W tym "sezonie kleszczowym" postanowilem, wraz z moim wlochatym czworonogiem, powiedziec zdecydowanie NIE tym szkodnikom.
Zaopatrzylismy sie w taki oto zestaw ktory na te chwile moge polecic innym milosnikom zwierząt (nie tylko jednosezonowym):
Szczypce do usuwania kleszczy - te sa metalowe, na rynku wystepują takze plastikowe ale cena metalowych nie jest az tak porażająco wyższa, cena metalowych okolo 12 zl
Przetestowane (niestety) juz na jednym kleszczu, skutek 100%, wyjety caly, ubity, tak przy okazji podobno najskuteczniejzą metodą eliminacji kleszczy jest ich...spalenie, nie wrzucac do zlewu bo wyjdą...
Sposob uzycia: rozchylić, chwycic kleszcza przy samej skorze, przekrecic w lewo 2-3 razy, wyjąć.
Wygladają tak:
<center>
[ img ]
</center>
Kolejny to
"pętelka" do usuwania kleszczy - jeszcze nie przetestowana przeze mnie aczkolwiek czytalem wiele pochlebnych opinii na jej temat, szwedzki patent ale kopiowany przez wiele innych firm, tym samym cena zdecydownie nizsza niz "oryginalu" ze Szwecji ku uciesze nabywców a ze zgryzotą u "wynalazcy".
Sposob wyjecia kleszcza obrazuje ta grafika plus opis:
<center>
[ img ]
</center>
1. Wysuń pętelkę i umieść ją na kleszczu możliwie najbliżej skóry.
2. Przybliż zieloną końcówkę do kleszcza i do skóry. Zwolnij przycisk.
3. Trzymając zieloną końcówkę blisko skóry, skieruj przyrząd prostopadle do miejsca ukąszenia. Wykonaj między palcami obrót przyrządem w dowolnym kierunku, wykręcając jednocześnie kleszcza.
4. Przemyj miejsce ukąszenia.
Wazne aby wykrecac a nie wyciagac kleszcza.
---
A tak wyglada sam produkt, cena okolo 12 zl
<center>
[ img ]
</center>
Strzykawka-pompka "anty-kleszcz", wersja polska 10-krotnie tansza od czegos podobnego ale z etykietka i pod nazwa ASPIVENIN.
Ta kosztuje okolo 8-10 zl, ASPIVENIN okolo 70 zl (gdyby ktos byl zainteresowany szczegolami dot. Aspivenin niech wpisze w wyszukiwarke tę nazwę).
Zasada dzialania nieskomplikowana, podcisnienie, zassanie czyli w zalozeniu "wydarcie" kleszcza ze skory, mozna miec wątpliwosci co do tej metody mając jakiekolwiek pojęcie o budowie kleszcza i zastosowanym rozwiązaniu w zakresie jego polączenia ze skórą (dość solidne).
Poza tym uwazam ze zdecydowanie bardziej sprawdzi sie na skorze czlowieka i to skorze mniej bogatej w roznego rodzaju zarost a to ze wzgledu na koniecznosc zassania, trzeba dosc mocno, rzeklbym bardzo mocno przycinac koncowke do skory (psa moze bolec i moze tego nie zrozumiec ;) ) a czlowiek swiadom zagrozenia wyzszego rzedu ow bol zniesie. Skutecznosc - powiadaja że rózna, zabezpieczaja sie formulką: "jak nie pomoze to lec do lekarza". Jak wszedzie zresztą.
Nic nie jest skuteczne w 100% ale zakup poczynilem i przetestowac kiedys zamierzam o ile okolicznosci bedą ku temu, na psie raczej nie gdyz ma gestą, dlugą sierść i na nim spraawdzaja sie opisane wczesniej i dalej metody.
Producent w opisowce podaje takze iz: "przyrząd do odsysania jadu po ukąszeniu owadów (komarów, pająków, os, pszczół, szerszeni), żmij, skorpionów oraz usuwania kleszczy z ciała ludzi." a wiec mozna wrzucic do plecaka i zastotowac gdyby dopadl nas na skraju lasu wąż o ile wczesniej nie ubije nas rodzina kleszczy.
Tak oto sie prezetuje na fotosie:
<center>
[ img ]
</center>
Kolejny produket to
OBROZA Virbac Preventic, cena w zaleznosci od rejonu polski od okolo 35 zl do ponad 50 zl.
Wiele opinii wskazujących na wysoka skutecznośc w eliminowaniu kleszczy, nie oznacza to iz np zapachem będzie odstraszala kleszcza do wejscia i wszczepienia sie w skore psa. Owszem wskakują, łby moczą w krwi psa ale obroza trucizną nasączona ktorą z kolei przekazuje na skore psa robi swoje - kleszcze albo padają trupem, albo nie wgryzaja sie za mocno i tez odpadają albo krązą po psie czując zagrozenie (tak ostatnio znalazlem dwoch takich wędrowniczków).
W przeciwienstwie do innych obrozy czy tez mazidelek-kropelek Virbac jest naprawde skuteczna, czas dzialania od momentu wyjecia z opakowania to okolo 4-miesiecy, zwierze powinno stale nosic oboroze.
Trzeba obserwowac reakcje skory i psa w ogole po zastosowaniu obrozy - w koncu jest to trucizna, objawy niepozadane podobno rzadko wytepuja (w przeciwienstwie do innych podobnych wytworow "anty"), ale nie zaszkodzi zwrocic wieksza uwage podczas stosowania.
I trzeba pamietac o zasadzie odleglosci - kleszcz o ile sie pojawi to wbije sie w okolicach tylnych łap, trzeba je w pierwszym rzedzie tam poszukiwać i stamtad eliminowac.
Plusem tej obrozy jest rowniez jej wodoodporność, pies ktory lubi wodę moze uprawiac sporty wodne bez potrzeby zdejmowania obrozy, dodatkowo dziala takze na pchly a zapach obrozy nie jest dolegliwy dla psa, jak napisal producent: "Woń obroży nie zakłóca powonienia psa (testowano u psów myśliwskich, śledczych oraz wykrywających narkotyki)."
Opis znajduje sie pod tym adresem:
http://www.lomza.com/veta/prod01651273.htm
<center>
[ img ]
</center>
Gdyby ktos chcial nabyc wyzej wymienione produkty to dwie pierwsze pozycje mozna smialo kupic w sklepie internetowym (na zyczenie adres chyba najtanszego), strzykawkę-pomkę w aptece a oboroze u weterynarza na zamowienie podając orientacyjny rozmiar w cm, chyba ze trafi sie na takiego weterynarza co to nie ma umowy z super-Ba(y)jerem na dystrybucje tego kiepskiego produktu za niezla prowizję i bedzie mogl od razu sprzedac Virbac.
Przede wszystkim jednak nalezy pamietac o regularnym przegladaniu skory psa/kota pod katem obecnosci kleszczy, najlepiej kazdego dnia.
A wbitego szkodnika spokojnie usunac korzystajac np z metalowych....kleszczykow ;) Kleszcze na kleszcza :) Po usunieciu odkazic np jodyną a miejsce przez kilka dni obserwować.
Powiadają że tylko częśc kleszczy przenosi te również zabojcze choroby, kazde zycie jest loterią ale skoro mozna zwiekszyc swoje i innych szanse to zajmuję stanowisko iz nalezy je wzmacniać przy pomocy dostepnych metod i srodkow.