagi zasypano je. Prawdopodobnie były tam lochy - tunele. Opowiadają oni, że za czasów ich chłopięctwa oglądali sklepione cegłą, lochy - piwnice, które oświecali sobie latarniami. Lochy te znajdowały się za Kamienną Górą przed lasem. Były to prawdopodobnie kryjówki służące w dawnych czasach za schronienie w czasie napadów.
* Wszystkie artykuły pochodzą z książki "Gmina Pruchnik" - Krosno 2006