snorll napisał(a):
PREM napisał(a):
... nagle trafiał się prl, po czym martwa cisza monetkowa
Witam. Nie ciąży na mnie co prawda taka potężna "klątwa" ;), ale w zeszłym roku prześladowało mnie 2 zł PRL. Nie było chyba wypadu na którym nie trafiłem tej monety, co po pewnym czasie stawało się na prawdę irytujące. Nie ważne, pola czy lasy, dwójka już na mnie tam czekała. Na szczęście w tym roku jest cudownie lepiej :za. Pozdrawiam. snorll :)
Co do do tego typu fantów, niektórych prześladują ostatnio "dziurki od klucza" ;) U mnie było podobnie, ale z 1/2 kopiejki carskiej.
Ogólnie miałem przez ponad 2 lata taki okres, że nie było mowy, żebym wrócił z pola bez jakiejkolwiek monetki. Jakie poletko by nie było, to zawsze jakiś krążek zadźwięczał pod cewką. Niestety, później coś się "odmieniło" :(
a co do tematu - to u mnie jest tak , że jak z wejścia trafiam ładnego fanta - to cała wyprawa jest do d...y i nic więcej nie wyłazi prócz śmiecia, i na odwrót - jak po kilku godzinach nędza - to dopiero jak wracam do auta - trafiam coś porządnego blisko samochodu :D