idol napisał(a):
Jedno z moich ulubionych miejsc ,,poznałem'' przypadkiem.Co prawda teren znany z dzieciństwa,ale dopiero kilkanaście latek póżniej odkryłem drugie oblicze tego miejsca...Otóż odpoczywając w trakcie spacerku po lesie,przysiadłem-papierosik,herbatka...sielanka-prawie,bo piękny obraz mącił jedynie gruz leżący tu i tam.Komu chciało się targać śmieci tak daleko od zabudowań?..zwykle leżą zaraz koło wioski.Nagle olśnienie,przecież dojazd w to miejsce jest praktycznie niemożliwy..no i gruz jedynie ceglany...coś tu musiało stać!-i stało :1....
Drugi przypadek trochę odbiega od tematu,ale również na stałe wrył się w pamięć:
Swego czasu na jednym ze zlotów na ter. UK przeszukiwałem pastwisko,ślicznie wystrzyżone przez owieczki..Ładny sygnał,wycinam kawałek darni (!),wyskakuje śliczna srebrna moneta,przecieram błyszczy doskonale..zbiegają się chodzący w pobliżu,oglądają-po ich minach widzę,że ,,coś nie teges''.Okazało,się że padłem ofiarą oklepanego w tym towarzystwie żartu.Jakiś brzydal umieścił w glebie kopie wczesnośredniowiecznej monety,dodatkowo zaklepane były bicia producenta-słowem łyknąłem to....Ale do dziś nie wiem jak to tam umieszczono-jestem pewien,że wycinałem darń i ziemia była nieruszana...
Proste... ;) Mam taki plan na te wakacje... :) Nóż wbijam w ziemię....szczelinka.... i wciskam potencjalne znajdki.... przygotowanie pola dla młodzieży ;)...za trzy miesiące poszukamy :1 Efekt murowany :) Chyba nie robię nikomu krzywdy?